Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Moje przemyślenia

Play-i programowanie dla najmłodszych

TK
Tomasz Krela
0

Niedawno w polskich mediach głośno było o inicjatywie „Koduj Dla Polski”. Jak czytamy na stronie projektu, ma ona na celu „(...) zaangażowanie innowacyjnego potencjału młodych deweloperów do stworzenia nowych rozwiązań służących w codziennych wyzwaniach w interakcji między obywatelami i rządem oraz...

Niedawno w polskich mediach głośno było o inicjatywie „Koduj Dla Polski”. Jak czytamy na stronie projektu, ma ona na celu „(...) zaangażowanie innowacyjnego potencjału młodych deweloperów do stworzenia nowych rozwiązań służących w codziennych wyzwaniach w interakcji między obywatelami i rządem oraz do tworzenia aplikacji dla nowoczesnych usług publicznych.”. Wciąż jednak brakuje inicjatyw, mających aktywizować i zachęcać już w najmłodszym wieku do „programowania”, „kodowania”. Możliwe, że projekt Play-i jest czymś, co nawet jeśli nie nauczy dziecka kodowania, to przynajmniej sprawi, że zainteresuje się tym z korzyścią na dalsze lata.

Play-i to w gruncie rzeczy dwie zabawki o imionach Bo i Yana. Oczywistym jest, że cały projekt wykorzystuje fakt, iż najlepiej uczy się poprzez zabawę. Wydaje się, że nie ma innej drogi. Trudno wyobrazić sobie, że ktoś posadzi 5-cio latka przed komputerem i będzie skłaniał go do pisania linii kodu. Zarówno Bo i Yana mają w głównej mierze nauczyć logicznego myślenia, budowania związków przyczynowo-skutkowych i tworzenia opowieści. Zdaniem twórców projektu, poprzez budowanie historii, dziecko jest w stanie nauczyć się podstaw kodowania.

Obydwa roboty, które rodzice mogą kupić swoim dzieciom, są gotowe do użytku od razu po wyjęciu z pudełka. Naszpikowane elektroniką i czujnikami (odległości, dźwięku, zbliżeniowy, nawigacyjny czy akcelerometr) roboty łączą się poprzez moduł Bluetooth z urządzeniem z systemem iOS, a za pomocą dedykowanej aplikacji mobilnej dziecko może sterować i programować działanie Bo i Yana. Sterowanie tymi zabawkami edukacyjnymi ma pomóc w rozwijaniu przez dziecko umiejętności dostrzegania sekwencji zdarzeń, składających się z więcej niż 3 elementów. W ten sposób młodzi użytkownicy Play-i mają zapamiętywać w przyszłości długie i skomplikowane sekwencje kodu. Sama aplikacja mobilna pozbawiona jest prawdziwego kodu, z którym dziecko mogłoby mieć bezpośredni kontakt. Wraz z postępami, jakie dziecko będzie czyniło na przestrzeni lat, wprowadzane będą podstawowe pojęcia z zakresu programowania.

W przypadku Play-i mamy raczej do czynienia z zabawką edukacyjną dla najmłodszych, niż, jak wiele osób mogłoby oczekiwać, z kursem programowania dla najmłodszych. Nie zmienia to jednak faktu, że projekt jest interesujący. Play-i ma przesłanki do dalszego rozwoju w kontekście popularności serwisów internetowych, oferujących kursy on-line z programowania. Zapewne tak też będzie, tym bardziej, że twórcy udostępniają API, a co za tym idzie inni deweloperzy będą mogli wykorzystać potencjał robotów.

Startup uruchomił zbiórkę crowdfundingową. Na 23 dni przed końcem twórcy startupu uzbierali prawie 300 tysięcy dolarów, tym samym uzyskując potrzebne finansowanie na realizację tego projektu, które oszacowali na kwotę 250 tysięcy dolarów. Cena za roboty to obecnie 49 dolarów za Yana i 149 dolarów za Bo. Cena sklepowa ma wynosić odpowiednio 69 i 199 dolarów. Za 499 dolarów można nabyć wersję deweloperską Play-i.

Wartym odnotowania jest również fakt, kto stoi za tym projektem. Nie są to bynajmniej osoby anonimowe. Pay-i tworzą byli pracownicy, m.in. Apple (Saurabh Gupta pracował w zespole odpowiedzialnym za iPoda), czy Google (Vikas Gupta), natomiast Mikal Greaves, pracując dla Frog Design, tworzył projekty dla Disneya, Forda czy Motoroli. W Play-i zainwestowało Google Ventures, Madrona Venture Group i inwestorzy indywidualni.

Czy Play-i rzeczywiście nauczy dzieci programowania? Nie wiem, jednak pewne jest, że przyczyni się do tego, że najmłodsze pokolenie będzie chłonęło wiedzę i umiejętności od dziecięcych lat. Dzięki ciekawej formie przekazywania wiedzy, można spodziewać się, że młode pokolenie będzie chciało pogłębiać swoją wiedzę, a nie robić wszystko, by przed nią uciekać. To duży sukces.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu