Mobile

ROG Phone 7 Ultimate to bardziej konsola niż smartfon - recenzja

Kamil Pieczonka
ROG Phone 7 Ultimate to bardziej konsola niż smartfon - recenzja
12

ASUS uwielbia graczy, oferuje im świetne karty graficzne, gamingowe notebooki oraz monitory, a ostatnio nawet niewielką konsolę w postaci ROG Ally. Od kilku lat tworzy też smartfona dedykowanego graczom, a w tym roku debiutuje jego 7. wersja, której miałem okazję się bliżej przyjrzeć.

    ROG Phone 7 Ultimate to szczyt oferty ASUSa w domenie smartfonów. To urządzenie z topową specyfikacją, skupioną głównie na jak najwyższej wydajności i z kilkoma ciekawymi rozwiązaniami, których na próżno szukać u konkurencji. Niestety to też całkiem drogi smartfon, wyceniony obecnie na 6799 złotych, więc dobrze byłoby wiedzieć, czy warto wyłożyć na niego tak duże pieniądze. Dzisiaj postaram się odpowiedzieć na to pytanie, choć jak zwykle będzie to tylko moja subiektywna opinia. ROG Phone 7 Ultimate ma sporo zalet, ale ma też niestety wady, które dla niektórych użytkowników mogą okazać się dyskwalifikujące. Nie wyprzedzajmy jednak faktów i zobaczmy co ten smartfon oferuje.

    ASUS ROG Phone 7 Ultimate - specyfikacja

    Specyfikacja ROG Phone 7 Ultimate raczej nie zaskakuje. Zastosowano tutaj najwydajniejszy obecnie, dostępny na smartfony z Androidem, układ - Qualcomm Snapdragon 8 Gen2, który wyposażony jest w 8 rdzeni oraz GPU Adreno 740. ASUS nie szczędził też na innych komponentach, dlatego mamy tutaj aż 16 GB pamięci RAM oraz 512 GB szybkiej pamięci UFS 4.0 na dane. Narzekać nie można też na świetny ekran, AMOLED o przekątnej niemal 6,8 cala z odświeżaniem sięgającym nawet 165 Hz i jasnością ponad 1000 nitów musi robić wrażenie. Nie zapomniano też o aparatach, łączności 5G czy nawet WiFi 6E/7. Jednym słowem ROG Phone 7 Ultimate na pierwszy rzut oka ma wszystko co powinien mieć prawdziwy flagowiec. W zasadzie brakować może tylko obiektywu telephoto, ale przecież to smartfon do gier, a nie do zdjęć, prawda?

    ASUS ROG Phone 7 Ultimate
    CPU Qualcomm Snapdragon 8 Gen2 (4 nm) - 8 rdzeni
    1x Cortex-X3 3.2 GHz
    2x Cortex-A715 2.8 GHz
    2x Cortex-A710 2.8 GHz
    3x Cortex-A512 2.0 GHz
    GPU: Adreno 740
    Pamięć 16 GB LPDDR5X, 512 GB UFS 4.0
    Wyświetlacz 6,78 cala, 2448 x 1080 pikseli, AMOLED
    odświeżanie 165 Hz
    jasność 1500 nitów (max), 1000 nitów (typowa)
    Gorilla Glass Victus
    Aparat 50 MP, f/1.9 z dwukrotnym zoomem (crop), Sony IMX766
    13 MP, f/2.2, ultraszerokokątny (120 stopni)
    8 MP, f/2.0, macro
    32 MP, f/2.45 selfie (z przodu)
    Łączność Dual SIM (nano-SIM), 5G/LTE
    WiFi 6E/7 (2.4, 5 i 6 GHz)
    Bluetooth 5.3
    NFC
    USB Type C 3.1 (z boku), USB Type C 2.0 (od dołu)
    Czujniki Czytnik linii papilarnych (optyczny)
    Akcelerometr
    Żyroskop
    Zbliżeniowy
    GPS (GLONASS, BDS, Galileo)
    Inne 2 calowy ekran OLED na tylnej obudowie
    IP54 (odporność na zachlapania)
    2 głośniki stereo, mini-jack 3.5 mm
    System operacyjny Android 13
    Bateria Li-Po 6000 mAh
    Ładowanie 65W (przewodowe)
    Ładowanie zwrotne 10W (przewodowe)
    Akcesoria AeroActive Cooler 7 z subwooferem
    Wymiary 173.0 x 77.0 x 10.3 mm
    Waga 239 g
    Cena ~6800 PLN (maj 2023)

    ASUS ROG Phone 7 Ultimate - zawartość zestawu

    Urządzenie dotarło do mnie w opakowaniu, które przez folię bąbelkową wyglądało trochę jak piłka. Pudełko z pewnością nie jest typowe, a co warte podkreślenia wykonane jest z materiałów odzyskanych z recyklingu. Jest też sporo większe niż normalnie, bo mieści też dodatkowe akcesoria. Tak, mamy tutaj nawet szybką ładowarkę 65 W, giganci branży smartfonów mogliby się od ASUSa czegoś nauczyć.

    Pudełko zamknięte jest magnetycznym klipsem, który przyda nam się później aby odkryć podstawowe możliwości sterowania w grach przy pomocy dodatkowych elementów dostępnych w ROG Phone 7 Ultimate. Mini gra, w której wykorzystamy ten dodatek jest integralną częścią aplikacji Armoury Crate, która optymalizuje wydajność smartfona pod kątem gier i pozwala zarządzać wieloma innymi ustawieniami.

    Jak już wspominałem w pudełku poza samym smartfonem znalazło się też miejsce na ładowarkę, plastikową obudowę ochronną oraz aktywny system chłodzenia AeroActive Cooler 7, który wraz z pokrowcem jest integralną częścią smartfona. Początkowo uważałem, że ten dodatek to lekka fanaberia, ale im dłużej z nim obcowałem, tym moje zdanie na jego temat ulegało zmianie. O tym jednak powiemy sobie nieco później.

    Zawartość opakowania z pewnością jest całkiem hojna, nawet biorąc pod uwagę wysoką cenę tego zestawu. Zobaczmy jednak jak wygląda sam smartfon.

    ASUS ROG Phone 7 Ultimate - wygląd

    ROG Phone 7 Ultimate dostępny jest tylko w jednym kolorze - Storm White. Obudowa ma jednak kilka odcieni białego, różne nadruki, a nawet wbudowany wyświetlacz OLED o przekątnej 2 cali. To właśnie główny wyróżnik wersji Ultimate. Model bez wyświetlacza jest odpowiednio tańszy (~5000 złotych), ale nie ma też w zestawie dodatkowego chłodzenia. Design jest z pewnością specyficzny, dla mnie nieco za bardzo przekombinowany, ale ja nie jestem zapalonym graczem ;-). Mam wrażenie, że ASUS dał wolną rękę swoim projektantom, którzy ostatnio spuścili nieco z tonu w przypadku gamingowych notebooków, ale oczywiście mogę się mylić.

    Dobra wiadomość jest taka, że wyspa aparatów pomimo tego, że jest całkiem spora, to nie wystaje mocno poza obrys obudowy. Co więcej rozciągnięta jest też niemal na całą szerokość smartfona, więc ten leży stabilnie na blacie biurka. Specyfikację aparatów znacie, a o ich możliwościach jeszcze sobie powiemy w późniejszym czasie.

    Dodatkowy ekran - ROG Vision, to tylko gadżet, ma fajnie wyglądać. Jego funkcjonalność jest raczej ograniczona, ale może np. poinformować o stanie baterii czy przychodzącym połączeniu gdy telefon leży ekranem do dołu. Wyświetla też fajne animacje, które można sobie pobrać ze strony ASUSa, ale na tym jego funkcjonalność się kończy. W dodatku rozdzielczość też pozostawia nieco do życzenia, ale przynajmniej nie wpływa dzięki temu znacząco na pobór energii.

    Pewną ciekawostką jest zastosowanie dwóch portów USB typu C. Jeden znajduje się na bocznej krawędzi i wykorzystywany jest np. przez AeroActive Cooler 7. To też ten bardziej zaawansowany port w standardzie USB-C 3.1, który ma między innymi wsparcie dla DisplayPort i możliwość transferu plików z większą prędkością. Port zamontowany w dolnej części urządzenia to tylko USB 2.0, wraz ze swoimi ograniczeniami. Dobra wiadomość jest natomiast taka, że oba obsługują szybkie ładowanie, więc nie ma znaczenia z którego ładujemy smartfona. Co warte odnotowania ASUS znalazł też miejsce dla mini-jacka 3.5 mm, który w ostatnim czasie jest coraz rzadszym widokiem.

    Slot na karty SIM znalazł się po lewej stronie, w dolnej części, a przyciski funkcyjne mamy po prawej. Na krawędziach, po tej samej stronie mamy też dodatkowe przyciski dotykowe, które przydają się głównie w grach. Można je "tapać" lub przesuwać po nich palcem aby osiągnąć konkretne efekty. Całkiem ciekawe rozwiązanie, pod warunkiem, że znajdziemy grę, która pozwoli z tego korzystać.

    Jak pewnie zauważyliście na pierwszym zdjęciu, ROG Phone 7 Ultimate ma całkiem spore ramki wokół ekranu, szczególnie w dolnej i górnej części. Ma to swoje uzasadnienie i jest zamierzone. Po pierwsze znajdują się tam dwa bardzo solidne głośniki stereo, które jak na smartfona generują świetny dźwięk. Mamy też tutaj kamerę do selfie i czujniki (światła, zbliżeniowy), które nie wcinają się w ten piękny ekran AMOLED żadnym notchem. Jednak główną motywacją inżynierów było zostawienie miejsca dla naszych kciuków podczas grania. Stąd między innymi kwestia przesunięcia kamerki do selfie bardziej na prawo, tak aby jej przypadkowo nie zasłaniać w uchwycie poziomym. Inżynierowie ASUSa naprawdę pomyśleli o wszystkim.

    Ze względu na te ramki oraz ogromny wyświetlacz, sam smartfon jest bardzo duży i to pewnie nie wszystkim przypadnie do gustu. Jednak na tle flagowców innych marek nie jest to szczególnie duża różnica i pewnie da się do tego przyzwyczaić. Mój dyżurny smartfon to Google Pixel 7 i pewnie dlatego zwróciłem większą uwagę na różnicę w rozmiarze. Pod względem wykonania trudno cokolwiek ASUSowi zarzucić, dzięki solidnej metalowej ramce smartfon sprawia wrażenie lekko topornego, ale w pozytywnym sensie. Nie mam po prostu obaw, że zaraz złamie mi się w rękach.

    ASUS ROG Phone 7 Ultimate - AeroActive Cooler 7

    AeroActive Cooler 7 bez wątpienia zasługuje na osobny akapit. Początkowo wydawał mi się jakąś fanaberią, ale po bliższym poznaniu sporo zyskał w moich oczach. ASUS naprawdę przemyślał wiele kwestii i sprawił, że to urządzenie ma sens, szczególnie jeśli faktycznie sporo gracie na smartfonie w wymagające gry. Zacznijmy od tego, że cały wewnętrzny desing telefonu został zaprojektowany z myślą o dodatkowym chłodzeniu. Procesor umieszczony jest w centralnej części obudowy, a bateria podzielona została na dwa moduły o pojemności 3000 mAh każde. Dzięki temu AeroActive Cooler 7 może wydatnie wspomóc chłodzenie smartfona i robi to bardzo skutecznie.

    System chłodzenia zastosowany w ROG Phone 7 Ultimate jest bardzo zaawansowany, mamy tutaj między innymi komorę parową, która skutecznie pomaga odprowadzać ciepło z procesora, zapewniając jego optymalną wydajność niezależnie od obciążenia i długości jego trwania. ASUS stawia na wydajność nawet kosztem temperatury, bez dodatkowego chłodzenia obudowa potrafi nagrzać się do nieprzyjemnych temperatur, ale mimo tego układ Snapdragon 8 Gen 2 działa nadal z pełną wydajnością. Z AeroActive Cooler 7 jest znacznie lepiej, bo nie tylko chłodzi on obudowę (przy pomocy wentylatora oraz wbudowanego ogniwa Peltiera (!)) ale również bezpośrednio miniaturowy radiator. Gdy założymy Cooler 7 na obudowę smartfona, to otwiera się mała czarna pokrywa, która skrywa dodatkowy radiator, na który kierowany jest strumień zimnego powietrza.

    Całość oczywiście się jeszcze do tego ładnie świeci, ma dodatkowe przyciski, które można wykorzystać do sterowania w grach, a nawet dodatkowy głośnik niskotonowy. I on faktycznie robi różnicę. ROG Phone 7 Ultimate generuje lepszy dźwięk niż niektóre laptopy, byłem pod szczerym wrażeniem tego rozwiązania, bo brak głośnika basowego słychać natychmiast. Jak na tak niepozorny gadżet, robi on całkiem sporą różnicę pod wieloma względami. Co więcej ma też wbudowaną podstawkę, dzięki której smartfon można postawić na blacie i np. grać przy pomocy kontrolera z konsoli, wykorzystując smartfon tylko jako ekran. Na obudowie znalazło się nawet miejsce na wyprowadzenie portu USB typu C (do ładowania albo podłączenia dodatkowych akcesoriów) oraz gniazdo słuchawkowe.

    I tak, zastosowanie AeroActive Cooler 7 sprawia, że smartfon staje się dosyć głośny, ale nie jest to aż taki hałas, aby miał powodować duży dyskomfort. Co więcej stopień chłodzenia możemy ustawić w aplikacji Armoury Crate, a gdy ktoś do nas dzwoni, wentylator się automatycznie wyłączy. Efekty chłodzenia są widoczne gołym okiem (a raczej dłońmi). Na poniższym obrazku, środkowa grafika pokazuje rezultat 20 minutowego testu WildLife Extreme w aplikacji 3DMark. Bez coolera, ROG Phone 7 Ultimate rozgrzał się do 50 stopni i był tak gorący, że ciężko było mi go utrzymać w ręce. Jak jednak widzicie, wydajność na tym nie ucierpiała. Po podłączeniu dodatkowego chłodzenia, maksymalna temperatura spadła do 42 stopni, a sam telefon był bardzo komfortowy w użytkowaniu. Różnica jest kolosalna, a na dłuższą metę nie pozostanie pewnie bez wpływu chociażby na żywotność baterii.

    Jedyny minus tego urządzenia, jaki nasuwa mi się po testach to spory pobór energii ze względu na ogniwo Peltiera. W normalnym teście po 20 minutach bateria straciła 11% pojemności, z AeroActive Cooler 7 było to już 18%. Na dłuższą metę granie w najwyższych ustawieniach wydajności z podłączonym chłodzeniem aż prosi się o stałe podłączenie do źródła energii. Inaczej smartfon nie wytrzyma nawet 2 godzin pracy mimo ogromnej baterii.

    ASUS ROG Phone 7 Ultimate - aparaty

    O aparatach najchętniej napisałbym tylko, że są i faktycznie robią zdjęcia. Nie jest to z pewnością element, którym ASUS chciałby się pochwalić bo praktycznie nie zmienił układu aparatów względem ROG Phone 6. Nie zrozumcie mnie źle, zdjęcia nie są aż tak bardzo złe, są pewnie powyżej średniej, szczególnie przy dobrym oświetleniu. Aplikacja aparatu też jest bardzo funkcjonalna i przyjemna w obsłudze. Jednak rezultaty jej pracy, szczególnie na dużym ekranie pozostawiają nieco do życzenia, albo Pixel 7 za bardzo podniósł moje oczekiwania. Poniżej macie próbkę, po kompresji i w mniejszej rozdzielczości, ale oryginalne zdjęcia możecie zobaczyć w galerii zdjęć ROG Phone 7 Ultimate. Zdjęcia nocne najmocniej odstają od flagowców innych marek. Pod tym względem ASUS ma sporo do nadrobienia.

     

    Całkiem przyzwoicie wyglądają też zdjęcia z obiektywu szerokokątnego, choć mają nieco inną kolorystykę niż te z obiektywu głównego co trochę mnie irytowało i brakuje im detali przez niższą rozdzielczość sensora. Generalnie nie oczekiwałbym cudów od ROG Phone 7 Ultimate, ASUS zwrócił uwagę na inne aspekty i aparaty potraktował nieco po macoszemu. Nie rozumiem też po co jest tam ten obiektyw macro, którego użyteczność jest bardzo wątpliwa.

    Całkiem niezła jest za to kamerka selfie, robi naturalne i wyraźne zdjęcia, mimo, że nie ma zbyt dużego obiektywu, a obraz nawet na pełnym ekranie wygląda bardzo solidnie.

    ASUS ROG Phone 7 Ultimate - wrażenia z użytkowania

    Uruchamiając po raz pierwszy ROG Phone 7 Ultimate poczułem się jak w domu. Smartfon wyposażony w system Android 13 nie korzysta z żadnej nakładki i wygląda bardzo podobnie do tego co mam w Pixelu 7, więc z miejsca się odnalazłem. Dodając do tego bardzo responsywny ekran i wysoką wartość odświeżania, wszystko działanie bardzo płynnie i bez żadnych zacięć. Nadal jestem zresztą pod wrażeniem i nawet czytnik linii papilarnych pod ekranem nie irytował tak bardzo jak ten w Pixelu ;-). ASUS daje nam spory wybór tapet i motywów, więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie.

    W menu szybkich ustawień oraz opcji można się bardzo łatwo odnaleźć. Jeśli macie telefon z Androidem, to szybko znajdziecie to czego szukacie, więc za bardzo nie ma się tutaj nad czym rozwodzić. ASUS daje spore możliwości, szczególnie jeśli chodzi o zarządzanie odświeżaniem ekranu (dynamicznie się zmienia) czy zarządzanie baterią i ładowaniem. Wiele rzeczy można pod siebie dopasować i trudno byłoby te wszystkie opcje opisywać. Jedyna zła wiadomość jest taka, że producent gwarantuje tylko 2 lata aktualizacji, co na tle konkurencji zaczyna już wyglądać słabo.

    Sercem tego smartfona jest aplikacja Armoury Crate, która pozwala zarządzać ustawieniami wydajności czy aktywnego chłodzenia. Pokazuje nam między innymi oddzielnie temperatury dla procesora, GPU oraz obudowy, a także taktowanie i aktualne wykorzystanie pamięci. To również tutaj możemy zarządzać dodatkowym ekranem ROG Vision czy zmienić tryb pracy AeroActive Cooler 7. Armoury Crate optymalizuje też wydajność pod kątem konkrentych gier, a jego integralną częścią jest panel Game Genie, który jest swoistą nakładką pozwalającą zmieniać ustawienia w locie, nawet podczas grania, bez opuszczania samej gry. To kolejny dowód na to, że ASUS sporo zrobił aby stworzyć z tego smartfona prawdziwą konsolę.

    Oczywiście w parze z aktywnym chłodzeniem oraz wysokim taktowaniem układu Snapdragon 8 Gen 2 idzie też wydajność. ROG Phone 7 Ultimate jest w czołówce wszystkich rankingów i bez wątpienia jest jednym z najwydajniejszych smartfonów na rynku.

    Co warte odnotowania, pomimo wysokiej wydajności, ROG Phone 7 Ultimate potrafi być też bardzo oszczędny. Odpowiednie zarządzanie energią, dynamiczna zmiana odświeżania i korzystanie z mniej wymagających aplikacji sprawiają, że z powodzeniem można go ładować co drugi dzień. Nie ma też problemów z drenowaniem baterii, w ciągu nocy stopień naładowania spada ledwo o kilka procent. Spora w tym zasługa dużej baterii, którą dodatkowo można naładować od 0 do 100% w nieco ponad 40 minut dzięki ładowarce o mocy 65 W. Co więcej, smartfon może ładować inne urządzenia przewodowo, wystarczy podłączyć do niego przewód USB-C i można np. podratować rozładowane słuchawki lub telefon znajomego z mocą 10 W.

    ASUS ROG Phone 7 Ultimate - podsumowanie

    Pod względem użytkowania nie zapadł mi w pamięć żaden mankament, który by mi jakoś szczególnie przeszkadzał. Wysoka wartość odświeżania ekranu sprawia, że wszystko jest płynne i wyraźnie widzę różnicę na korzyść tego modelu względem wyświetlacza 90 Hz z Pixela 7. Wysoka jasność sprawia, że nawet w pełnym słońcu zawartość ekranu jest wyraźnie widoczna. Aplikacje startują natychmiast, nie ma problemów z lokalizacją GPS czy płatnościami NFC. To pełną gębą flagowiec, który ma niewiele wad, a w zasadzie jedną - aparaty.

    ROG Phone 7 Ultimate to jednak głównie smartfon do gier i pod tym względem nie znajdziecie chyba lepszego urządzenia na rynku. Szczególnie jeśli pokusicie się o zastosowanie AeroActive Cooler 7, który pozwala na wiele godzin rozrywki bez obawy o temperaturę smartfona czy jego żywotność w dłuższym terminie. W dodatku znacząco poprawia jakość dźwięku i spełnia się jako dedykowany kontroler do gier. Inżynierowie ASUSa wykonali swoją pracę doskonale, może nawet poszli nieco za daleko z tym otwieranym kanałem do wbudowanego radiatora, ale wyraźnie widać, że chcieli osiągnąć jak najlepsze efekty. I to im się udało, więc jeśli nie zależy wam mocno na zdjęciach i nie przeraża was kwota jaką trzeba wydać na ten model, to z czystym sumieniem mogę go polecić.

    ASUS ROG Phone 7 Ultimate

    Orientacyjna cena: ~6800 PLN

    ASUS ROG Phone 7 Ultimate
    plusy
    • Świetny panel AMOLED 165 Hz
    • Doskonała wydajność
    • Aktywne chłodzenie z modułem Peltiera
    • Rewelacyjne głośniki z opcjonalnym subwooferem
    • Świetna żywotność baterii
    • Szybkie ładowanie (ładowarka w zestawie)
    • Szybkie i płynne działanie systemu Android 13
    • Obsługa WiFi 6E/7
    • Odporność na zachlapania i kurz (IP54)
    minusy
    • Wysoka cena
    • Przeciętna jakość zdjęć
    • Tylko 2 lata aktualizacji systemu

    Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu