Świat

Poznajcie RoBeetle, małego żuka który pójdzie tam, gdzie człowiek nie może.

DP
Dawid Pacholczyk
4

Powitajcie mechanicznego żuka, który umie poruszać się jedynie do przodu. Co więc w tym innowacyjnego? Ano to, że nasz mały kolega nie potrzebuje do życia baterii i nie jest zasilany energią słoneczną. RoBeetle prezentuje możliwości nowatorskiego systemu zasilania w dziedzinie mikrorobotyki.

Podobno rozmiar nie ma znaczenia ;) I to doskonały przykład na potwierdzenie tej tezy. Mikrorobot opracowany na uniwersytecie w Kalifornii pokazuje, że małe może być wielkie. RoBeetle, bo o nim mowa, to robot zbudowany na wzór żuka, nie tylko pod względem wyglądu, ale też masy i wielkości.

Mały chrząszcz jest naprawdę silny

Ten ważący 88 miligramów robot-insekt mierzy ledwie 15 mm i potrafi unieść 2.6 swojej masy ciała. Wiadomo, że nie jest to jakiś wielki ciężar, ale współczynnik jest naprawdę dobry. Jednak to co jest tu najważniejsze to fakt, że w przeciwieństwie do większości robotów z jakimi prowadzone są eksperymenty, ten nie jest przypięty do zewnętrznego źródła energii.

Co więcej, nie posiada nawet baterii. Powód? Są one mało wydajne i muszą być stosunkowo duże, aby pomieścić niewielkie ilości energii. Zgodnie z danymi podanymi przelicznik wygląda następująco:

Tłuszcz zwierzęcy 38 [MJ/kg]
Metanol 20 [MJ/kg]
Standardowa bateria 1.8 [MJ/kg]

Metanol rządzi!

RoBeetle zasilany jest metanolem, który owszem, jest mniej wydajny niż tłuszcz zwierzęcy, ale jest nieporównywalnie bardziej wydajny od baterii. Dzięki temu nasz mały chrząszcz może poruszać się przez 2 godziny na jednym tankowaniu.

https://www.youtube.com/watch?v=vd6tN19wilQ&feature=emb_logo

Jego sztuczne mięśnie zbudowane są nitinolu. Jest to stop metaliczny niklu z tytanem. Jego cechą charakterystyczną jest przynależność do grupy materiałów inteligentnych, które wykazują efekt pamięci kształtu i to właśnie ten efekt jest wykorzystywany podczas poruszania się.

Sztuczne mięsnie pokryte są warstwą platyny, która po wejściu w reakcje z metanolem powoduje reakcję spalania co generuje ciepło. Zmiana temperatury powoduje, że maleńki otwór wentylacyjny przesuwa się w do tyłu i do przodu. Dzięki temu przepływ paliwa może być regulowany, a nasz mały robocik jest w stanie przesuwać się do przodu.

Mały krok żuka to…tylko mały krok do przodu

Nie ma tu mowy o rewolucji, jeśli chodzi o robotykę, jednak zastosowane rozwiązanie jest naprawdę obiecujące i otwiera drzwi, za którymi znajdują się nowe możliwości. Sam RoBeetle nie ma szerokiego wachlarza zastosowań. Mówimy w końcu o mikrorobocie, który owszem, dotrze tam, gdzie człowiek nie może, ale pod warunkiem, że to miejsce będzie dokładnie przed nim. To co najważniejsze tutaj najważniejsze to innowacyjny system zasilania.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: