Polska

PKP szaleje - dzięki tej stronie sprawdzisz położenie dowolnego pociągu, ale jest jedna, bardzo poważna wada

JS
Jakub Szczęsny
26

Czy PKP zmienia się na lepsze? Według moich rodziców idzie ku dobremu, tata pamięta powroty z wojska do domu i mówi, że jak nie przytrafiały się spóźnienia, to ludzie jechali upakowani jak sardynki w puszce. Do tego notoryczne kradzieże i niedziałające toalety. Wiele z tych rzeczy odeszło w niepamię...

Czy PKP zmienia się na lepsze? Według moich rodziców idzie ku dobremu, tata pamięta powroty z wojska do domu i mówi, że jak nie przytrafiały się spóźnienia, to ludzie jechali upakowani jak sardynki w puszce. Do tego notoryczne kradzieże i niedziałające toalety. Wiele z tych rzeczy odeszło w niepamięć, koleje w Polsce rzeczywiście się rozwijają i jednym z takich efektów jest uruchomienie systemu powiadamiania o położeniu pociągu.

Na co to komu?

Pasjonaci kolejarstwa powinni się ucieszyć. Co prawda ja nie jestem w stanie znaleźć nic ciekawego w tym, że kółeczka z pociągami poruszają się po mapie, jednak nie sugeruję się sobą i wiem, że dla niektórych będzie to bardzo łakomy kąsek. Na mapie osadzonej w usłudze Google Maps sprawdzicie położenie wszystkich pociągów pasażerskich z podziałem na województwa. I tak oto między jedną z ciekawszych usług tego typu - FlightRadar, a rozwiązaniem PKP jest jedna, bardzo ważna różnica. Dane, które prezentuje mapa nie pochodzą z modułów GPS w pociągach. Powód? Nie wszystkie pociągi są w nie wyposażone. I tak oto zaczynają się schody.

Położenie pociągów jest ustalane za pomocą informacji przekazywanych przez dyżurnych ruchu - dane schodzą do systemu dopiero po pewnym czasie i wychodzi na to, że opóźnienia na mapie mogą wynosić nawet do 20 minut/ 5-6 kilometrów. Wychodzi na to, że możemy wsiąść do pociągu i nawet odjechać, a system będzie cały czas wskazywać na to, że skład znajduje się jeszcze kilka kilometrów przed stacją, na której rozpoczęliśmy właśnie podróż.

Z oczywistych względów strona nie pokaże nam również, z jaką prędkością porusza się pociąg, nie sprawdzimy opóźnień w czasie rzeczywistym. Jak dla mnie, rozwiązanie to z tego powodu traci na funkcjonalności.

Co więcej, niektóre pociągi w ogóle nie są widoczne na tej mapie - system jest w fazie testowej i trzeba to PKP wybaczyć. Mam nadzieję, że w przyszłości to się zmieni i dane będą nie tylko aktualne, ale i kompletne. Jak na razie jest do zrobienia bardzo wiele. Przejazdy pociągów wyglądają na "predefiniowane", czyli zgodnie z aktualną godziną, mapa prezentuje treści z rozkładu poprawione o zapisy od dyżurnych ruchu. Nie można powiedzieć, by tak zgromadzone informacje w jakikolwiek sposób były wiarygodne.

PKP wykonały jednak mnóstwo dobrej roboty. Na trasie Warszawa - Berlin Wars nie straszy już Salmonellą, która i tak kiedyś byłaby w miarę łagodnym wyrokiem, ceny mogłyby być nieco niższe (zarówno w restauracji, jak i w kontekście przejazdów). Toalety są w większości przypadków odnowione. Jednak jazda drugą klasą to jak proszenie się o narzekanie - w nocnych składach można łatwo paść ofiarą złodziei (gdzie jest ochrona w pociągach?), co dla mnie, jako osoby, która porusza się raczej z dużą ilością sprzętu przy sobie jest to akurat problematyczne. Stąd też najczęściej poruszam się Polskim Busem - taniej, w większości szybciej i komfortowo.

A PKP kibicuję. :)

Nowy system możecie sprawdzić tutaj.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

transportpkp