Gry

Podsumowanie Johto Tour w Pokemon GO. Czy warto zapłacić ponad 50 złotych za dostęp do wydarzenia?

Kamil Świtalski
0

Płatne wydarzenia w Pokemon GO wzbudzają wiele emocji. Coś oferują, ale czy na tyle, by za nie płacić? Cóż - zdania są podzielone, a moje uczucia dość mieszane.

Niantic, twórcy Pokemon GO, przyzwyczaili nas już do tego, że w grze... wydarzenie goni wydarzenie. Najczęściej są to jednak rozmaite tematyczne eventy, trwające po co najmniej tydzień. Co więcej — dostęp do nich jest całkowicie darmowy i otwarty dla każdego gracza sięgającego po Pokemon GO. Ale kilka razy do roku Niantic organizuje także eventy, do których dostęp jest płatny — a przynajmniej jeżeli zależy nam na najfajniejszych nagrodach. Wśród nich jest coroczny GO Fest (który od 2020 nie jest już blokowany regionalnie), a także zimowe eventy. W ubiegłym roku mieliśmy Kanto Tour, w tym roku - Johto Tour. Jeden dzień zabawy, 55,99 złotych opłaty i... dość mieszane uczucia.

Ale to już było...

Pokemony z drugiej generacji zostały wprowadzone do gry wiele lat temu — i właściwie dla większości graczy ich ponowne łapanie nie jest specjalnie atrakcyjne. Przez wiele miesięcy zdążyli nagromadzić już do nich cukierków, więc nawet opcje takie jak 1/4 dystansu jajek do wyklucia i podwójne cukierki nie robią większego wrażenia. Podobnie zresztą jak dedykowane eventowi naklejki czy wyzwania związane z kolekcjonowaniem. Najgorętszą z nagród pozostawały więc udostępnione wyłącznie posiadaczom biletów Pokemony — z Apex Shadow Lugią i Apex Shadow Ho-Oh na czele. Celebi jak był bezużyteczny tak jest - i nowy atak Magical Leaf nic w temacie nie zmienia. Shiny Gyardos zaś na nikim już nie robi specjalnego wrażenia - zwłaszcza po community day, gdzie co drugi Magikarp był shiny.

Zgodnie z tradycją — event został podzielony na dwie części. Posiadacze biletów musieli zadecydować czy wybierają wersję gold czy silver. W zależności od swojego wyboru - część stworków miała większą wersję na shiny, a poza tym incense'y przyciągały po 4 inne na wyłączność wyboru. I jeżeli to był dla kogoś punkt kulminacyjny — bo chciał np. obłowić się w stosunkowo rzadko spotykane Gilgary, Matine'y, Ledyby czy Skarmory — to współczuję. Po kilku godzin gry czułem ogromny niedosyt, że było ich najzwyczajniej w świecie za mało

Zapłaciłem, czy żałuję? Nie - ale tylko dlatego, że spędzam przy tej grze setki godzin rocznie

Nie uważam, by ten event był czymś potrzebnym. O ile Go Fest faktycznie daje sporo frajdy - i dwa dni pełne emocji - o tyle tutaj jednodniowa impreza okazała się dość nudna. Rozumiem oburzenie że regionalne Pokemony (Corsola i Heracross) były wciąż zamknięte za paywallem w formie raidów — podobnie jak najważniejsze legendy.   Wielu graczy była też rozżalona, że mimo zwiększonej szansy na shiny - nie udało im się złapać ich wszystkich. To akurat o tyle zabawne, że jako gracz spędzający wiele czasu w tradycyjnych grach Pokemon jestem przyzwyczajony do tego, że to rzadka sprawa, zdobywana raz na kilka tysięcy encounterów.

Jak napisałem wyżej - nie byłem rozczarowany tym eventem. Nie wzbudził on we mnie jednak żadnych większych emocji — ani pozytywnych, ani negatywnych. Ilość podrzucanych zadań i researchów faktycznie sprawiła, że przez kilka godzin spacerowałem ze smartfonem w dłoni. Sam jednak kupiłem dostęp do wydarzenia nie ze względu na jakieś konkretne nagrody, a chęć wsparcia twórców. Po kilkudziesięciu miesiącach z grą mam rozbudowane miejsce na Pokemony oraz plecak - rzadko kiedy w nie inwestuję. Raidów robię raczej niewiele, bo większość legend zdobywam regularnie w formie nagród z Go Battle League. Za bardzo więc nie mam po co płacić za grę, a mimo wszystko bawię się przy niej dobrze na co dzień. To spacerując, to walcząc w GBL. Z czystego szacunku do twórców wydaję pieniądze na eventy takie jak ten. Jeżeli jesteście niedzielnymi graczami i nie macie takiego usprawiedliwienia jak ja, przed kolejnym płatnym wydarzeniem w grze przejrzyjcie wszystkie opisy. Może okazać się bowiem, że wszystko co was interesuje będzie dostępne bez dodatkowych opłat.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu