Motoryzacja

Ten samochód pobił rekord prędkości. 412 km/h w elektryku

Kamil Pieczonka
6

Rimac Nevera to samochód, który pobije pewnie jeszcze wiele rekordów. Kilka miesięcy temu wszedł do "masowej" produkcji, ale nadal trwają testy jego możliwości. Jednym z nich było udowodnienie, że potrafi rozpędzić się do zakładanej w symulacjach prędkości, czyli 412 km/h. Tak, potrafi.

Rimac Nevera pokazuje pazur

O tym, że Rimac Nevera będzie jednym z najszybszych samochodów na świecie wiedzieliśmy już po lekturze specyfikacji. Wyposażony został w cztery niezależne silniki elektryczne, które w sumie generują 1914 KM mocy (2x 299 KM z przodu i 2x 612 KM z tyłu) oraz moment obrotowy na poziomie 2360 Nm (2x 270 Nm z przodu i 2x 900 Nm z tyłu). W połączeniu z chłodzoną cieczą baterią o pojemności 120 kWh pozwala to na osiągnięcie pierwszej setki w czasie 1,97 sekundy. 300 km/h pojawia się na liczniku po 9,3 sekundy, a prędkość maksymalna w egzemplarzach produkcyjnych ograniczona jest do 350 km/h. To jednak tylko sztuczne ograniczenie.

Teoretycznie prędkość maksymalna tego samochodu miała wynosić 412 km/h. Do tej pory jednak nikt tego nie sprawdził, ale tak twierdziły przeprowadzone przez chorwackiego producenta symulacje. Rimac postanowił sprawdzić swoje obliczenia i zrobił to 28 października na torze testowym Papenburg w Niemczech. Jest to owalny tor ze specjalnie wyprofilowanymi łukami oraz prostymi o długości dokładnie 4 km. Okazuje się, że taka odległość wystarczyła Neverze nie tylko na osiągnięcie maksymalnej prędkości, ale również na zahamowanie. Za kierownicą siedział Miro Zrnčević, sze kierowców testowych Rimaca, który zna ten projekt od jego początków.  Jak możecie zobaczyć na krótkim wideo poniżej, poszło mu całkiem nieźle. Wychodząc z owalnego zakrętu miał już na liczniku ponad 250 km/h, a prędkość maksymalną osiągnął bez większego trudu. Została ona potwierdzona przy pomocy urządzenia Racelogic V-Box z dokładnym pomiarem przy pomocy systemu GPS.

Trzeba przyznać, że 412 km/h to świetny wynik. Rimac Nevera pomimo ogromnej mocy i dużej baterii nie jest taki cieżki, waży 2150 kg. Ogniwa litowo-manganowo-niklowe można ładować z maksymalną mocą 500 kW, wtedy czas ładowania od 0 do 80% ma wynosić 19 minut, a według szacunków zasięgu WLTP samochód pozwala na przejechanie 550 km (462 km według amerykańskiej normy EPA). W tej chwili trwa już "masowa" produkcja tego modelu, choć w planach jest tylko 150 egzemplarzy. Każdy z nich będzie kosztował ponad 2 mln euro.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu