13

Samojeżdżący samochód Google’a skończy pewnie tak samo jak inteligentne okulary

Google dziś chwali się światu, że zaprezentowany Przed kilkoma miesiącami projekt inteligentnego auta wreszcie został skonstruowany jako prototyp. Pojazd wizualnie dalej wygląda tak, jak prezentowano go w maju, a więc dość niepozornie. Umieszczona wewnątrz technologia robi jednak ogromne wrażenie. I właściwie tylko tyle, bo pewnie nieprędko doczekamy się takiego rozwiązania w użytku komercyjnym. Google jest […]

Google dziś chwali się światu, że zaprezentowany Przed kilkoma miesiącami projekt inteligentnego auta wreszcie został skonstruowany jako prototyp. Pojazd wizualnie dalej wygląda tak, jak prezentowano go w maju, a więc dość niepozornie. Umieszczona wewnątrz technologia robi jednak ogromne wrażenie. I właściwie tylko tyle, bo pewnie nieprędko doczekamy się takiego rozwiązania w użytku komercyjnym.

Google jest wielkim innowatorem, a projekty rodzące się w laboratoriach firmy robią niesamowite wrażenie. Sęk w tym, że od wynalazku do uczynienia go komercyjnym oraz przynoszącym zyski produktem długa droga. Doskonałym dowodem na to, że nawet Google nie jest w stanie przeskoczyć wszystkich ograniczeń, są okulary Glass. Projekt miał być prawdziwą rewolucją, ale w wyniku problemów prawnych i nie tylko firma zaczęła się powoli z niego wycofywać. Dziś trudno jednoznacznie stwierdzić, jaki los czeka ten gadżet.

Tymczasem równolegle powstają kolejne urządzenia – w tym samojeżdżący samochód, którego projekt zaprezentowano w maju br. (choć sam technologiczny aspekt przedsięwzięcia jest realizowany już do kilku dobrych lat). Teraz firma pochwaliła się gotowym modelem. Skonstruowany prototyp ma wszystko, co niezbędne aby wyjechać na drogi – włącznie z autonomicznym systemem sterowania zastępującym fizycznego kierowcę.

 

 

Teraz czekają go testy, które będą przeprowadzane po Nowym Roku w północnej części Kaliforni. Za sterami będą ciągle jednak znajdowali się żywi kierowcy, którzy zadbają o to, by błędy w systemie nie spowodowały żadnych kolizji i wypadków. Jak wiemy z poprzednich doniesień, prawo w poszczególnych stanach jest sukcesywnie dostosowywane do nowych technologii, dzięki czemu właściwie każda organizacja może się ubiegać o zgodę na testowanie tego typu aut.

A mimo to ciągle jest mi trudno uwierzyć w to, że Google dociągnie ten projekt do końca. Dziś czytamy o kolejnych pomysłach Samsunga, Sony, Huawei na inteligentne okulary. Tymczasem projekt Google’a wydaje się stać w miejscu. Oczywiście kalifornijska firma ma tę przewagę, że w przeciwieństwie do tych wszystkich firm wyprodukowała swój gadżet i to w pokaźnej liczbie sztuk. Ciągle jednak trudno znaleźć dla niego zastosowanie w codziennej rzeczywistości.

I właśnie tutaj może znajdować się przyczyna. Codzienność nie jest gotowa na taki futuryzm. Google wydaje się wyprzedzać swoją epokę i serwować nam rozwiązania, na które nie jesteśmy gotowi. Inteligentny samochód brzmi w tym wypadku o wiele bardziej praktycznie i realnie, ale z huraoptymizmem wolę się wstrzymać. Jeszcze może się okazać, że giganci branży motoryzacyjnej będą pierwsi. Nie oznacza to wcale, że stworzą lepsze technologie – oni po prostu zrealizują od początku do końca swoje projekty. A może Google’owi po prostu nie służy to rozdrobnienie na dziesiątki różnych inicjatyw?