Polska

Polacy muszą pracować prawie 7 minut na wysłanie listu Pocztą Polską

GU
Grzegorz Ułan
16

Poczta Polska przy okazji każdej podwyżki cen swoich usług, tłumaczy je między innymi tym, iż mamy jedne z najtańszych usług pocztowych w Europie, a koszty działalności nieustannie rosną. Jednak dane Deutsche Post przeczą tej tezie.

Deutsche Post przeanalizował ceny usług pocztowych w 31 krajach w Europie i fakt, cena wysłania listu w Polsce wynosi 0,89 euro, co plasuje nas pod tym względem na 17 miejscu. Jednak przy takich porównaniach zapominamy przeważnie o różnicach w kosztach pracy i siły nabywczej w różnych krajach.

Biorąc pod uwagę same ceny nominalne, w Polsce koszt wysłania listu jest niższy od średniej europejskiej wynoszącej 1,16 euro.

Jednak, gdy urealnimy te ceny uwzględniając siłę nabywczą i koszty pracy, cena za list w Polsce rośnie już do 1,89 euro, co daje nam 7 miejsce w Europie, przebijając średnią wynoszącą 1,43 euro.

Janusz Konopka, prezes firmy Speedmail:

Rosnące ceny usług pocztowych najbardziej odczuwają klienci biznesowi oraz instytucjonalni, który w ramach prowadzonej działalności operują wysokimi wolumenami przesyłek. Wysyłka korespondencji masowej jest znaczącą pozycją w ich budżetach, a każda, nawet niewielka podwyżka, wyraźnie podnosi koszty ich działalności. Analizując historyczną zmianę cen, jak i perspektywę wynikającą z czynników makroekonomicznych, nic nie wskazuje jednak, by sytuacja miała się poprawić.

A jak dokładnie wyglądały te podwyżki na przestrzeni kilku ostatnich lat? Tutaj również przekraczamy średnią europejską wynoszącą przeszło 50%, porównując rok 2016 i 2021. W Polsce cena wysyłki listów wzrosła o 72% przez te 5 lat, a uwzględniając inflacje aż o 83,2%, co daje nam w tym względzie 8 miejsce w Europie.

Jak to przekłada się na zarobki? Biorąc pod uwagę średnie płace obliczono ile minut trzeba przepracować w poszczególnych krajach, by móc opłacić wysyłkę standardowego listu. W Polsce musimy pracować 6,73 minuty, kiedy średnia europejska wynosi 4,24 minuty. Tutaj również plasujemy się wysoko na 7 miejscu w Europie.

Co na to Poczta Polska? W rozmowie z Rzeczpospolitą, rzeczniczka Poczty Polskiej, Justyna Siwek wyjaśnia, iż uwzględnianie siły nabywczej pieniądza może być w wielu innych przypadkach odbierane jako relatywnie drogie, na przykład ceny paliw wpływające na koszty realizacji usług. Dodając przy tym, iż powyższego raportu „nie można traktować jako niezależne, obiektywne opracowanie", gdyż opracowany został przez niemieckiego operatora pocztowego.

Źródło: Speedmail/Rzeczpospolita.

Aktualizacja

W odpowiedzi na powyższy wpis Poczta Polska przesłała nam oświadczenie, które publikujemy w całości:

Ceny naszych usługi listowych, pomimo podwyżek, które Poczta wprowadziła podobnie jak inny europejscy operatorzy w ostatnich kilku latach, nadal są na poziomie średnich cen europejskich, a w niektórych przedziałach wagowych nawet poniżej średniej europejskiej.
Wątpliwości budzić niemiecka analiza pokazująca cenę usług pocztowych w relacji do siły nabywczej pieniądza. Pragnę zwrócić uwagę, że wiele polskich usług czy produktów sprzedawanych w Polsce może być w ten sposób prezentowane jako relatywnie drogie, chociażby ceny paliw, które mają akurat istotny wpływ na koszty usług przez nas realizowanych.
Raport, który został przygotowany przez operatora niemieckiego nie można go traktować jako niezależne, obiektywne opracowanie, jest to bowiem analiza globalnej, giełdowej Spółka, która jest konkurencją dla wielu usług Poczty Polskiej, podobnie jak dla innych europejskich operatorów pocztowych, na rynkach których działa jako DHL. Jako globalna spółka giełdowa stara się w swoich opracowaniach, co zrozumiałe, pokazać się w jak najlepszym świetle, niestety porównywanie wprost cen usług świadczonych przez Pocztę Polską do usług Poczty Niemieckiej i innych operatorów europejskich bez uwzględnienia parametrów listów, takich jak ich przedziały wagowe oraz wielkość prowadzą do błędnych wniosków.
Operatorzy pocztowi w różny sposób konstruują cenniki w zależności od wagi i wielkości przesyłek. Poczta Polska obecnie obowiązujące formaty listów wprowadziła w roku 2019. Porównanie naszego obecnie najtańszego listu do najtańszego listu poczty niemieckiej nie jest trafne, ponieważ list ten w Niemczech może ważyć maksymalnie 20 g, a obecnie najtańszy list w naszym cenniku może ważyć do 500 g, kiedy taki przedział wagowy u naszego zachodniego sąsiada to już nie cena 0,80 euro, tylko 1,55 euro. Poczta Polska bazuje zaś na 3 formatach i najmniejszy z nich „S” pozwala na wysyłkę listów do 500 g – czyli cena jest uśredniona dla tych przesyłek, które kosztują w granicach 0,80-1,55 euro. Do swojego porównania Poczta Niemiecka wybrała też polską przesyłkę priorytetową w cenie 4,10 pln (czyli ok. 0,89 euro), tymczasem Poczta Polska oferuje również tańszą przesyłkę ekonomiczną w cenie 3,30 pln (czyli ok 0,71 euro).
Pragniemy zwrócić więc uwagę, że porównując ceny usług, należy przeanalizować wszelkie parametry takiej usługi, dlatego też ceny przesyłek listowych w Polsce, wg naszych analiz, nie odbiegają od średnich cen europejskich dla podobnych kategorii przesyłek.
W całej Europie ceny listów od lat systematycznie rosną, a zmiany te odzwierciedlają nie tylko inflację, ale są również reakcją operatorów pocztowych na spadające wolumeny (ponad 5% r/r). W praktyce wszystkie poczty, w tym Poczta Polska, mimo e-substytucji i coraz mniejszych wolumenów są zobligowane do zachowania odpowiednich standardów usługi powszechnej, co oznacza konieczność ponoszenia stałych kosztów, niezależnych od wolumenu przesyłek, czyli transportu, sortowania, doręczania, utrzymania placówek pocztowych. Dodatkowy czynnik to bardzo szybko rosnące koszty pracy (jako pochodna wzrostu wynagrodzenia minimalnego i średniego wynagrodzenia w gospodarce), co również musi być uwzględnione w polityce cenowej.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: