45

Testowałem Poco X3. 899 zł za smartfon z ekranem 120Hz, to może być hit!

Poco od zawsze lubił zaskakiwać, robi to również tym razem. Bo chyba sami przyznacie, że ekran z odświeżaniem na poziomie 120Hz w smartfonie kosztującym 899 złotych to spore zaskoczenie.

Będę patrzył na Poco X3 przez pryzmat ceny i mam nadzieję, że wszyscy to rozumiecie. Telefon w wersji z 64GB pamięci na dane został w przedsprzedaży wyceniony właśnie na 899 złotych – ale gwoli ścisłości. Testowany przeze mnie egzemplarz ma tych GB 128, natomiast pozostałe parametry są takie same więc różnica to tylko dodatkowe miejsce.

To jest niebrzydki smartfon

Wizualnie Poco X3 mi się podoba. Niemała, ale fajnie wkomponowana w plecki wyspa na aparaty, ciekawa faktura i kolor. I nawet ten duży napis Poco jest w porządku i nie psuje odbioru całości.

Czuć tu oczywiście plastik, no ale patrzymy na taką a nie inną półkę cenową. Mamy tu klasyczny komplet złącz, co powoli stanowi już dziś wyjątek, a nie zasadę. Jest USB-C, jest złącze słuchawkowe mini jack 3,5mm. Na ekranie nie ma notcha, nic się nie wysuwa, jest za to mała dziurka na przedni aparat. Poco X3 nie należy do smartfonów ani małych ani lekkich i przy mniejszych dłoniach może się go ciężko obsługiwać, no ale sami widzicie, że wygląda nieźle. Trochę czuć od niego plastikiem, ale znam wiele osób, które uznają to za plus.

Podzespoły i wydajność Poco X3

Podzespoły

  • Qualcomm Snapdragon 732G
  • Adreno 618 GPU
  • 6GB RAM LPDDR4X RAM
  • pamięć UFS 2.1

Sercem smartfona jest Snapdragon 732G i tu trzeba jasno zaznaczyć, że to nie jest żaden cud tylko średniopółkowiec od Qualcomma, następca ciepło przyjętego, niezłego Snapdragona 730G. Wyższe niż w poprzedniku taktowanie jednego z rdzeni, ale przy starym procesorze graficznym Adreno 618, za to podobno z nieco większą wydajnością. Mamy tu zgodność z Quich Charge 4+, WiFi 5 i obsługę wideo 4K z HDR, do tego bluetooth 5.1.

Nie spodziewajcie się więc jakiegoś konkretnego przyrostu mocy względem smartfonów ze Snapem 730G, ale chyba nikt nie oczekuje jakiejś kosmicznej wydajności od podzespołów smartfona kosztującego mniej niż tysiąc złotych, prawda?

Jak więc widzicie w Poco X3 topowych podzespołów na pewno nie ma, co absolutnie nie znaczy, że urządzenie nie jest wydajne. Niezłe wyniki w benchmarkach nie kłamią i zasadniczo telefon działał mi płynnie, byłem z niego zadowolony. Sporadycznie zdarzały mu się małe przycięcia, zgłaszam to jednak tak dla formalności, bo może to kwestia oprogramowania. Ogólnie jest ok, szczególnie jak za takie pieniądze, a odświeżanie ekranu na poziomie 120Hz naprawdę przyspiesza ten smartfon i finalny efekt jest świetny. Między bajki włożyłbym natomiast zapewnienia producenta, że Poco X3 sprosta wymaganiom nawet najbardziej wymagających graczy. Pogracie na nim, owszem, nie powinien się też przesadnie grzać, bo nieźle sprawdza się system chłodzenia. LiquidCool Technology 1.0 Plus składa się z dużej, miedzianej rurki i kilku warstw grafitu.

Na pokładzie Android 10 z MIUI 12.0.1. Tyle razy pisaliśmy już na Antyweb o tej nakładce, że przeciwników nie przekonam, miłośników przekonywać nie trzeba. Trzeba się natomiast z nią polubić, bo jest specyficzna, ale daje sporo fajnych opcji, w tym personalizacji. Mi działała stabilnie, a to najważniejsze.

Ekran w Poco X3 robi wrażenie!

Ekran

  • 6,67” FHD+ LCD DotDisplay
  • 20:9, 2400×1080, 395ppi
  • 120Hz odświeżanie ekranu
  • 240Hz odświeżanie panelu dotykowego
  • HDR10
  • Corning Gorilla Glass 5

Głównym bohaterem Poco X3 jest ekran. No sami chyba przyznacie, że w smartfonie za 899 złotych takie odświeżanie ekranu to jest coś niesamowitego. Testując Poco X3 patrzyłem na swojego iPhona 11 (dla przypomnienia – kosztuje aktualnie 3349 zł) i było mi zwyczajnie przykro. 120Hz naprawdę daje odczuć większą prędkość smartfona za co mega plus. Ogólnie ekran jest w porządku. To wyświetlacz LCD o przekątnej 6,67 cala i rozdzielczości FullHD Plus, czyli 1080 na 2400 pikseli, proporcjach 20 do 9 i 395 ppi. Dobry kontrast, niezła jasność maksymalna i minimalna, kąty widzenia, odwzorowanie kolorów – jak na LCD oczywiście. Mamy tu obsługę HDR 10 więc nieźle się na nim ogląda multimedia.

Aparaty w Poco X3

Aparaty

  • 64MP – główny obiektyw, f/1.89
  • 13MP – szeroki obiektyw, f/2.2
  • 2MP – makro f/2.4
  • 2MP – czujnik głębi
  • 20Mp – selfie

Pozytywnie zaskoczyły mnie aparaty w Poco X3. Spodziewałem się byle czego i z takim nastawieniem robiłem pierwsze zdjęcia. Ale te na ekranie wyglądały naprawdę fajnie, później na komputerze…również. Nie jest to jakieś topowe zestawienie soczewek, ale główny plus szeroki kąt i dwukrotne przybliżenie to rozsądne i uniwersalne połączenie. Fakt, nie wszystkie zdjęcia wychodzą super, niektóre wydają się nieco sprane i prześwietlone, ale duża ich część prezentują się tak, że ciężko mi było uwierzyć w ich pochodzenie.

W nocy różnie, zależy od warunków, często od pomysłowości algorytmów i dobrego dłuższego naświetlenia. Ale ogólnie w porządku.

Wideo w 4K i 30 klatkach prezentuje się nieźle (zerknijcie w test wideo na początku wpisu), ale tylko przy bardzo dobrym świetle bo gdy lekko zaszło słońce, efekt był dużo gorszy. Momentami nawet przy dobrym świetle wydaje się trochę przekolorowany i lekko zmiękczony ale nie męczy oczu. Pozytywnie zaskakuje natomiast stabilizacja w tej rozdzielczości. Często przy 4K obraz mocno się trzęsie, a tu aparat trzymał płynność ruchu.

Bateria w Poco X3

Bateria w Poco X3 ma 5160 mAh i więc jak najbardziej na plus. Ja wyciągałem na niej 2 pełne dni pracy, choć oczywiście sporo zależy od sposobu obciążenia smartfona, jasności ekranu oraz wartości odświeżania. Urządzenie wspiera szybkie ładowanie 33 Watów co daje według producenta 62% w pół godziny, a pełne naładowanie zajmuje 65 minut więc jest dobrze. Ładowarka 33 watów jest w zestawie więc bardzo miło.

Mamy w Poco X3 również NFC, czyli płatności zbliżeniowe. Dla mnie to dziś jedna z kluczowych funkcji smartfona i chyba zaczną dyskwalifikować wszystkie telefony, które nie pozwolą mi płacić sobą w sklepie.

Pozytywne zaskoczenie

Czy warto kupić Poco X3? Sprzęt na papierze w tej cenie prezentuje się świetnie i choć nie wiem jak sprawdzi się za kwartał czy rok, to po czasie z nim spędzonym mogę powiedzieć, że w praktyce też byłem z niego zadowolony. Ekran z odświeżaniem 120Hz daje świetne wrażenia, a w tej półce cenowej to jest moim zdaniem rewelacja. Rozsądna wydajność, duża bateria, momentami zaskakująco dobre zdjęcia. Trudno nie być pod wrażeniem za 899 złotych (czy później 999 zł) – w tych pieniądzach można przecież znaleźć niespecjalnie dobrze działające smartfony z kiepskimi aparatami. A do nich Poco X3 na pewno się nie zalicza. Teraz zostaje dobrze go wypromować i może być hitem na miarę Redmi Note 8 Pro. Czy warto kupić? Moim zdaniem tak.

Ps. tak wygląda harmonogram sprzedaży Poco X3:

  • 7-20.09 presale wersji 128gb w cenie promo 1099 pln
  • 15.09 flash sale wersji 64gb w cenie 899pln
  • 21.09 sales open date obydwu wersji w regularnych cenach 1199 i 999