11

Poradnik dla startupów – cześć 1 (Artur Kurasiński)

Startup to zawsze duże wyzwanie, pomocy i informacji jak zacząć nie jest jeszcze za dużo. Pomyślałem więc, że zebranie kilku cennych porad dotyczących startupów (na Polskim rynku) od osób z doświadczeniem może być ciekawą i pożyteczną informacją. Porady dla Startupów cześć 1 Jako pierwszy swoje „przemyślenia” przesłał mi Artur Kurasiński, zapraszam do lektury: „….. Start-up […]

Startup to zawsze duże wyzwanie, pomocy i informacji jak zacząć nie jest jeszcze za dużo. Pomyślałem więc, że zebranie kilku cennych porad dotyczących startupów (na Polskim rynku) od osób z doświadczeniem może być ciekawą i pożyteczną informacją.

Porady dla Startupów cześć 1

Jako pierwszy swoje „przemyślenia” przesłał mi Artur Kurasiński, zapraszam do lektury:

„…..

Start-up to taki sam projekt jak każdy inny – błędem jest zatem nie wiedzieć jakie masz zasoby do dyspozycji (ludzie, czas, finanse), nie wiedzieć kiedy zacząłeś i kiedy masz zamiar skończyć.
Poniższych parę zdań skreśliłem w celu pokazania, ze warto mieć jakieś podstawy i założenia robiąc nawet b. mały projekty – i co ważniejsze nie musi to być od razu Biznes Plan.

Start-up to dziwny twór – rzadko kiedy masz fundusze aby go utrzymać a on sam generuje dodatkowo koszta, czasem całkiem duże. W czasie swoich ostatnich bojów z kilkoma
różnymi projektami (e-apteka, gra sieciowa, serwis kulturalny) utwierdziłem się w przekonaniu, ze pieniądze nie są najważniejszą częścią. Nie należy się koncentrować na kasie planując projekt (zbyt duże przyłożenie wektora „przychodowego” może tak samo dobrze położyć Twój pomysł jak jego brak). Wiem, że wiele osób święcie wierzy w biznes plany – ja nauczyłem się je sporządzać ale uważam, że są dobre w wypadku jeśli nigdy wcześniej nie robiłeś żądnego projektu – wtedy BP pozwoli Ci prawidłowo zidentyfikować niebezpieczeństwa projektu.

Najważniejszą częścią Twojego projektu jesteś Ty sam i Twój zespól. Jeśli się uprzecie to możecie pracować w weekendy, bez kasy zapychając się ciastkami i popijając woda z kranu. Podczas gdy z BP będzie wynikało, ze nie ma kasy na etaty dla Was – Wy będziecie właśnie wdrażali kolejne części swojego projektu. NaKanapie.pl powstało jako projekt po godzinach dwóch osób. Ja dołączyłem się do kiedy powstały juz ramy programistyczne i podrzucałem swoje koncepcje. Byliśmy u dwóch inwestorów i obie rozmowy zakończyły się bez konkretów. Jeśli byśmy liczyli na działanie zgodne z BP to powinniśmy siedzieć i czekać na pieniądze na etaty. Tym samym dawno byśmy wypadli z rynku.

Z błędów na których się niestety sam musiałem uczyć mogę podzielić się przykładem Spellarena.com – nie planowałem w zasadzie w ogóle rozpisywania funkcjonalności i nie pilnowałem czasów wykonywania poszczególnych etapów. Z rożnych przyczyn (głownie dużej ilości podwykonawców) projekt z 16 miesięcy rozrósł się do 36 miesięcy.Gdybyśmy mieli inwestora i musieli pokrywać koszty funkcjonowania projektu zapewne ten zostałby po prostu wstrzymany a może nawet rozwiązany.

Wróćmy do samego start-up’u. Zakładam, ze pierwszy raz chcesz poprowadzić własny projekt z jakimś wkładem finansowym (pomińmy jego wielkość):

1) Dobrze jeśli Ty oraz Twoi współpracownicy wiecie dokładnie czym ma być Wasz projekt. Spisz w postaci karty projektu, krótkiego wyjaśnienia w punktach bądź jak wygodniej Ci pasuje
przedstawienie głównych zasad jak ma wyglądać i jak funkcjonować Twój pomysł. Może to wyglądać np. tak:

OPIS (w paru słowach)
GRUPA DOCELOWA (do kogo jest adresowany, jak liczna jest to grupa itd.)
FUNKCJONALNOSCI (opisz poszczególne funkcje – np. mechanizm newslettera, wyszukiwarka itd.)
MODEL BIZNESOWY (postaraj się myśleć juz na początku na czym mógłbyś zarabiać. Reklama? Sprzedaż treści? Minipłatności?)

2) Zaplanuj czas projektu i tzw. kamienie milowe – pozwoli Ci to na określenie kiedy maja być oddane poszczególne etapy i jak długo ma trwać ich wdrażanie.

3) Wyznacz osoby, które odpowiadają za poszczególne części projektu i egzekwuj od nich wykonywania zadań zapisanych w planie.

4) Kontroluj poszczególne etapy, ludzi i finanse – reaguj z wyprzedzeniem na zagrożenia i kryzysy.

5) Tnij koszta. Jeśli masz tylko 1 tys. pln to postaraj się aby Twój projekt był dostosowany do funduszy – najgorsze co możesz zrobić to zaplanować duży projekt i przerwać go w połowie z powodu braku finansów. To jest bardzo zniechęcające i podłamujące morał.

To tak w wielkim skrócie tyle. Na pewno nie zaszkodzi Ci jeśli przyswoisz trochę wiedzy związanej z prowadzeniem projektów albo z zakresu Project Manager’owania. Ja nie jestem specem od tego i to co napisałem powyżej oparłem na własnych doświadczeniach związanych z prowadzeniem projektów – zapraszam do zapoznania się z kilkoma poradami jakie zamieściłem na swoim blogu komentując kwestie zakładania własnej firmy – http://blog.kurasinski.com/?p=108