Poczta Polska Narodowym Operatorem Cyfrowym
89

Poczta Polska odzyskuje przesyłki sądowe. InPost pewnie powalczy o odszkodowanie

Decyzja w tej sprawie była wyczekiwana, chociaż wszyscy lub prawie wszyscy domyślali się, jaki będzie koniec historii. Mowa o przetargu na dostarczanie korespondencji z sądów i prokuratur. Bardzo korzystną (wedle niektórych podejrzanie korzystną lub wręcz nieuczciwą) ofertę złożyła Poczta Polska i to właśnie ona wygrała przetarg. Po dwóch latach usługa wraca pod skrzydła państwowego operatora. […]

Decyzja w tej sprawie była wyczekiwana, chociaż wszyscy lub prawie wszyscy domyślali się, jaki będzie koniec historii. Mowa o przetargu na dostarczanie korespondencji z sądów i prokuratur. Bardzo korzystną (wedle niektórych podejrzanie korzystną lub wręcz nieuczciwą) ofertę złożyła Poczta Polska i to właśnie ona wygrała przetarg. Po dwóch latach usługa wraca pod skrzydła państwowego operatora. Mało prawdopodobne, by to definitywnie zakończyło temat.

Sprawę opisywałem już niejednokrotnie, odsyłam m.in. do wpisu Poczta Polska robi konkurencji psikusa, a z programu PiS wynika, że dla biznesu Brzoski nadchodzą ciężkie czasy, w którym znajdziemy m.in. taki fragment:

Wracamy do punktu wyjścia, znowu trzeba wybrać wykonawcę usługi opisywanej powyżej, tym razem chodzi o lata 2016-2018. PGP i Poczta Polska złożyły oferty przetargowe i okazało się, że… PP zaproponowała znacznie bardziej korzystne warunki. Chodzi głównie o cenę. Budżet zamawiającego wynosił ponad miliard złotych, a Poczta zapewnia, że wykona to za mniej niż 300 mln (brutto).

InPost 2

Minęło kilka tygodni i sprawa się wyjaśniła – Centrum Zakupów dla Sądownictwa wybrało ofertę PP. Kontrakt będzie obowiązywał w latach 2016-2018, a Poczta dostanie za niego ponad 293 mln złotych. Należąca do InPost spółka PGP złożyła ofertę wyższą o kilkadziesiąt procent.

Jak się dowiedzieliśmy Poczta Polska (PP) uzyskała więcej punktów w czterech kryteriach: ceny, wolumenu doręczenia, terminu zwrotu i kryterium społecznym (zatrudnianie na umowę o pracę). PGP okazało się lepsze jedynie w kryterium posiadania systemu Elektronicznego Potwierdzenia Odbioru. W sumie PP uzyskała 97,9 punktów, a rywal – 67,79.[źródło]

„Najkorzystniejsza oferta spełnia wszystkie wymagania. Zamawiający zawrze umowę po przekazaniu zawiadomienia o wyborze oferty. O dokładnym terminie zawarcia umowy wykonawca zostanie poinformowany odrębnym pismem” – głosi komunikat Centrum Zakupów dla Sądownictwa.[źródło]

Mamy zatem powtórkę z rozrywki – w roku 2013 prywatny operator wygrał za sprawą oferty lepszej cenowo, po dwóch latach Poczta Polska wykonała podobny manewr i zeszła jeszcze niżej. Na stronie państwowego operatora czytamy:

– Poczta Polska udowodniła, że państwowa firma może realnie konkurować i zmusić przereklamowanego konkurenta do odwrotu – podkreśla Zbigniew Baranowski, rzecznik prasowy Poczty Polskiej. [źródło]

To zwycięstwo prestiżowe, ale też istotne z ekonomicznego punktu widzenia – wpływy z realizacji kontraktu stanowiły bardzo ważną część przychodów InPostu. Przegrana i odcięcie firmy od tego źródła gotówki może mieć poważne konsekwencje. Ale czy zyska na tym Poczta Polska? Rafał Brzoska, prezes Grupy Interger.pl, przekonuje, że nie – już kilka tygodni temu mówił on m.in. o odszkodowaniach liczonych w setkach milionów złotych, których może się domagać jego firma. Wskazywał też, że oferta złożona przez PP jest dla niej samej niebezpieczna, a na łatanie dziur w budżecie firmy trzeba będzie szukać środków w kieszeniach podatników i klientów Poczty:

„Zarząd Poczty Polskiej prowadzi politykę dumpingowych cen. Jej celem jest zniszczenie konkurencji na rynku, a efektem będzie powrót do wysokich cen usług pocztowych, w tych sektorach gdzie obecnie istnieje prywatna konkurencja. Takie praktyki są groźne dla pracowników Poczty Polskiej i budżetu państwa, który będzie musiał dofinansować Pocztę by zapewnić jej stabilność finansową” – powiedział Rafał Brzoska, prezes Grupy Interger.pl.

wykres nr 1

Zdaniem Brzoski PP może zatem mówić o pyrrusowym zwycięstwie. Pod koniec października pisałem, że cała ta sprawa może się skończyć niekorzystanie z punktu widzenia podatnika i chyba należy to powtórzyć. Trudno jednocześnie stwierdzić, kiedy poznamy konsekwencje wyników nowego przetargu. Na razie pewne jest to, że listy z sądów i prokuratur znowu będzie dostarczać Poczta Polska. Ta informacja pewnie ucieszy część z Was.