34

Tak wygląda Samsung Chromebook Pro z rysikiem

Od dawna nie działo się tak wiele w świecie Chromebooków. Wprowadzenie natywnej obsługi aplikacji z Androida na Chrome OS to spory krok naprzód, ale muszą z tym iść w parze odpowiednie urządzenia, a takowe nadchodzą. Jeszcze przed oficjalną premierą poznaliśmy najnowszy model Chromebooka od Samsunga, do którego w zestawie dołączany będzie rysik.

To wszystko staje się jeszcze ciekawsze, gdy pod uwagę weźmiemy wcześniejsze rewelacje na temat Andromedy – systemu mającego być połączeniem Chrome OS oraz Androida. Zanim jednak poznamy dokładne plany Google w związku z nową platformą, przed nami premiera nowego Chromebooka Pro będącego dziełem Samsunga. Informacje na jego temat przewijały się w sieci już wcześniej – znaliśmy go pod nazwą kodową „Kevin” – ale teraz wiemy o nim niemal wszystko, dzięki przeciekom.

Chromebook typu premium

Jego cena, 499 dolarów, sugeruje, że świetnie prezentująca się na grafikach obudowa będzie cała wykonana z aluminium. Minimalistyczne ramki wokół ekranu nadają całości naprawdę świetnego wyglądu i doskonale komponują się ze smukłą konstrukcją. Obecność rysika w zestawie nie jest w żadnym wypadku przypadkowa – potwierdza to dedykowany mu schowek w prawej krawędzi obudowy. Bateria ma pozwolić na pracę przez 10 godzin.

12,3-calowy ekran będzie można obrócić o 360 stopni, a wewnątrz znajdą się procesor o taktowaniu 2 GHz, 32 GB pamięci wbudowanej oraz 4 GB pamięci RAM. Według przecieków miałby on trafić do sprzedaży już 24 października, co oznacza, że oficjalnego debiutu możemy spodziewać się na przestrzeni następnych dwóch tygodni.

2 w 1

Jeśli całości dopełni podświetlana klawiatura, to na poważnie będę rozważał zakup Chromebooka Pro. Produkt Samsunga będzie bardzo łakomym kąskiem nie tylko dla użytkowników przeglądarki Chrome, ale również osób poszukujących naprawdę wszechstronnego urządzenia. Wsparcie dla aplikacji na Androida i dotykowy ekran to przecież świetny duet – Chromebook Pro będzie mógł się stać tabletem, gdy tylko tego zapragniemy. Pewne wątpliwości może budzić brak powszechnego wsparcia większych ekranów przez aplikacje dla Androida, ale aktualne wydarzenia mogą skłonić deweloperów do większego zaangażowania w tej kwestii.