44

Poczta Polska wygrała przetarg na przesyłki sądowe i prokuratorskie. Zgadnijcie za ile?

To oczywiście taki żarcik w tytule, po prostu Poczta Polska po wygryzieniu InPostu złożyła jako jedyna firma swoją ofertę i została wybrana przez Centrum Zakupów dla Sądownictwa jako ta, która będzie obsługiwała wymienione w tytule przesyłki w latach 2019-2021.

Pisaliśmy o wyniku poprzedniego przetargu, gdzie wraz z Pocztą Polska do wyścigu o ten intratny kontrakt stanął jeszcze InPost. Przegrał on jednak i to dość znacznie (Poczta Polska uzyskała 97,9 punktów, a InPost – 67,79). Tak więc na lata 2016 – 2018 obsługę przesyłek sądowych zapewniła sobie Poczta Polska za kwotę 293 mln złotych.

Jaką kwotę zażyczyli sobie teraz, już bez konkurencji w postaci InPostu? 890 mln… Wprawdzie obecny przetarg obejmował nie tylko przesyłki sądowe, jak poprzednio, ale i prokuratorskie, ale osobiście wydaje mi się to taką zasłoną dymną. Bez wątpienia przesyłki sądowe to lwia cześć zamówienia, więc optymistycznie rzecz biorąc PP zażyczyła sobie dwa i pół razy więcej za same przesyłki sądowe niż poprzednio.

Prezes Poczty Polskiej Sławomir Sypniewski:

Globalna kwota oferty to 890 mln zł brutto za trzy lata. Tym razem przetarg jest robiony dla sądownictwa i prokuratur, co oznacza ok. 30 mln przesyłek więcej w skali trzech lat. Sądzimy, że nasza oferta jest najlepszą z możliwych, w naszym przekonaniu po bardzo niskich cenach i mamy nadzieję, że spełni wymogi korespondencji dla sądownictwa i prokuratur. Według naszej wiedzy, jest to najniższa cena za tego typu usługę na rynku polskim. Musimy utrzymać rentowność tej usługi i zwiększać przychody. To są ceny uzależnione od wolumenu. Mówimy o ok. 200 mln przesyłek.

Poczta Polska tłumaczy tę kwotę większymi karami umownymi, większymi restrykcjami i obowiązkami, niemniej chyba nikt nie ma wątpliwości patrząc na całokształt i na to, co kilka lat temu się wydarzyło, że zrealizował się po prostu zakładany wcześniej scenariusz wygryzienia konkurencji i odbicia sobie teraz zaniżonej wcześniej ceny.

Źródło: Next Gazeta.