96

Przez cały weekend za zakupy płaciłem BLIKIEM

Jeszcze do niedawna mieliśmy w Polsce spory problem z płatnościami mobilnymi. Na rynku istniała luka ze względu na brak jednolitego i uniwersalnego systemu. Dziś mamy BLIK, projekt powstały z inicjatywy sześciu banków i cieszący się coraz większą popularnością. Postanowiłem go sprawdzić. Piątkowe popołudnie. Ja, ciągnące się przez kilkaset metrów korytarze lokalnego hipermarketu i smartfon w […]

Jeszcze do niedawna mieliśmy w Polsce spory problem z płatnościami mobilnymi. Na rynku istniała luka ze względu na brak jednolitego i uniwersalnego systemu. Dziś mamy BLIK, projekt powstały z inicjatywy sześciu banków i cieszący się coraz większą popularnością. Postanowiłem go sprawdzić.

Piątkowe popołudnie. Ja, ciągnące się przez kilkaset metrów korytarze lokalnego hipermarketu i smartfon w kieszeni. Eksperyment z płatnościami mobilnymi czas zacząć.

BLIK jest usługą płatności mobilnych powstałą w wyniku współpracy sześciu działających w naszym kraju banków: Alior Banku, Banku Millenium, Banku Zachodniego WBK, ING Baku Śląskiego, mBanku oraz PKO Banku Polskiego. Ich klienci otrzymują dostęp do specjalnego modułu w aplikacjach mobilnych instalowanych na smartfonach, dzięki czemu mogą błyskawicznie realizować płatności i wypłacać pieniądze z bankomatów bez potrzeby używania tradycyjnych kart debetowych lub kredytowych. Zresztą prawdopodobnie nie trzeba Wam go przedstawiać, bo BLIK pojawiał się na naszych łamach już niejednokrotnie.

BLIK kod

Do zapłaty niespełna 20 złotych. Naklejka Blika na kasie informuje, że mogę użyć smartfona – ok, nie będzie zatem wtopy. Do rozpoczęcia procesu płatności potrzebuję trzech kroków: uruchomienie aplikacji, zalogowanie i “tapnięcie” w ikonkę BLIKA. Wpisuję do terminala kod ze smartfona. Na smartfonie zatwierdzam płatność PIN-em. Poszło.

Niewątpliwym atutem BLIKA jest prostota oraz uniwersalność. Płatności zbliżeniowe wymagają od użytkownika posiadania smartfona z NFC lub przynajmniej specjalnych naklejek (które szpecą eleganckie obudowy naszych gadżetów). Tutaj jedynym warunkiem jest aktywne połączenie z internetem,Całość trwa dosłownie chwilę. Po uruchomieniu aplikacji i zalogowaniu inicjujemy płatność BLIKIEM. Następnie przepisujemy wygenerowany na smartfonie kod do terminala płatniczego. Na sam koniec na ekranie naszego urządzenia pojawia się żądanie PIN-u. Po jego podaniu transakcja zostaje sfinalizowana. Można to oczywiście uprościć i wyłączyć żądanie kodu PIN – wszystko zależy od preferencji użytkownika.

W drodze powrotnej w ten sposób płacę za paliwo. Przed wejściem do domu zahaczam natomiast o osiedlowy sklepik – ku zaskoczeniu, tutaj również jest naklejka BLIKA. Chyba od niedawna, bo sprawia wrażenie dopiero co przyklejonej. Cały proces płatności wygląda identycznie jak wcześniej.

BLIK to dość młody system płatności, ale rozwija się bardzo dynamicznie. Aktualnie możemy za jego pomocą płacić w 100 tys. sklepów stacjonarnych (a także kawiarni, restauracji, barów i na stacji benzynowych). Dziś ogłoszono natomiast wsparcie dla tej metody w biletomatach w dużych polskich miastach. Dostęp do usługi ma natomiast aż 1 mln klientów wspomnianych wyżej banków. Co istotne, otwarty charakter tej platformy daje nadzieje, że z czasem będą do niej dołączać inne banki. To przełoży się na jeszcze większą popularność i rosnącą liczbę punktów obsługujących płatności BLIKIEM.

Za korzystaniem z BLIKA przemawia coraz większa liczba promocji. Twórcy systemu starają się zachęcać do niego klientów. W rezultacie mogą oni liczyć na duże rabaty sięgające nawet 80 proc. Przykładowo do końca września, płacąc BLIKIEM w kawiarniach Costa, za każdą dużą lub średnią kawę zapłacimy 30 proc. mniej.

BLIK menu

Trzeba wymienić filtr w kawiarce. Pierwsza myśl? Internet. Znajduję sklep, składam zamówienie i… mogę zapłacić BLIKIEM. Okazuje się, że mobilne płatności działają również w sklepach internetowych.

Cały proces płatności BLIKIEM w internecie wygląda identycznie, z tą różnicą, że wygenerowany w aplikacji kod wprowadzamy na stronie www sklepu, a nie w terminalu płatniczym. Jest to rozwiązanie znacznie szybsze i bardziej intuicyjne niż tradycyjny przelew i sprowadza się właściwie to prostej czynności, którą możemy wykonać w niespełna minutę.

Czy to bezpieczne? Wygenerowany przez smartfona kod jest ważny jedynie przez 2 minuty, więc prawdopodobieństwo, że ktoś zrobi z niego użytek jest znikome. Dodatkowe zabezpieczenie stanowi kod PIN, którym musimy zaakceptować każdą transakcję. Komunikacja z siecią jest szyfrowana, a między smartfonem i terminalem nie są bezpośrednio przesyłane żadne dane.

BLIK aplikacja

Wieczorny spacer z psem. Mam ze sobą tylko smartfona, a wiem, ze jutro rano będę potrzebował gotówki. BLIK znowu idzie w ruch. Zasada jest identyczna jak w sklepie: kod z aplikacji wpisuje w bankomacie, kod PIN w smartfonie. Zaczynam już przyzwyczajać się do tego.

W całej Polsce wypłacanie pieniędzy za pomocą BLIKA obsługuje już 11,5 tys. bankomatów. Nie tak dawno informowaliśmy na Antywebie, że dołączyła do nich cała sieć Euronet. W przyszłości prawdopodobnie pojawią się kolejne.

Z wypłatami z bankomatu za pomocą smartfona związana jest też funkcja wirtualnych czeków. Użytkownik może wygenerować kod wraz z hasłem, a następnie przekazać osobie, która będzie mogła za pomocą tych danych wypłacić z bankomatu wskazaną kwotę. Rodzice mogą w ten sposób “wypłacać” swoim pociechom kieszonkowe, a pracodawcy przekazywać wynagrodzenie pracownikom. Jeszcze w tym roku uruchomione mają zostać natomiast płatności P2P (peer-to-peer), które pozwolą na przykład rozliczać się między znajomymi za wspólną kolację.

Zdecydowana większość z nas nie wychodzi z domu bez smartfona. Dla wielu jest on ważniejszy nawet od portfela. W tych realiach BLIK wydaje się być strzałem w dziesiątkę – szczególnie, że pozwala nie tylko na płacenie w sklepach, ale również uzyskanie gotówki z bankomatów. Jeżeli liczba miejsc, w których będziemy mogli użyć tej metody będzie rosła z taką prędkością, zabranie portfela z domu rzeczywiście przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie.

 


Tekst powstał we współpracy z firmą Polski Standard Płatności