24

Test GeForce RTX 2080Ti. Z Core i9-9900K, czy może wystarczy Core i3-8100?

Cała gama nowych kart NVIDIA z serii GeForce RTX zadebiutowała już kilka miesięcy temu. Wszystkie trzy dostępne modele były już recenzowane na niemal wszelkie możliwe sposoby. Ale skoro Gigabyte zaproponował nam test swojego flagowego produktu - Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11 GB (uff!), to nie mogłem się oprzeć pokusie aby sprawdzić co to "maleństwo" potrafi. Żeby jednak test ten miał też dla was jakąś wartość, to postanowiłem sprawdzić, jak najmocniejsza karta na rynku prezentuje się w tandemie z procesorem Intel Core i3.

NVIDIA GeForce RTX – specyfikacja

Tradycyjnie zanim przejdziemy do konkretów, zacznijmy od specyfikacji. W ofercie NVIDIA do tej pory pojawiły się trzy chipy bazujące na architekturze Turing, czyli oznaczone symbole GeForce RTX – 2080Ti, 2080 oraz 2070. W poniższej tabeli znajdziecie zestawienie tych układów z liderami poprzedniej generacji – GeForce GTX 1080Ti i 1080. Postęp jest całkiem wyraźnie widoczny, począwszy od większej liczby rdzeni CUDA, które są kluczowe dla wydajności układu, przez szybszą pamięć VRAM (GDDR6 vs GDDR5X), a skończywszy na obecności jednostek Tensor i RT. Te ostatnie odpowiadają za flagową funkcję wprowadzoną w kartach z serii RTX, czyli śledzenie promieni (ray-tracing). Dzięki niej gry mają być jeszcze bardziej realistyczne, ale na te efekty jeszcze musimy trochę poczekać. Obecnie tylko Battlefield V obsługuje śledzenie promieni, a kolejne gry pojawią się w przyszłości.

RTX 2080 Ti GTX 1080 Ti RTX 2080 GTX 1080 RTX 2070
Architektura Turing Pascal Turing Pascal Turing
Litografia 12 nm 16 nm 12 nm 16 nm 12 nm
Wielkość układu 754 mm^2 471 mm^2 545 mm^2 314 mm^2 445 mm^2
Rdzenie CUDA 4352 3584 2944 2560 2304
Jednostki TMU 272 224 184 160 144
Jednostki ROP 88 88 64 64 64
Rdzenie RT 68 46 36
Rdzenie Tensor 544 368 288
Wielkość pamięci 11 GB GDDR6 11 GB GDDR5X 8 GB GDDR6 8 GB GDDR5X 8 GB GDDR6
Szyna pamięci 352-bit 352-bit 256-bit 256-bit 256-bit
Przepustowość pamięci 616 GB/s 484 GB/s 448 GB/s 320 GB/s 448 GB/s
Taktowanie pamięci 14 Gbps 11 Gbps 14 Gbps 10 Gbps 14 Gbps
Taktowanie bazowe 1350 MHz 1481 MHz 1515 MHz 1607 MHz 1410 MHz
Taktowanie boost 1545 MHz 1582 MHz 1710 MHz 1733 MHz 1620 MHz
Cena (grudzień 2018) ~5300 PLN ~3550 PLN ~3400 PLN ~2400 PLN ~2300 PLN

 

Liczby łatwo można porównać, ale de facto one jeszcze nic nie oznaczają. Wszystko okaże się w praniu, czyli w testach. Warto jednak pochylić się nad cenami. Flagowy model GeForce RTX 2080Ti jest nadal tak samo drogi jak w dniu premiery. Ponad 5000 PLN za kartę graficzną to sporo, tym bardziej, że tylko nieznacznie słabszy model RTX 2080 jest już niemal o 2000 PLN tańszy. Co więcej, RTX 2070 ucina z ceny kolejny 1000 PLN i staje się bardzo ciekawą alternatywą dla GTX 1080/GTX 1070. Tak jest gdy chcemy kupić kartę nową, jeśli zdecydujecie się na używaną, to kartę pokroju GeForce GTX 1070 można nabyć już za 1100 PLN, czyli blisko dwukrotnie taniej niż najtańszy RTX 2070. Decyzja zależy jak zwykle do nabywcy, cieszy jednak fakt, że rynek się nieco unormował, rok temu było pod tym względem znacznie gorzej.

Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11G

Testowany model można porównać do flagowego smartfona, ma dosłownie wszystko co można dzisiaj sobie zażyczyć w nowoczesnej karcie graficznej. Zanim jednak do tego przejdziemy, poznajmy go bliżej.

Recenzja Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11G

Więcej szczegółów znalazło się na rewersie pudełka. Dowiadujemy się tutaj między innymi o obecności systemu chłodzenia Windforce 3X, który znany jest już od kilku generacji kart Gigabyte. Jest też informacja o podświetlanym logo (RGB), czy możliwości OC dołączonego oprogramowania. Warto też dodać, że sama karta jest już fabrycznie podkręcona, zegar układu w trybie boost pracuje z częstotliwością 1665 MHz (1650 MHz w trybie Gaming), czyli o ponad 100 MHz wyżej niż w wersji standardowej. Gigabyte oferuje też dla tego modelu 4 lata gwarancji, dodatkowy rok do standardowych trzech otrzymamy po rejestracji na stronie producenta.

Recenzja Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11G - pudełko

Sama karta jest wielka, najlepiej widać to na ostatnim zdjęciu w obudowie. Sam system chłodzenia jest tylko nieznacznie większy niż laminat karty. Składa się nań zestaw aluminiowych radiatorów połączonych z rurkami cieplnymi, które odbierają ciepło nie tylko z samego rdzenia, ale również z metalowego radiatora, który pokrywa sekcje zasilania oraz pamięci. Dzięki temu cała karta pracuje w korzystniejszym zakresie temperatur. Wentylatory w systemie Windforce 3X pracują w trybie półpasywnym, to znaczy, że nie kręcą się przy niewielkim obciążeniu GPU (np. przy wyświetlaniu pulpitu). Ruszają dopiero gdy temperatura osiągnie zadany poziom. Do tego środkowy wentylator kręci się w przeciwnym kierunku do bocznych, ograniczając zawirowania powietrza i hałas.

Recenzja Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11G - zdjęcie karty

Z tyłu karta również jest przesłonięta metalową płytką, której głównym zadaniem jest wzmocnić laminat i usztywnić całą konstrukcję. Dobrze widać też na tym zdjęciu złącze NVLink (po lewej) służące do stworzenia konfiguracji SLI oraz dwa gniazda zasilania PCIe 8-pin. Co ciekawe, nad gniazdami są dwa LEDy, których miganie sygnalizuje problemy z zasilaniem. Fajne, tylko kto na to zwróci uwagę w zamkniętej obudowie?

Recenzja Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11G

Na śledziu znajdziemy 3x DisplayPort, 1x HDMI i 1x USB-Type C, co w sumie pozwala na jednoczesne wyświetlanie obrazu na 4 monitorach 4K jednocześnie (max. rozdzielczość 7680×4320 pikseli).

Recenzja Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11G - śledź z wyjściami

I jeszcze rzut oka na system chłodzenia. Metalowa płytka przykrywająca sekcje zasilania i pamięci jest całkiem słuszna, wrażenie robi też wielkość radiatora. Przy TDP na poziomie 250W nie mogło być inaczej.

Recenzja Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11G - system chłodzenia

Recenzja Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11G

Na koniec wspominana fotografia wnętrza obudowy. Zamontowana płyta główna to standardowy model ATX (ASUS PRIME Z370-P), a obudowa to SilentiumPC PAX M70, bez koszyka na dyski 3.5 cala w tradycyjnym miejscu. Gdyby nie to, to zrobiłoby się nam tutaj bardzo ciasno.

Recenzja Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11G - test obudowa

Test GeForce RTX 2080Ti – Zestaw testowy

Karta testowana była na zestawie w specyfikacji widocznej w tabelce poniżej. System operacyjny był zainstalowany na świeżo, sterowniki do wszystkich podzespołów były aktualne na czas przeprowadzanych testów (listopad 2018). Pomiary w grach zostały wykonane przy pomocy narzędzia RivaTuner. Wyniki jakie znajdziecie na wykresach to średnia wartość FPS.

Zestaw testowy
CPU Intel Core i9-9900K
Intel Core i3-8100
Płyta główna ASUS PRIME Z370-P
Pamięć RAM ADATA 2x 8GB XPG DDR4-3000
Dysk twardy Seagate SSD 480 GB SATA3
System operacyjny Windows 10 1803
Zasilacz CoolerMaster V550W
Obudowa SilentiumPC PAX M70

Test GeForce RTX 2080Ti – wyniki

Skoro najważniejsze już wiemy, to dodam jeszcze informację co oznacza * przy Intel Core i7-9700K. Nie jest to dokładnie ten procesor, a jedynie Intel Core i9-9900K z wyłączoną funkcją HT w BIOSie płyty głównej. Prawdziwy 9700K miałby nieco niższe taktowanie w trybie turbo niż ten „oszukany”. Mając jednak 9900K pod ręką nie mogłem nie sprawdzić ile zyskujemy na HT i czy aby Core i7-9700K nie jest lepszym wyborem z racji wyraźnie niższej ceny.

Testy zaczynamy standardowo, czyli od popularnego 3DMarka. Generalnie zgadzam się z opinią, że nie wnosi on za wiele informacji jak dane GPU radzi sobie w grach, ale jest uniwersalną platformą, która pozwala porównać wydajność. Do tego dysponuje ogromną bazą wyników, w ramach której możemy sprawdzić, czy nasz zestaw działa jak należy. Wreszcie pozwala też ocenić jakie korzyści daje podkręcanie, a to wszystko w trakcie kilkuminutowego testu.

Test Firestrike nie robi na RTX 2080Ti żadnego wrażenia, jednak na CPU już dosyć duże. Dodatkowe 4 rdzenie z pewnością się przydają, zapewniając praktycznie o 40% większą wydajność. Trzeba jednak pamiętać, że do wyniku w 3DMarku brane są też testy CPU i stąd spora różnica również w wyniku ogólnym.

Recenzja Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11G - 3DMark Firestrike

W teście Firestrike Extreme różnice między procesorami procentowo są już mniejsze, sięgają „zaledwie” 25%.

Recenzja Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11G - 3DMark Firestrike Extreme

W TimeSpy sytuacja wraca do poprzedniego stanu, ponad 40% różnicy.

Recenzja Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11G - 3DMark Timespy

Testy syntetyczne to jednak nie wszystko, najważniejsza dla nabywcy jest płynność w grach. Tutaj należałoby się też kilka słów wyjaśnień. Wszystkie testy wykonałem tylko w rozdzielczości 1920×1080 pikseli z ustawieniami maksymalnymi jakości grafiki (najczęściej określanymi jako Ultra). Taka rozdzielczość dla naszej testowej karty nie stanowi wielkiego problemu, stąd też wąskie gardło jakim jest procesor może być mocniej podkreślone, niżby to miało miejsce np. w rozdzielczości 4K.

Bogatszym o tę wiedzę, rzućmy okiem na Battlefield’a 1. Różnica w klatkach jest duża, ale tak po prawdzie jeśli nie korzystacie z monitora 120/144 Hz to nie będzie miała dla was żadnego znaczenia.

Recenzja Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11G - Battlefield 1

Podobna sytuacja jest w Far Cry 5, choć tutaj różnice są nieco mniejsze, jest to mniej więcej 25%.

Recenzja Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11G - Far Cry 5

To samo w grze Hitman.

Recenzja Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11G - Hitman

W Assassin’s Creed Origins jesteśmy już tak na granicy. Core i3-8100 ledwie przekracza wartość 60 FPS, którą można uznać za bardzo komfortową wartość.

Recenzja Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11G - Assassin's Creed Origins

W Shadow of the Tomb Raider sytuacja jest już nieco lepsza dla słabszego procesora.

Recenzja Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11G - Tomb Raider

Na koniec nasz już praktycznie kultowy Wiedźmin 3: Dziki Gon. Dobra wiadomość jest taka, że nawet z Core i3 można sobie spokojnie zagrać w najwyższych detalach i w pełni korzystać z jakości jaką zaserwowało nam studio CD Projekt RED.

Recenzja Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11G - Wiedźmin 3

O ile różnice w wydajności pomiędzy Core i3-8100, a Core i9-9900K są wyraźne i nie podlegają dyskusji, o tyle w stosunku do Core i7-9700K są w zasadzie marginalne. Jeśli waszym głównym zainteresowaniem są gry na PC, to nie ma sensu wydawać 600 PLN więcej na najmocniejszy procesor dla platformy LGA 1151. Lepiej te pieniądze włożyć w wydajniejszą kartę graficzna, czy większą ilość RAM, za 600 PLN spokojnie można kupić dodatkowe 16 GB pamięci ;-). Są oczywiście sytuacje kiedy dodatkowa moc drzemiąca w Core i9-9900K zrobi różnicę, ale o tyn napisze więcej w teście tego układu, który pojawi się na łamach Antyweb już wkrótce.

Test GeForce RTX 2080Ti – pobór energii, hałas, temperatury

Maksymalna wartość TDP tej karty to 250W. Producent zaleca zasilacz o mocy przynajmniej 600W, ale jest to wartość lekko przesadzona. Pod typowym obciążeniem w grach (Wiedźmin 3: Dziki Gon), maksymalny pobór energii dla całej platformy mierzony na gniazdku zasilającym wyniósł 385W. W spoczynku wartość ta spada do zaledwie 44W. Różnica to 341W, ale w tym jest również zwiększony pobór związany z wykorzystaniem procesora. Jeśli dodatkowo chcielibyście podkręcić kartę lub procesor, to te 600W faktycznie wydają się takim minimum jakie jest potrzebne, aby czuć się bezpiecznie.

Jeśli chodzi o hałas to w spoczynku karta jest zazwyczaj niesłyszalna (nie wybija się poza szum tła) bo wentylatory się nie kręcą, karta pracuje w trybie pasywnym. Pod obciążeniem jest już nieco głośniej, ale wartość 41 dBa w żadnym wypadku nie jest uciążliwa. Można to porównać do natężenia dźwięku generowanego w zwykłej rozmowie. Pod tym względem trudno cokolwiek zarzucić karcie Gigabyte. Tym bardziej, że przy tym chłodzenie jest też bardzo skuteczne, maksymalna odnotowana temperatura rdzenia to 71 stopni Celsjusza (w zamkniętej obudowie). Temperatura otoczenia wynosiła około 22 stopnie Celsjusza, a w obudowie było trzy wentylatory ustawione na bardzo wolne obroty i dwa zamontowane na chłodnicy od systemu AIO chłodzącego procesor.

Recenzja Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11G - temperatury

Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11G – podsumowanie

Po teście, w którym brakuje porównania do konkurencyjnych kart graficznych trudno stwierdzić, czy GeForce RTX 2080Ti to obecnie najwydajniejszy model na rynku. Patrząc jednak na inne recenzje, wyraźnie widać, że obecnie nic lepszego nie da się kupić. Osobną kwestią jest jednak ta, czy warto na ten cel wydać ponad 5000 PLN. Gigabyte z całą pewnością przygotował jeden z lepszych modeli z RTX 2080Ti na pokładzie. Pod względem specyfikacji czy wykonania trudno się do czegokolwiek przyczepić. Karta jest solidnie wykonana, system chłodzenia wydajny i cichy, a do tego znalazło się nawet miejsce na podświetlenie RGB dla estetów.

Na pytanie postawione w tytule też jest tylko jedna odpowiedź. Jeśli wydajesz ponad 5000 PLN na kartę graficzną, to pewnie wygospodarujesz też 2000 PLN na procesor. Zestawianie takie karty z najtańszym modelem z rodziny Core i3 mija się z celem. Starty wydajności w rozdzielczości 1920×1080 pikseli od 25 do 40%, czyli całkiem sporo. Nie trzeba jednak kupować najlepszego układy na rynku, Core i7-9700K spokojnie poradzi sobie z RTX 2080Ti, bez większego wpływu na ogólną wydajność. Teraz pozostaje tylko czekać na większą liczbę gier z obsługą technologii śledzenia promieni.

Gigabyte GeForce RTX 2080Ti Gaming OC 11G

Orientacyjna cena: ~5300 PLN

+ Bezkonkurencyjna wydajność
+ Wydajny i cichy system chłodzenia
+ Świetna jakość wykonania
+ Akceptowalne temperatury pod obciążeniem
+ Tryb półpasywny – bezgłośna praca w środowisku 2D

– CENA :(
– Praktycznie brak gier z obsługę śledzenia promieni