58

Samsung DeX zamiast komputera? To może się udać

Jedną z najciekawszych rzeczy związanych z premierą Samsunga Galaxy S8 jest bez wątpienia stacja dokująca DeX. Pomysł oczywiście nie jest nowy, miał go już Microsoft. Widziałem, testowałem, podoba mi się.

O stacji dokującej Samsung DeX opowiadał Wam już Tomek przy okazji przedpremierowego pokazu Galaxy S8. Opowiadał również w kwietniu Kuba. Obaj przyklasnęli temu pomysłowi – ja też nie będę oryginalny. Dziś miałem okazję przyjrzeć się bliżej i co ważniejsze pobawić się tym urządzeniem. Zgodnie z oczekiwaniami – jeśli używacie komputera do prostszych czynności, Samsung DeX Wam go zastąpi.

Połączenie ładowarki, podstawki chłodzącej i interfejsu

DeX nie ma kolorowych światełek, pozłacanych czy posrebrzanych elementów. Podobnie jak ładowarki indukcyjne Samsunga wygląda raczej skromnie, choć całość została nieźle zaprojektowana i prezentuje się schludnie. Wpięty do stacji DeX telefon jest podczas podłączenia ładowany (a nie tylko podtrzymywany) oraz chłodzony – w urządzeniu znajduje się podobno wiatraczek odpowiedzialny za utrzymanie telefonu w odpowiedniej temperaturze. Po wpięciu smartfona do stacji, obraz z jego ekranu znika i zostaje przeniesiony na ekran monitora lub telewizora. Minus? Nie, raczej oszczędność energii. Podczas pokazu Samsung powiedział, że według nich dzisiejsze trendy to miniaturyzacja, moc oraz komfort pracy. Na pierwszy rzut oka DeX spełnia wszystkie te cechy.

Komputer z telefonu

Powiedzmy sobie od razu – jeśli obrabiacie na komputerze grafikę, montujecie wideo, gracie, tworzycie muzykę – DeX nie jest dla Was. Jeśli jednak przeglądacie sieć, siedzicie na FB, oglądacie YouTube – powinien Wam w zupełności wystarczyć.

18 darmowych aplikacji – tyle na chwilę obecną udostępnia Samsung. Są to aplikacje przystosowane do trybu pełnoekranowego (16:9 FHD). Pozostałe też zadziałają – to znaczy wszystkie, które macie zainstalowane na telefonie. Tyle tylko, że w trybie okienkowym, najczęściej pionowym. Tak działa na przykład Facebook. To źle? Niekoniecznie, w przypadku serwisu społecznościowego wygodniej przecież używać go przez WWW.

DeX pozwala pracować na wielu oknach jednocześnie, zmieniać ich wielkość, a także przenosić ikony czy dokumenty – zarówno na pulpit, jak i między aplikacjami, o ile obsługują one taką funkcję. Zadziała również prawy przycisk myszy oraz większość popularnych skrótów klawiszowych znanych z Windowsa.

Nie wspomniałem jak obsługiwać telefon wpięty do stacji DeX – zadziałają tu praktycznie wszystkie myszki i klawiatury. Te na przewodzie USB, na donglu USB oraz połączone przez BT. DeX posiada również port ethernet 100 Mbps i złącze HDMI. Sprzęt wykorzysta ponadto kamerę smartfona, na przykład w aplikacji Skype czy na Facebooku – super sprawa. Na ekranie pojawią się również powiadomienia z aplikacji smartfona, da się też z poziomu stacji DeX odebrać lub nawiązać połączenie głosowe.

Jak wspomniałem, po włożeniu telefonu do stacji dokującej, jego ekran się wygasza, a obraz przechodzi na monitor. Na prawym pasku znajdziecie kalendarz, wyszukiwarkę, ikonę zrzutu ekrany, ikonę ustawienia dźwięku (wybierzecie tu wyjście audio), ustawienia klawiatury, ikonę zarządzania systemem Android, wskaźnik naładowania baterii, ikonę optymalizacji smartfona, informacje pogodowe oraz ikonę umożliwiającą przełączenie się ze zwykłego pulpitu na lustrzane odbicie ekranu smartfona.



Samsung stawia nie tylko na statystycznego posiadacza S8, ale również na klientów korporacyjnych. Zamiast wozić ze sobą komputer na spotkania służbowe, można zabrać telefon i DeX-a, a potem podpiąć się w hotelu pod telewizor. Wierzę, że część firm skorzysta z dostępu do zasobów VDI, czy współdzielenia stanowiska DeX, wraz z dostępem do plików sieciowych.

Stację Samsung DeX można już kupić, a jej cena to 599 złotych. Wierzę, że niedługo Samsung zdecyduje się na promocyjne bundle z S8 lub S8+, to może być bowiem najlepszy sposób na dotarcie do klientów. Pomysł jest fajny, a co najważniejsze działa świetnie, szybko, prosta praca na takim zestawie jest efektywna. Polemizowałbym trochę w temacie mobilności – telefon jest mały, DeX też niewielki, ale trzeba mieć jeszcze ze sobą myszkę i klawiaturę. Wraz z nimi samsungowy zestaw do pracy w podróży nie jest już taki mały. No i działanie tylko z Samsungiem Galaxy S8 i S8+. Żałuję z perspektywy użytkownika S7 Edge, jeśli chcę używać stacji i telefony na ekranie monitora, muszę zmienić smartfona. Ale poza tym? Bardzo fajny, całkiem niedrogi gadżet, który mam nadzieję za kilka dni dokładnie przetestować.