4

Polski CS w końcu się obudził. Dowodzą tego wyniki w GCM 2019 i V4 FSF 2019

To był wspaniały weekend dla polskiego CS-a. Wszystko dzięki takim drużynom jak: Illuminar Gaming, Virtus.pro, Aristocracy, adwokacik oraz x-kom AGO. Sam nie przypuszczałem, że przez prawie trzy dni będę mógł oglądać nasz rodzimy e-sport w tak dobrym wydaniu. Po miesiącach posuchy przyszedł nareszcie ten moment, gdy serce fana mogło się znowu radować. Wszystko odbyło się podczas turniejów Games Clash Masters 2019 oraz V4 Future Sports Festival 2019.

Wspaniałe Games Clash Masters 2019

Nie ukrywam, ostatnie miesiące nie były zbyt interesujące, jeżeli chodzi o polską scenę Counter-Strike: Global Offensive. Choć ciekawych zespołów, gdzie grają naprawdę utalentowani gracze, nam nie brakuje, tak wyniki tychże formacji pozostawiały wiele do życzenia. Virtus.pro wciąż szukało swojej tożsamości, działania chłopaków z Aristocracy można było zobrazować w postaci sinusoidy, w AGO i x-kom zaszły poważne zmiany, a Illuminar przygarnął nowy skład, który nie miał zbyt wielu okazji, aby coś pokazać.

Fot. Games Clash Master / Michał Konkol


Fot. Games Clash Master / Michał Konkol

Nie pozostawało nic innego, jak czekać do Games Clash Masters 2019. To właśnie ten turniej sprawił, że nie mogłem oderwać się od Twitcha przez miniony weekend. W piątek wyniknęło kilka problemów technicznych, przez co jedna z transmisji nie miała w ogóle komentarza, ale koniec końców udało się wszystko naprawić. Impreza z perspektywy widza była naprawdę udana. Nie zabrakło ciekawych rozmów, analiz, wywiadów i odpowiedniej otoczki. Miło było oglądać międzynarodowe zawody, które odbywały się w Polsce. Potrzebujemy więcej takich inicjatyw, a GCM udowadnia, że można organizować tego typu wydarzenia u nas.

Polska ofensywa

Pierwszy mecz niestety nie należał do rodzimej formacji. Aristocracy w meczu ze Sprout przegrało 10:16. Następnie do walki na Inferno stanęło x-kom AGO oraz Illuminar Gaming, tutaj wygrał ten drugi zespół. iHG pokonało w kolejnym starciu FURIA Esports i jednocześnie zagwarantowało sobie miejsce w półfinale. W drugim meczu podopieczni Mariusza Cybulskiego poradzili sobie znacznie lepiej, uzyskując wynik 2:1 z Syman Gaming. x-kom AGO nie było w stanie przeciwstawić się BIG i odpadli z Games Clash Masters 2019. Na koniec zostało jeszcze jedno spotkanie z udziałem polskiego zespołu.

Fot. Games Clash Master / Michał Konkol


Fot. Games Clash Master / Michał Konkol

Aristocracy jako jedyni z naszego kraju rozegrali trzeci pojedynek z DreamEaters, gdzie w pięknym stylu ograli rywala 2:0, zdobywając w ten sposób miejsce w kolejnym etapie rozgrywek. Pierwszy mecz półfinałowy odbył się między Sprout oraz FURIA Esports. O ile drugi zespół „pokazał pazur” na Mirage, tak na pozostałych mapach lepszy był zdecydowanie Sprout. W ten sposób zaszli do finału, a ich rywalem miało być Illuminar lub Arcy. Ten pojedynek był jeszcze bardziej zacięty i nikt nie chciał dać za wygraną. Nie zabrakło świetnych akcji, mocnych wrażeń i CS-a, którego oglądało się z zapartym tchem. Ostatecznie lepsze okazało się Illuminar Gaming, które później udowodniło wszystkim, kto jest numerem jeden Games Clash Masters 2019.

Zwycięzca mógł być tylko jeden

Paweł „innocent” Mocek i reszta zespołu pokazali się ze świetnej strony. Choć kibicowałem wszystkim naszym drużynom, tak ta formacja nie miała sobie równych. Illuminar Gaming pokazało styl, chemię, wolę walki. Chłopaki urządzili na turnieju konkretny pokaz swoich umiejętności. Choć zawodnicy dopiero od niedawna są pod skrzydłami nowej organizacji, to już wiadomo, że stać ich na wiele. Zaraz za nimi było Aristocracy, które tak naprawdę powinno wygrać pierwsze spotkanie. Wiktor „TaZ” Wojtas i jego koledzy potrafią grać naprawdę dobrze, ale czasami brakuje tego balansu, spójności i wykończenia.

Mam nadzieję, że poukładają sobie wszystko i w ESL Pro League uda się wyeliminować pewne błędy. x-kom AGO, choć przegrało dwa mecze, to według mnie wypadło całkiem nieźle. Skład przedstawiono krótko przed Games Clash Masters 2019, a sami zawodnicy nie mieli zbyt wiele czasu na wspólne treningi. Było jednak widać potencjał, który mam nadzieję, uda się niebawem wykorzystać i pokazać światu. Wszystkie polskie ekipy wydają się być w formie i oby ta szybko ich nie opuściła. Pozostały jeszcze dwie drużyny, które w miniony weekend również dały nam powód do dumy. Mowa tutaj Virtus.pro i adwokacik.

Virtus.pro w finale

V4 Future Sports Festival – Budapest 2019 okazał się ciekawym wydarzeniem dla fanów z Polski. Nie dość, że dwóm rodzimym formacjom udało się tam dostać, to jeszcze jedna z nich zajęła drugie miejsce. Mowa o turnieju, gdzie były takie zespoły jak: MIBR, NiP, mousesports czy Tricked Esport. Drużyna Grzegorza „SZPERA” Dziamałka uplasowała się na piątej-szóstej pozycji, zgarniając przy tym 12,500 euro. Choć pewnie zawodnicy liczyli na wyższą lokatę, to według mnie i tak spisali się rewelacyjnie. Natomiast VP chyba zaskoczyło wszystkich. Najbardziej lubiany zespół w naszym kraju nareszcie się przełamał i nie miał litości zarówno dla Ninjas in Pyjamas, jak i mousesports. Polacy pokonali te legendy dwa do zera, więc nie można tutaj mówić o jakimś przypadku. Dopiero Tricked Esport okazało się od nich lepsze, ale sam finał był naprawdę zacięty. Podopieczni Jakuba „kubena” Gurczyńskiego starali się ze wszystkich sił, ale udało im się wyrwać tylko jedną mapę, pozostałe wpadły na konto rywali. Jeżeli nie mieliście okazji obejrzeć tego spotkania, to polecam je nadrobić.

Takiego CS-a chce oglądać!

Już dawno nie miałem tyle frajdy z oglądania naszych rodzimych drużyn. Po długiej przerwie w końcu coś się ruszyło i mam wielką nadzieję, że na stałe. Niestety, bywało już tak, że zespoły dostawały pewnego zrywu, a potem wszystko wracało do poprzedniego stanu. Oby w tym przypadku było inaczej. Mamy naprawdę dobre formacje i życzę im samych sukcesów na scenie międzynarodowej. W tym momencie najlepiej wypada Virtus.pro oraz Illuminar Gaming, ale reszta jest blisko tej dwójki. Kolejne miesiące pokażą, czy uda się utrzymać taki poziom. Ciekawostka na koniec. W TOP30 rankingu HLTV mamy obecnie trzy polskie zespoły. Na 19 jest VP, 23 zajmuje Illuminar, a na 29 znalazło się Aristocracy.

Zdjęcie główne: Fot. Games Clash Master / Maciej Kołek