9

Roboty powinny uczyć ludzi. Forpheus już to potrafi!

forpheus
Taku Oya z Kyoto w Japonii pracuje dla firmy Omron i pomaga w zaprowadzeniu nowej równowagi między ludźmi i maszynami. Aktualnie to człowiek „uczy” maszyny różnych rzeczy. Buduje je, programuje, pokazuje jak mają wykonywać określone czynności… Ta dysproporcja może się przerodzić w równowagę tylko w przypadku, kiedy roboty będą mogły dla odmiany nauczyć czegoś ludzi, a w przyszłości również projektować inne roboty oraz je programować.

Należy zacząć od małych kroczków, dlatego teraz możemy się skupić na jednym z powyżej wymienionych aspektów budowania równowagi – robot uczący człowieka. W tym celu powstał Forpheus, który potrafi nie tylko zagrać w tenisa stołowego, ale również przejąć rolę nauczyciela. To już oficjalne, ponieważ został nagrodzony tytułem Guinness World Records, za bycie pierwszym robotycznym nauczycielem gry w tenisa stołowego.

Trener z profesjonalnym sprzętem

Zaprogramowanie odpowiednich algorytmów AI przyniosło ze sobą możliwość, aby robot oceniał grające z nim osoby pod kątem ich umiejętności. Forpheus posiada dwa czujniki wizyjne i jeden czujnik ruchu. Te pierwsze obserwują piłeczkę, natomiast czujnik ruchu identyfikuje poczynania ludzkiego gracza. Poza tym dysponuje jeszcze kontrolerem prędkości, który dokonuje analizy tysiąc razy na sekundę. Wszystko to pozwala aby robot mógł oceniać sytuację na tyle dobrze, że rozpozna jak dobry jest jego przeciwnik.

Widząc twoje postępy w grze, Forpheus zacznie wyświetlać motywujące komunikaty tekstowe, w których powie co zrobiłeś dobrze i zachęci cię do dalszej gry. Taku Oya z uśmiechem na twarzy przyznaje, że od kiedy ćwiczy ze swoim robotem, jego gra uległa poprawie i chwali swoje dzieło za to, iż po prostu jest dobrym nauczycielem.

Aktualnie to człowiek uczy robota jak się zachowywać, albo nawet w jaki sposób uczyć innych (jak to miało miejsce w przypadku Forpheusa). Natomiast w ciągu następnych 20 lat być może będzie to możliwe, aby roboty uczyły inne roboty lub nawet je projektowały – mówi Taku Oya.

Bardzo ciekawe osiągnięcie i ciekawa wizja przyszłości. Jeżeli kiedyś maszyny zaczną projektować, budować i programować inne maszyny, to zapewne będzie można uznać to za kompletnie nowy rozdział w historii… miałem napisać „ludzkości”, ale może jednak w historii maszyn? Ostatnio regularnie możemy czytać i słyszeć o paru powtarzających się rzeczach. Po pierwsze: rozwój sztucznej inteligencji, która na pewnym etapie stanie się niewyobrażalnie zaawansowana. Po drugie: kolonizacja Marsa. Po trzecie: roboty, które zaczną zastępować ludzi w coraz większym zakresie czynności (powiedzmy nawet, że roboty zaczną projektować i budować inne roboty).

Proponuję to ze sobą połączyć i uzyskać scenariusz do jednej z możliwych wizji przyszłości. Budujemy niezwykle zaawansowaną sztuczną inteligencję, wysyłamy ją na Marsa wraz z dużą ilością mobilnych fabryk robotów, żeby mogła tam rozpocząć ich produkcję. Dochodzi do ich rozwoju i replikacji na skalę całej planety. Zabierają się za terraformowanie Marsa, a więc wykonują całą „brudną robotę” za nas. Ludzcy koloniści przylatują na czerwoną planetę, lecz zamiast babrać się w nieprzyjaznej piaskowej pustyni, zastają drugą Ziemię.

Oto szczęśliwe zakończenie koegzystencji ludzi i inteligentnych maszyn.

Dalsze wydarzenia mojej wizji przyszłości nie są już tak istotne, ale o nich wspomnę. AI dochodzi do wniosku, że przybysze w postaci ludzi to najeźdźcy, którzy jedynie zniszczą piękne środowisko, jakie ona starannie stworzyła. W związku z tym ich niszczy, a potem wysyła armię maszyn na Ziemię. Koniec.

Źródło