24

Powrót do przeszłości – czy klapka w smartfonie ma rację bytu?

Ewolucja smartfonów jakby się ostatnio zatrzymała. Od czasu premiery pierwszego iPhona, każda kolejna generacja urządzeń mobilnych przynosi tylko większe matryce i szybsze procesory, ale funkcjonalność pozostaje z grubsza ta sama. Radą na taki stan rzeczy może być premiera nowego gadżetu Samsunga czyli smartfonu z klapką. Czy taka hybryda ma rację bytu? Jeśli ktoś ceni sobie […]

Ewolucja smartfonów jakby się ostatnio zatrzymała. Od czasu premiery pierwszego iPhona, każda kolejna generacja urządzeń mobilnych przynosi tylko większe matryce i szybsze procesory, ale funkcjonalność pozostaje z grubsza ta sama. Radą na taki stan rzeczy może być premiera nowego gadżetu Samsunga czyli smartfonu z klapką. Czy taka hybryda ma rację bytu?

Jeśli ktoś ceni sobie w telefonach fizyczne przyciski, to nie ma ostatnio łatwego życia. Żaden z producentów nie posiada obecnie w swojej ofercie telefonu z wysuwaną klawiaturą, która znacząco ułatwia pisanie. Żaden oprócz BlackBerry, którego model Q10 działa jednak na autorskim systemie i co tu dużo mówić jest obecnie w odwrocie.

Na kłopoty Samsung? Na pierwszy rzut oka można więc odnieść wrażenie, że nowa propozycja Samsunga z linii Galaxy – Folder (mało porywająca w naszym języku nazwa) trafi na podatny i opuszczony od dawna rynek. Z tym, że jego klawiatura to żadne QWERTY, a identyczna jak ta, jaką przed laty prezentowały „klapkowce”.

galaxy_folder

Nie wiem, więc komu taka obsługa może przypaść do gustu bardziej niż tradycyjne już dotykanie ekranu, zwłaszcza, że większość ludzi zdaje się przyzwyczaiła się do pisania na wyświetlaczu i nie odczuwa w związku z tym żadnego dyskomfortu.

Można więc dojść do wniosku, że Samsung nie kieruje tego telefonu do zaawansowanego technologicznie targetu, a bardziej skupia się na casualach. Jednak po co w takim razie wkłada to tego modelu dość mocny 4-rdzeniowy procesor (1,2 GHza) wspierany przez 1 GB RAMu? Przecież taka konfiguracja przy niezbyt pojemnej baterii (1500 mAh) nie pozwoli raczej na nic więcej niż dzień pracy bez ładowania. A może i mniej – ze względu na obecność dwóch ekranów. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że nie będą one używane jednocześnie, ale ich „wybudzanie” i „usypianie” będzie dodatkowym utrapieniem dla akumulatora.

Skoro już przy ekranach jesteśmy. To może telefon ten będzie w stanie zainteresować ludzi, którym phabletowe rozmiary flagowców zupełnie nie odpowiadają. 3,3 cala najpewniej zdecydowanie lepiej będzie leżało w dłoni niż 5 cali, ale jednocześnie mam wrażenie, że użytkownicy będą mogli poczuć się nieco zawiedzeni rozdzielczością tego cacka – tylko 320 x 480 pikseli. Jak na współczesne standardy to zatrważająco mało.

Podsumowując, mimo starań polegających na znalezieniu grupy, która mogłaby poczuć się zainteresowana Folderem, jestem zmuszony złożyć broń. Ale może Wam ta propozycja spodobała się bardziej niż mi?

Foto 1, 2