Felietony

Pani magister, “dlaczego tak drogo?”, czyli leki w sieci

4

Ilość sprzedawanych w Polsce leków, leków bez recepty i suplementów systematycznie rośnie. Łykamy je jak cukierki. I najczęściej kupujemy przez internet. Czy wiemy jak nie paść ofiarą farmaceutycznej cyberprzestępczości?

W zdrowym ciele zdrowy duch?

W 2021 r. w czołówce wyszukiwanych przez Polaków w Google haseł są te związane ze zdrowiem. I to nie tylko w kontekście pandemii. A wiadomo: wpisz w wyszukiwarkę jakikolwiek symptom, a Google znajdzie Ci chorobę. I to często całkiem poważną, której nawet aplikacja ADA nie odwoła.

Sama staram się jeść zdrowo, dbać o kondycję fizyczną i psychiczną, regularnie się badać i na bieżąco reagować na niepokojące symptomy. Niestety nikt, prócz pracodawcy finansującego dostęp do opieki zdrowotnej, mi w tym nie pomaga. A już na pewno nie producenci, dystrybutorzy czy sprzedawcy medykamentów. Niby nie potrzebuję ich wiele, ale raz na jakiś czas zderzam się z całym tym farmaceutycznym biznesem. Zazwyczaj wtedy, gdy trzeba wybrać specjalistyczny kosmetyk, lek OTC, suplement czy poszukać zamiennika drogiego lub niedostępnego leku.

Internet - morze aptecznych możliwości

Zawsze przed pójściem do apteki robię research w internecie. Jeśli mam więcej czasu to przeglądam fora i opinie innych. A gdy mniej, to od razu sprawdzam rekomendacje fachowców, którzy na podstawie składów i opisów zastosowań robią przegląd dostępnych środków i polecają najlepsze. W jednym miejscu mamy zebrane wszystkie potrzebne informacje na temat składów, zastosowań i ograniczeń. A do tego przełożone na “ludzki” język. Nie bez znaczenia przy wyborze medykamentów o podobnym składzie są też widełki cenowe i szczegóły dostępności. Setki tysięcy obserwujących i wielość komentarzy u takich “panów tabletek” pokazuje jak bardzo potrzebujemy wiedzy, którą Pan czy Pani z apteki nie zawsze umie (a czasem i nie zawsze chce) się podzielić. O ile prywatne apteki starają się doradztwo utrzymywać na wysokim poziomie, to w sieciówkach bywa z tym różnie.

Farmaceutą w necie może być każdy

Aby zminimalizować negatywny ‘czynnik ludzki” i ułatwić klientom zakupy każda większa sieć aptek wypuściła swoją aplikację “do usługi opieki farmaceutycznej”. Generalnie aplikacji zdrowotnych są setki, m.in. do zarządzania domową apteczką, z bazami leków, dawkowaniem, cenami, przypomnieniami, ulotkami, objawami, recepturami, interakcjami i receptami. Najciekawiej wypadają apki łączące większość z tych funkcji w jednym a dodatkowo pozwalające na monitorowanie przebiegu leczenia i kondycji fizycznej. Podobnie jak apteki, apkę ma już praktycznie każda przychodnia. W apce można nawet pobyć przez chwilę farmaceutą.

Listy, wyszukiwarki, porównywarki cen leków online

Ceny farmaceutyków to temat rzeka i można by mu poświęcić miliony znaków. Przyjrzyjmy się więc bliżej tylko kwestii ich cen w internecie. Można w nim znaleźć nie tylko listy, ale i wygodne wyszukiwarki aktualnie refundowanych przez państwo leków z warunkami oraz cenami przed i po refundacji. Pozycje na listach zmieniają się często, dlatego warto sprawdzać, żeby móc przypilnować odpowiedniego oznaczenia na recepcie i nie zdziwić się przy płaceniu.

Generalnie ze sprawdzaniem cen medykamentów w internecie mamy od paru lat ułatwione zadanie. Istnieje przynajmniej kilka typowo “lekowych” portali wskazujących dostępność i cenę szukanego środka medycznego. Cenę i dostępność leków bez recepty można sprawdzić też w popularnych serwisach aukcyjnych i sprzedażowych. 

Chore ceny farmaceutyków

Na koniec zostawiłam sobie najbardziej irytujący mnie aspekt rynku farmaceutycznego w naszym kraju: różnicy cen tego samego specyfiku w różnych miejscach i aptekach nawet o kilkaset procent. Zamiast w aptece suple, proszki przeciwbóle i przeziębieniowe kupuję w drogeriach a nawet w spożywczakach, bo i wybór, i ceny, są dużo atrakcyjniejsze. Ceny na stacjach benzynowych bywają niższe niż w niektórych stacjonarnych aptekach. Chociaż i w drogeriach zdarzają się kwiatki. Moje ostatnie apteczne hity cenowe: różnica w cenie szczepionki między aptekami oddalonymi o kilkaset metrów o 100 proc. a znanego z tv leku otc a właściwie suplementu na kłopoty z pęcherzem w tej samej aptece w ciągu kilku tygodni wzrost o ponad 100 proc.

Podrabiane leki w internecie

Jeśli chodzi o medykamenty w internecie, to podobno w Polsce bardzo dużo sprzedawanych jest podrabianych leków. Według Szwajcarskiej Agencji Leków 41 procent przesyłek z nielegalnymi lekami pochodzi właśnie z naszego kraju. Kiedyś masowo produkowano u nas fałszywe leki na potencję i odchudzanie, od niedawna głównie sterydy anaboliczne. Zamawiając więc w sieci tego typu specyfiki należy szczególnie uważać. A żeby sprawdzić legalność działania apteki online wystarczy na jej stronie internetowej poszukać ikony białego krzyża na tle 4 pasów (szarego i trzech zielonych). Zgodnie z rozporządzeniem Komisji Europejskiej każdy podmiot legalnie sprzedający produkty lecznicze (leki OTC oraz suplementy diety) przez internet musi go posiadać w widocznym miejscu swojej witryny. Po kliknięciu zostaniemy przekierowani do szczegółów z Polskiego Rejestru Medycznego. Chociaż i na to trzeba uważać, bo - jak to w internecie bywa - link może prowadzić zupełnie gdzie indziej…

 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu