4

Poznajcie RoBeetle, małego żuka który pójdzie tam, gdzie człowiek nie może.

Powitajcie mechanicznego żuka, który umie poruszać się jedynie do przodu. Co więc w tym innowacyjnego? Ano to, że nasz mały kolega nie potrzebuje do życia baterii i nie jest zasilany energią słoneczną. RoBeetle prezentuje możliwości nowatorskiego systemu zasilania w dziedzinie mikrorobotyki.

Podobno rozmiar nie ma znaczenia ;) I to doskonały przykład na potwierdzenie tej tezy. Mikrorobot opracowany na uniwersytecie w Kalifornii pokazuje, że małe może być wielkie. RoBeetle, bo o nim mowa, to robot zbudowany na wzór żuka, nie tylko pod względem wyglądu, ale też masy i wielkości.

Mały chrząszcz jest naprawdę silny

Ten ważący 88 miligramów robot-insekt mierzy ledwie 15 mm i potrafi unieść 2.6 swojej masy ciała. Wiadomo, że nie jest to jakiś wielki ciężar, ale współczynnik jest naprawdę dobry. Jednak to co jest tu najważniejsze to fakt, że w przeciwieństwie do większości robotów z jakimi prowadzone są eksperymenty, ten nie jest przypięty do zewnętrznego źródła energii.

Co więcej, nie posiada nawet baterii. Powód? Są one mało wydajne i muszą być stosunkowo duże, aby pomieścić niewielkie ilości energii. Zgodnie z danymi podanymi przelicznik wygląda następująco:

Tłuszcz zwierzęcy 38 [MJ/kg]
Metanol 20 [MJ/kg]
Standardowa bateria 1.8 [MJ/kg]

Metanol rządzi!

RoBeetle zasilany jest metanolem, który owszem, jest mniej wydajny niż tłuszcz zwierzęcy, ale jest nieporównywalnie bardziej wydajny od baterii. Dzięki temu nasz mały chrząszcz może poruszać się przez 2 godziny na jednym tankowaniu.

Jego sztuczne mięśnie zbudowane są nitinolu. Jest to stop metaliczny niklu z tytanem. Jego cechą charakterystyczną jest przynależność do grupy materiałów inteligentnych, które wykazują efekt pamięci kształtu i to właśnie ten efekt jest wykorzystywany podczas poruszania się. 

Sztuczne mięsnie pokryte są warstwą platyny, która po wejściu w reakcje z metanolem powoduje reakcję spalania co generuje ciepło. Zmiana temperatury powoduje, że maleńki otwór wentylacyjny przesuwa się w do tyłu i do przodu. Dzięki temu przepływ paliwa może być regulowany, a nasz mały robocik jest w stanie przesuwać się do przodu.

Mały krok żuka to…tylko mały krok do przodu

Nie ma tu mowy o rewolucji, jeśli chodzi o robotykę, jednak zastosowane rozwiązanie jest naprawdę obiecujące i otwiera drzwi, za którymi znajdują się nowe możliwości. Sam RoBeetle nie ma szerokiego wachlarza zastosowań. Mówimy w końcu o mikrorobocie, który owszem, dotrze tam, gdzie człowiek nie może, ale pod warunkiem, że to miejsce będzie dokładnie przed nim. To co najważniejsze tutaj najważniejsze to innowacyjny system zasilania.