Jeśli śledziliście moją przygodę z BlackBerry, zaczęła się ponad rok temu. Cały ten czas podsumowałem w jednym z wpisów – Kilka miesięcy z BlackBerry – Nuda jak w polskim filmie, nic się nie dzieje. Dziś podtrzymuje te słowa bawiąc się nowym dzieckiem BlackBerry Z10. Słowem wstępu Miała być rewolucja, no i jest – mamy duży, wyraźny ekran […]

Jeśli śledziliście moją przygodę z BlackBerry, zaczęła się ponad rok temu. Cały ten czas podsumowałem w jednym z wpisów – Kilka miesięcy z BlackBerry – Nuda jak w polskim filmie, nic się nie dzieje. Dziś podtrzymuje te słowa bawiąc się nowym dzieckiem BlackBerry Z10.

Słowem wstępu

Miała być rewolucja, no i jest – mamy duży, wyraźny ekran (jak na BB), czyli wygodną obsługę aplikacji i większe możliwości, co do uruchamianych gier. Nie mamy też fizycznej klawiatury, która była nieodłącznym elementem każdego modelu BlackBerry, ale jest za to rewelacyjna klawiatura ekranowa.

DSC01988

Co do samego modelu, opisywaliśmy już go Wam przy okazji jego premiery. Powtórzę tylko słowa Konrada, że to najlepszy kierunek, jaki mogło obrać BlackBerry, czy to nie za późno, to już pokaże rynek, wierni fani i potencjalni nowi użytkownicy.

DSC01994

Obsługa aplikacji działających w tle

Czytając od początku roku wszelkie recenzje i opinie po pierwszej styczności z tym modelem, można było odnieść wrażenie, że system obsługi otwartych aplikacji był sporym niedociągnięciem i wiązał się z jakąś straszną zmianą przyzwyczajeń. Brak przycisków i obsługa tego jedynie za pomocą gestów okazywała się nie lada problemem w wielu opiniach na jego temat. Ok przyznaje, pierwszy dotyk i próba zamknięcia czy to zminimalizowania programów nie była dla mnie zbyt intuicyjna, ale po kilku próbach i wyrobieniu sobie pewnego rodzaju „maniery” w obsłudze gestem sprawiło, że przestałem dostrzegać jakikolwiek problem z tym związany, a zacząłem sobie chwalić to rozwiązanie.

DSC01993-1

Do tej pory, czy to w BlackBerry 9790 czy w HTC Desire S, które używam zamiennie, przerzucałem otwarte okna do pamięci przyciskiem home lub po prostu zamykałem przyciskiem cofnij. Wracałem do nich później dłuższym przytrzymaniem przycisku home, ale lądowały tam wszystkie aplikacje, działające w tle, ostatnio uruchomione czy ostatnio zamknięte. Znalezienie tam aplikacji z ostatnio otwartymi rzeczami graniczyło z cudem, w rezultacie uruchamiałem je na nowo, szukając na przykład ostatnio przeglądanej treści.

bbz10

BlackBerry rozwiązało to w zupełnie inny sposób. Nie zamykamy od razu programu, ale minimalizujemy w takiej postaci, w jakiej przestaliśmy z niej korzystać, dopiero w tym oknie decydujemy, czy będziemy chcieli do niej wrócić czy zamykamy ją definitywnie. Minimalizujemy je ruchem palca z dołu do góry. W przypadku ‚dłuższych” programów (Facebook czy Forsquare, gdzie mamy długą listę wiadomości) najszybciej zminimalizujemy przechodząc do powiadomień krótkim ruchem półokręgu zatoczonego z dołu w bok ekranu. Trzeci gest wykorzystywany w aplikacjach to ruch palcem z góry na dół w celu wyświetlania dodatkowych opcji programu.

Tak zminimalizowane programy mamy dostępne w jakby dodatkowym pulpicie, na ekranie widoczne tuż po lewej od pierwszego pulpitu. Jednak tak naprawdę pierwszym pulpitem jest system powiadomień – HUB. Możemy do niego przejść przewijając pulpity albo wspomnianym wcześniej gestem w każdej chwili, nawet podczas korzystania z jakiejś pełnoekranowej aplikacji lub gry.

Hub

bbz10

Sama zakładka Hub skupia w sobie wszystkie wiadomości z wszystkich dodanych kont, a dalej możemy przeglądać je w rozbiciu na dostępne konta Facebooka, Twittera, Gmaila, powiadomień z Forsquare czy ostatnich rozmów telefonicznych. Idealne rozwiązanie, pozwalające na szybki dostęp do ostatnich wiadomości, jak jesteśmy tylko na mobilnym urządzeniu, ale nadal kuleje tu aktualizacja wpisów w kierunku do terminala. O ile w telefonie zaznaczymy jako przeczytanego, danego emaila, ma to swoje odzwierciedlenie w desktopowej wersji – w drugą stronę trwa to bardzo długo. Podobnie ma się sytuacja z powiadomieniami z Facebooka.

Klawiatura ekranowa

bbz10

Przejdźmy do kolejnej nowości, czyli klawiatury ekranowej. Tutaj znowu mamy obsługę gestami, równie użyteczną, co w przypadku minimalizowania aplikacji. Pisząc dane słowo pokazują się jego propozycje w różnych częściach klawiatury, szybki ruch w górę palcem w danym miejscu wstawia wybrane słowo do okna aplikacji. Natomiast szybki ruch w bok usuwa dane słowo. Samo wprowadzanie tekstu jest bardzo wygodne i szybkie, nie znalazłem słabych punktów w tym temacie, no może jeden. Pisanie dużymi literami czy małymi nie zmienia ich wielkości na klawiaturze, jedyne co sygnalizuje nam ten tryb, to podświetlona na niebiesko strzałka w górę.

Aplikacje natywne

bbz10

Natywne aplikacje wykonane są po prostu ładnie i przejrzyście. Duże i wyraźne znaki, do tego miła dla oka czcionka i oprawa graficzna sprawiają, że korzysta się z nich z wielką przyjemnością.

bbz10

Aplikacje z BlackBerry World

Co z innymi aplikacjami? Nadal bieda… Niestety, praktycznie wszystko to, co było dostępne w BB OS7 (no oprócz Angry Birds) jest i tu tylko w ładniejszej i wygodniejszej w obsłudze oprawie. Nadal Facebook bez obsługi stron, Dropbox zintegrowany tylko z natywnym menadżerem plików, a Evernote z natywnym notatnikiem – Remember.

bbz10

Jedyne pełnoprawne, że tak powiem, aplikacje z pełną obsługą, czyli taką jaką znam na przykład z Androida, to Forsquare i Twitter, ale to już było w OS 7.

bbz10

Sklep, jak świecił pustkami, tak nadal nie uświadczymy tu nic wartego uwagi. A znalezienie czegoś w wyszukiwarce (nadal brak zwykłych podpowiedzi) graniczy z cudem. W samych propozycjach na głównej widać dokładnie, na co możemy liczyć. Tutaj jednak sytuacje może naprawić aktualizacja SDK dla Androida 4.2.2, która napawa optymizmem i dodaje nadziei na bogatszą ofertę w przyszłość w BlackBerry World.

bbz10

Przeglądarka i poczta e-mail

Aby nie być już tak do końca krytycznym, jeśli chodzi o aplikacje. Świetne wykonanie natywnej przeglądarki i aplikacji do poczty email. Pamiętam na BB 9790 bardzo męczącą kwestię ładowania stron, często trwało to dłuższą chwilę, a na ekranie śledziliśmy odsłaniającą się zawartość spod kratownicy niezaładowanych od razu elementów i treści. Tutaj działa to szybko i sprawnie, wyświetlają się nam od razu wszystkie elementy.

bbz10

Podobnie ma się sytuacja z wiadomościami email. Duża, wyraźna treść i szybki dostęp do opcji menu, takich jak wysyłanie, odpowiedź czy przesyłanie dalej to atuty wyraźnie poprawiające użyteczność tej aplikacji w porównaniu z poprzednikiem na OS7.

bbz10

Zdjęcia i wideo

Aparat to kolejna sprawa, która przemawia za tym telefonem i systemem. Jest szybki bez żadnego migotania, zawieszania obrazu. Zdjęcia, jak i nagrywanie filmów bez żadnych opóźnień. Obraz jest wyraźny i ostry, nawet przy szybkim zmienianiu położenia telefonu.

IMG_00000085

Bateria

Jeśli ktoś by pytał o baterię, wspomnę tylko, że tak powiem – wytrzymuje do wieczora, ale kto by pytał dziś o baterię?:)

Podsumowanie

Podsumowując, doczekaliśmy się rewolucji ze strony BlackBerry i to zarówno, jeśli chodzi o wykonanie telefonu, jak i samego systemu BB OS10. Mamy wygodny w obsłudze telefon, ciekawe rozwiązania systemowe, takie jak Hub czy obsługa programów w tle i rewelacyjną klawiaturę ekranową. Gdzie to zaprowadzi nowe BlackBerry? Ciężko teraz wyrokować, zwłaszcza w kontekście oczekiwania na Q10, do którego to wróci fizyczna klawiatura. Widać tu pewny brak konsekwencji. Wygląda na to, że modelem Z10, BB chce przyciągnąć do siebie nowych użytkowników, korzystających do tej pory z iOS, Androida czy WP, a Q10 ma być uspokojeniem dotychczasowych fanów jeżynki. Czas pokaże, jak na ten plan zareaguje rynek i sami użytkownicy.