Ciekawe strony

RapGenius już niedługo dołączy do grona wielkich - Twittera, Instagrama, Zyngi, Grupona?

KW
Krzysztof Wąsowski
1

Fundusz Andreessen Horowitz ma na koncie inwestycje w ciekawe startupy. Spod ich „skrzydeł”, jeżeli można tak powiedzieć, wyszły takie firmy jak Twitter, AirBnB, Instagram, Zynga, Grupon czy Skype. Wszystkie wymienione  marki to liderzy w swych dziedzinach, spółki, z których usług korzystają set...

Fundusz Andreessen Horowitz ma na koncie inwestycje w ciekawe startupy. Spod ich „skrzydeł”, jeżeli można tak powiedzieć, wyszły takie firmy jak Twitter, AirBnB, Instagram, Zynga, Grupon czy Skype. Wszystkie wymienione  marki to liderzy w swych dziedzinach, spółki, z których usług korzystają setki tysięcy, jak nie miliony ludzi. Dziwić może zatem fakt inwestycji potężnej kwoty 15 milionów dolarów w startup związany z tworzeniem przypisów do tekstów piosenek muzyki rap. Czyżby to był kolejny przełomowy projekt? 

 

Simple idea = good idea

Każde środowisko rządzi się swoimi prawami, posiada także swój własny specyficzny język czyli slang. Slang różni się w zależności od środowiska w jakim jest używany, np. innym slangiem będą się posługiwać żeglarze na morzu, a innym panowie w pasiastych koszulach w więzieniu. Każdy z nich zarówno będzie posiadał inne słowa, jak i akcent. Zasadniczo każde środowisko ma swój slang, poczynając od wyżej wymienionych żeglarzy idąc dalej przez środowisko muzyczne, a kończąc na informatykach. Właśnie na tłumaczeniu slangu skupili się twórcy RapGenius. Portal został założony w 2009 roku przez trzy osoby:  Mahboda Moghadama, Toma Lehmana oraz Ilana Zechorego. Geneza jego powstania jest dosyć prozaiczna, panowie po prostu chcieli zrozumieć słowa i przesłanie jednej z piosenek amerykańskiego rapera Cam`rona. Sama idea portalu od 2009 roku nie zmieniła się, tylko przeszła pewną ewolucję. W tym momencie portal nie jest słownikiem pojęć/wyrazów slangowych związanych z rapem, a bardziej portalem społecznościowym skupionym wokół muzyki, tekstów, a przede wszystkim przypisów do nich. Pomysł wydaje się być bardzo banalny i zasadniczo jest bardzo banalny, jeżeli patrzymy na niego tylko w jednej płaszczyźnie czyli muzyki.

 

How it`s workin dude?

Na portalu możemy znaleźć wiele tekstów piosenek. Po wybraniu interesującej nas piosenki naszym oczom ukazuje się do niej tekst podzielony na zwrotki oraz refreny. Niektóre linijki są podświetlane różnym kolorem, najczęściej żółtym. Po kliknięciu wybranego przez nas zdania obok niego pojawi się chmurka z przypisem, a zasadniczo z interpretacją danego zdania. Czyli potocznie z informacją co autor miał na myśli i co chciał przekazać słuchaczom. Same przypisy są godne uwagi, bo to nie tylko suchy tekst. Osoba która dodaje dany przypis ma możliwość dodania zamiast tekstu np. zdjęcia, animacji bądź obrazka. Ta forma najbardziej przemawia do wyobraźni grupy docelowej portalu. Dodatkowo przypisy są weryfikowane przez samych wykonawców piosenek, bo kto inny może lepiej wiedzieć „co autor miał na myśli” jak nie sam wykonawca? Całość została uzupełniona o odtwarzacz Spotify, zatem nie tylko możemy przeczytać dany tekst, ale także możemy posłuchać piosenki w oryginale. Dodatkowo dodano przycisk kierujący do iTunes, jeżeli poczujemy ochotę nabycia danego utworu. Oczywiście każdy może wziąć udział w tworzeniu przypisów do piosenek, wystarczy założyć konto. Po założeniu konta możemy śmiało działać i tworzyć własne przypisy i „wytłumaczenia” słów autorów piosenek, a przy tym zbieramy punkty, za które możemy otrzymać tytuł/odznakę Rap IQ . Punkty są przydzielane w zależności od ciekawości, trafności czy też dowcipności danego przypisu. Dodatkowo jeżeli trafnie poprawimy czyjeś przypisy nasze konto może otrzymać ekstra zastrzyk punktów. Tak wygląda cała idea pomysłu RapGenius i nie ma co ukrywać, jest ona bardzo prosta.

 

Don`t hate the player, hate the game! 

Początkowo przeglądając ten portal w mojej głowie pojawiła się myśl, po jaką cholerę fundusz Horowitza wpakował w to 15 milionów dolarów? Czy nie lepiej by było zainwestować w jakiś startup technologiczny lub po prostu przekazać te pieniądze na biednych? Pokazałem RapGenius mojej dziewczynie, która tylko się uśmiechnęła i stwierdziła, że za ten portal polscy studenci i uczniowie daliby się pokroić o ile zamiast tekstów piosenek byłyby w nim zamieszczane wiersze, książki, lektury obowiązkowe i temu podobne. No właśnie. W czasach, gdy podczas egzaminów czy matur coraz mniejsze znaczenie ma wiedza, dedukcja i kreatywne myślenie, a liczy się trafienie w klucz, który był układany przez Panią Zofię z Okręgowej Komisji Edukacyjnej na podstawie jej przemyśleń i odczuć, takie narzędzie może być naprawdę przydatne. To właśnie z tego powodu fundusz postanowił zainwestować pieniądze w ten startup. Inwestorzy nie myśleli o RapGenius jako o stronie gdzie można poczytać teksty raperów z adnotacjami, ale o czymś większym. Jak sami twierdzą, o miejscu gdzie w przyszłości będzie można znaleźć wiersze, teksty filozoficzne, wykłady akademickie, wypowiedzi polityczne czy może nawet teksty religijne, a dzięki prostszej i przystępniejszej formie społeczeństwo będzie mogło je łatwiej przyswoić. Inwestorzy chcieli stworzyć portal z wiedzą o wiedzy, gdzie każdy mógłby tworzyć adnotacje do otaczającego go świata, który pięknie wyrażają i opisują poeci czy muzycy, nie zawsze zrozumiali dla zwykłego Kowalskiego. Drugim ważnym powodem inwestycji było zamiłowanie Bena Horowitza do muzyki, a konkretnie do rapu ;).

 

make your  dream come true

W tym momencie twórcy pracują nad nową ciekawszą alternatywą dla hiperlinków, która ma zastąpić te aktualne. Dodatkowo pracują nad wprowadzeniem adnotacji i przypisów do informacji prasowych widocznych w Internecie. Pomysłodawcy pracują także nad dodatkiem do przeglądarek internetowych opartym na wtyczce Javascript, dzięki której społeczeństwo mogłoby „w locie” tworzyć przypisy do innych przeglądanych aktualnie stron. To zastosowanie może mieć wiele ciekawych rozwiązań, dla przykładu czytając wiadomości na stronie CNN użytkownicy mogliby informować się nawzajem, które wiadomości są sprzeczne z innymi lub potwierdzać/zaprzeczać pewnym faktom, bo na przykład byli świadkiem danego zdarzenia. Także na Antywebie miałoby to rację bytu. Czasem przy opisie jakiegoś startupu, produktu lub usługi redaktor coś pominie lub powierzchownie opisze dany szczegół. Jednak przy możliwości dodawania przypisów sam pomysłodawca lub właściciel produktu mógłby rozwinąć lub objaśnić dany szczegół. Cały pomysł z przypisami nie jest nowy, na pewno napotkaliście przy buszowaniu po sieci na reklamy w postaci podświetlonych słów, a po najechaniu myszką na dane słowo wyskakiwała reklama np. lodówki. Jednak pomysłodawcy RapGenius poszli o krok dalej. Często na portalach informacyjnych takich właśnie jak CNN lub TVN24 czy TechCrunch autorzy odwołują się do pewnych faktów z przeszłości linkując do innych artykułów. Moim osobistym zdaniem dużym udogodnieniem byłaby możliwość wyświetlenia przypisu do danego linku powiedzmy pięcio czy sześcio-zdaniowego, takiego który oddałby najważniejsze fakty z artykułu do którego odwołuje się autor. To by było naprawdę fajne, bo nie musiałbym czytać dodatkowych linijek tekstów. Mógłbym się zaznajomić szybko z tematem i wrócić do najnowszego artykułu – to lubię!

 

What concerns me?

Widzę jednak kilka zagrożeń, które tworzy to rozwiązanie czyli wszędobylskie przypisy. Pierwsze to jakość przypisów. Kto będzie je tworzył i kto moderował? Czy czasem nie wpadniemy w manię wszędobylskiego trollingu i głupich dowcipów? Do głowy nie przychodzi mi żadne sensowne rozwiązanie tego problemu. Kolejna moja wątpliwość to przypisy do tekstów autorów, którzy już nie żyją, bo raczej ciężko będzie poprosić taką Marię Konopnicką o zaopiniowanie przypisów, prawda? Kolejną sprawą jaka mnie nurtuje, to co z tekstami religijnymi dla przykładu z Biblią? Jeżeli doszłoby do dodania tekstów Pisma Świętego do portalu, to boję się jakiego typu przypisy mogłyby się tam pojawić i jakie skutki mogłyby wywołać.

 

 

No risk, no fun!

Sama idea zarówno pomysłodawców portalu jak i inwestorów jest piękna, ma wiele możliwości i może przynieść wiele ciekawych rozwiązań w pewien sposób ułatwiających życie. Jestem ciekaw w jakim kierunku cały portal i idea pójdą. Biorąc pod uwagę portfolio funduszu Andreessen Horowitz i zapał do rozwoju tego pomysłu Pana Bena Horowitza to możemy być pewni, że w przeciągu kilku najbliższych lat będziemy świadkami małej rewolucji. Jeżeli dalej nie przekonałem Cię, że ten pomysł jest wart więcej jak 15 milionów dolarów to napiszę jeszcze tylko, że gorącym zwolennikiem tego pomysłu jest nie kto inny jak Mark Zuckerberg. Pomysłodawca i dyrektor generalny Facebooka także planuje zainwestować w RapGenius.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu