Technologie

Relativity Space poleci już w tym roku, drukowane rakiety stają się faktem

Kamil Pieczonka
5

Relativity Space to jedna z najbardziej obiecujących firm w amerykańskim przemyśle kosmicznym, która wydaje się mieć wszystko aby rzucić wyzwanie SpaceX. Moment na sprawdzenie tych zapowiedzi ma nadejść jeszcze w tym roku.

Relativity Space szykuje się do pierwszego startu

Jeśli nie kojarzycie Relativity Space to już śpieszę z informacją dlaczego uznawani są za bardzo innowacyjnych. Mianowicie założyciel firmy, Tim Ellis wymyślił sobie, że będzie drukował całe rakiety w drukarce 3D. Można by uznać, że to mrzonka, ale Tim wprowadził druk metalowych komponentów rakiet w Blue Origin i technologia ta się przyjęła. Po kilku latach stwierdził, że może drukować tak całe rakiety i w 2015 roku założył własną firmę kosmiczną. Jego wizja spodobała się inwestorom i w ciągu 4 ostatnich lat Relativity Space zwiększyło swoje zatrudnienie z 17 do ponad 700 osób i ma na koncie ponad 1 mld USD na prace nad swoimi rakietami. Podczas ostatniej rundy finansowania w czerwcu 2021 roku zebrali z rynku 650 mln USD przy wycenie na poziomie 4,2 mld USD.

Druk 3D ma wiele zalet, począwszy od szybszej produkcji, przez możliwość tworzenia skomplikowanych kształtów mniejszym nakładem pracy, a na uniwersalności skończywszy. Relativity Space obecnie pracuje nad swoją pierwszą rakietą - Terran 1. Tim Ellis utrzymuje, że jest w stanie wyprodukować ją w całości w ciągu 60 dni. Jest to mniejszy pojazd będący swoistym poligonem doświadczalnym przez budową znacznie większej rakiety - Terran R. Terran 1 to dwuczłonowa rakiet napędzana silnikami Aeon 1, która swój pierwszy ładunek ma wynieść w kosmos jeszcze w tym roku. Jej możliwości są całkiem spore bo na niską orbitę okołoziemską ma móc wynieść około 1250 kg przy koszcie startu na poziomie 12 mln USD. Początkowo pierwszy człon będzie napędzany przez 9 silników Aeon 1, ale z czasem konstrukcja ma zostać uproszczona i wykorzystany zostanie tylko jeden, ale znacznie mocniejszy silnik - Aeon R.

Terran 1 (po lewej) i Terran R / Fot. Relativity Space

Ten plan również jest elementem rozwoju, który ma doprowadzić do pierwszego startu rakiety Terran R już w 2024 roku. Na bazie Terrana 1 firma chce przetestować rozwiązania, które zostaną później wykorzystane w modelu R. Dlatego mniejsza rakieta najpierw będzie miała skomplikowany układ 9 silników. Później zostanie to przeskalowane do Terrana R, który ma mieć już 7 silników Aeon R i być w stanie wynieść na orbitę nawet 20 ton, porównywalnie z Falconem 9 od SpaceX. Silniki Aeon jako paliwo wykorzystują metan oraz ciekły tlen (podobnie jak silniki Raptor od SpaceX) i pozytywnie przechodzą pierwsze testy przybliżające nas do pierwszego startu.

Silnik Aeon 1 / Fot. Relativity Space

Dlaczego Terran R może zagrozić SpaceX?

Największą zaletą Terrana R ma być możliwość ponownego wykorzystana zarówno 1. jak i 2. członu rakiety. Podobne plany ma Rocket Lab ze swoją rakietą Neutron, która będzie jednak znacznie mniejsza niż Terran R i nie planuje odzyskiwać drugiego członu, który ma być jednak bardzo lekki i prosty w budowie. Jeśli Relativity Space faktycznie byłoby w stanie odzyskiwać oba człony swoich rakiet po wyniesieniu ładunku na orbitę to cenowo powinni być jeszcze bardziej konkurencyjni niż Falcon 9, który obecnie zgarnia coraz więcej komercyjnych i rządowych kontraktów. Najpierw jednak Tim Ellis musi udowodnić, że są w stanie dolecieć na orbitę. Jak pokazuje to ostatni przykład chociażby Astra Space, nie jest to wcale takie proste.

źródło: ArsTechnica

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu