11

Przezroczyste smartfony, okulary, zegarki… Czas tradycyjnego telefonu przemija?

Konrad poświęcił dzisiaj tekst projektowi iWatch, który może być zrealizowany jeszcze w tym roku. Wspomniał w nim o pracach nad „ubieralnymi” urządzeniami opracowywanymi przez Apple i Google. Sprzęt tego typu szybko zainteresował inne firmy i wiele wskazuje na to, że nie mamy do czynienia jedynie z krótkotrwałą modą. A stąd już tylko krok do pytania, […]

Konrad poświęcił dzisiaj tekst projektowi iWatch, który może być zrealizowany jeszcze w tym roku. Wspomniał w nim o pracach nad „ubieralnymi” urządzeniami opracowywanymi przez Apple i Google. Sprzęt tego typu szybko zainteresował inne firmy i wiele wskazuje na to, że nie mamy do czynienia jedynie z krótkotrwałą modą. A stąd już tylko krok do pytania, czy telefon w tradycyjnej formie stanie się za jakiś czas reliktem przeszłości?

Na wstępie warto chyba dookreślić, co właściwie oznacza pojęcie „telefon w tradycyjnej formie”? W tym konkretnym przypadku mam na myśli wszystkie smartfony i telefony, jakie trafiły na rynek w większych ilościach. Są to tzw monolity, urządzenia z klapką, slidery – te trzy grupy posiadają zapewne najliczniejszą reprezentację, a jeśli zapomniałem o jakimś ważnym elemencie układanki, to proszę o uzupełnienie.

Mamy zatem smartfon/telefon w tradycyjnej formie, ale coraz częściej producenci decydują się na różnego typu eksperymenty. Niejednokrotnie spotykałem się już z koncepcją telefonu modułowego, który użytkownik „komponowałby” sam w zależności od swoich potrzeb. Ostatnio często wspomina się o giętkich ekranach i zmianach, jakie wprowadzą moduły tego typu do sektora mobilnego. Popularnym motywem staje się także przezroczysty sprzęt. Co prawda nie zmienia on zbytnio swej formy w porównaniu do najbardziej rozpowszechnionych modeli, ale i tak wnosi do branży sporą innowację.

Przykładem przezroczystego smartfonu, który może się stać zachętą dla firm z tego sektora jest projekt firmy Polytron Technologies. Tajwański producent zamierza do końca roku zaprezentować działający prototyp (model pokazany na filmie nie posiada systemu operacyjnego, więc w praktyce jest bezużyteczny). Jeżeli okaże się, że po instalacji OS i dopracowaniu wielu szczegółów, smartfon będzie urządzeniem atrakcyjnym z punktu widzenia użytkownika, to trafi on do produkcji. Taki scenariusz zapewne przyciągnie inne firmy, które będą chciały zarobić na nowej technologii.

Smartfon z przezroczystym lub giętkim ekranem to spore osiągnięcie i z pewnością można na tym zarobić, ale niektóre firmy sięgają już wzrokiem trochę dalej – tu pojawia się miejsce dla wspomnianych „ubieralnych” urządzeń. Okulary Google mają w założeniu (ponoć) pełnić rolę smartfonu i wyeliminować z naszego życia tradycyjną słuchawkę. Tym tropem podążają kolejne korporacje i startupy (na AW pojawiło się sporo doniesień na temat ich projektów), ale jednocześnie widać wyraźnie, że okulary są tylko jednym z możliwych rozwiązań – równie kuszące zaczynają być zegarki.

Już od kilku kwartałów głośno jest w branży o zegarku Pebble, który ma stanowić uzupełnienie/przedłużenie smartfonu. Teraz wrócił motyw iWatch pełniącego zapewne podobną rolę. Nikt jednak nie powiedział, że zegarek ma być tylko dodatkiem – przecież może pełnić rolę „właściwego smartfonu”. Przekonuje o tym m.in. firma Neptune Computer, która wyposażyła swój produkt m.in. w jednordzeniowy procesor o taktowaniu 1 GHz, 2,4-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 320×240 pikseli, moduły GPS, Bluetooth i Wi-Fi oraz kamerę 5 Mpix. Na pokładzie zegarka znajdziemy to samo, co w tradycyjnym smartfonie z niższej półki cenowej (łącznie ze zmodyfikowanym Androidem), ale w tym przepadku mowa o sprzęcie na rękę.

Smartfon Neptune Pine

Smartfon Neptune Pine

CEO HP – Meg Whitman – wspomniała jakiś czas temu, że jej firma może się zainteresować (ponownie) branżą smartfonów, gdy ta wejdzie na kolejny etap swojego rozwoju i pojawią się produkty nowej generacji. Ciężko stwierdzić jednoznacznie, czy okulary i zegarki to już urządzenia tego typu, ale ewidentnie firmy szukają nowych rozwiązań i pojawia się miejsce na niecodzienne pomysły, które z czasem mogą być zrealizowane. Tradycyjnych telefonów nie odsyłam jeszcze do lamusa, bo byłoby to poważne nadużycie, ale ewidentnie poszukuje się dla nich alternatywy i w końcu zapewne zostanie ona znaleziona.