25

Pandora przesiada się z Flasha na HTML5. Standard przestaje być zabawką

Jestem fanem(?) HTML5, a koncepcja stojąca za tym standardem to według mnie przyszłość sieci. Jednak, jak wspominałem wcześniej – HTML5 daleko było do dojrzałości, jaką charakteryzuje się Flash. Dlatego był piękną, ale tylko i jedynie zabawką. Dziś to się zmieniło. Dostępna tylko w Stanach Pandora – kto wie, czy nie najlepsze internetowe radio w sieci – porzuciła […]

Jestem fanem(?) HTML5, a koncepcja stojąca za tym standardem to według mnie przyszłość sieci. Jednak, jak wspominałem wcześniej – HTML5 daleko było do dojrzałości, jaką charakteryzuje się Flash. Dlatego był piękną, ale tylko i jedynie zabawką. Dziś to się zmieniło. Dostępna tylko w Stanach Pandora – kto wie, czy nie najlepsze internetowe radio w sieci – porzuciła własnie Flasha na rzecz HTML5, dowodząc, że można go już wykorzystywać w środowisku produkcyjnym. 

O Pandorze wspominałem ostatnio w kontekście jej problemów z przemysłem muzycznym, który już pożera połowę jej przychodów, a do 2015 ma zabierać ponad 70%. Jednak nie przeszkadza jej to rozwijać się dalej, choć nie generuje zysków. Niedawno weszła na giełdę, przekroczyła 100 milionów zarejestrowanych użytkowników, a teraz wskazuje innym serwisom kierunek porzucając Flasha.

Patrzyłem na to (serwis) przez siedem lat. I byłem gotowy, aby położyć nową farbę. Zaczęliśmy rok temu, ale rozmawialiśmy o tym znacznie wcześniej. Było kilka kluczowych problemów w nawigacji, które musieliśmy naprawić. Z początku rozmawialiśmy o stopniowych zmianach i pozostawieniu Flasha na stronie. Jednak zeszłego lata okazało się, że przeglądarki z pełnym wsparciem dla HTML5 zdobyły wystarczająco duzo użytkowników. Uświadomiliśmy sobie, że możemy zaoferować wszystkie możliwości Pandory bez Flasha – powiedział CTO, Tom Conrad.

MG Siegler z TechCrunch, twierdzi, że nowy interfejs jest szybszy, bardziej przejrzysty i wygodniejszy – po prostu wspaniały. Dokładnie tak, jak zakładali twórcy Pandory.

W 2004 przeglądarki nie wiedziały jak odtworzyć muzykę. Był QuickTime, Real Player i Flash. Flash był wtedy najbardziej uniwersalny – był więc oczywisty wyborem. Przewijając do zeszłego roku, wszystko zaczęło się zmieniać. Zacząłem się martwić o wydajność po stronie klienta. Backend był szybki, ale w miarę jak dodawaliśmy nowe możliwości, wszystko zwalniało po stronie użytkownika. Gdy spróbujesz załadować Pandorę (GŚ: w wersji Flash) z umiarkowaną ilością stacji, zajmuje to jakieś 10 sekund. Według wszystkich rozsądnych standardów, to cała wieczność.

MG Siegler twierdzi, że w analogicznych warunkach wersja w HTML5 ładuje się w 2-3 sekundy.

Nie będę się tu jednak zajmował zmianami, jakie zaszły na Pandorze od strony interfejsu użytkownika, ponieważ jeszcze długo, korzystanie z niej w Polsce będzie niemożliwe, albo przynajmniej mocno niepraktyczne. ;)

Najważniejsze jest co innego, Pandora pokazała po praz pierwszy, że HTML5 nie jest już tylko piękną zabawką dla Geeków. HTML5 jest w stanie napędzać poważny serwis serwujący multimedialny kontent 100 milionom użytkowników. Co ważniejsze – mimo braku DRM, co było głównym argumentem obrońców Adobe, dlaczego HTML5 wciąż nie jest gotowy do przejęcia roli Flasha!

Dlatego Pandora właśnie rzuciła pierwsza grudkę ziemi na trumnę Flasha.