11

39 milionów funtów. Tyle stracili nieostrożni bywalcy portali randkowych

Tak zawrotna suma to efekt ataków oszustów tylko w Wielkiej Brytanii. Można zapytać: "co ma Wielka Brytania do Polski", ale trzeba wiedzieć, że wiele trendów z "zachodniego" internetu szybko przenosi się do innych krajów. I co więcej - nie dysponujemy obecnie danymi ze służb innych państw na temat skali internetowych oszustw. Dane z National Fraud Intelligence Bureau (Wielka Brytania) są co najmniej niepokojące.

Biuro zajmujące się głównie oszustwami finansowymi podaje, że aż 3889 poszkodowanych straciło razem 39 milionów funtów w wyniku działania cyberprzestępców. W ciągu trzech lat, liczba przypadków tego typu przestępstw zwiększyła się o ponad tysiąc wskazując na zupełnie nowy trend w internecie. W związku z ekspansją portali społecznościowych, randkowych, coraz więcej oszustów przenosi się do sieci w poszukiwaniu ofiar.

W portalach randkowych jest o nie o tyle łatwo, że ich użytkownicy często mają bardzo wysokie oczekiwania względem poznanych tam osób. Skutkuje to łatwowiernością użytkowników, którzy – jak się okazuje – bardzo chętnie sypią groszem w stronę wirtualnych miłości.

A nawet bardzo wirtualnych „miłości

Zjawisko zyskało nawet nowe określenie: „romance scam”. Jak na razie trudno mi jest znaleźć jego polski odpowiednik, dlatego w tekście będę używał angielskiej nazwy. Action Fraud podaje, że scenariusz tego typu oszustw jest zawsze bardzo podobny.

Nowo poznana miłość w internecie po zacieśnieniu więzi mówi nam o swoim fatalnym położeniu życiowym – wskazuje na chorobę (często dziecka), albo na to, że nie może sobie pozwolić na odwiedzenie ofiary i dlatego potrzebuje pieniędzy. Po wytworzeniu się „wirtualnej” (dosłownie) więzi między ofiarą i oszustem, ta pierwsza jest w stanie zrobić bardzo wiele. Stąd też mamy do czynienia z trendem wzrostowym, jeżeli chodzi o takie przypadki.

portali randkowych

Business Insider podaje przykład, wedle którego samotna matka z North Yorkshire straciła 300 000 funtów w wyniku działania oszusta poznanego w portalu Met.com. Utrzymywał on, że został okradziony, a jego syn pilnie wymagał kosztownej operacji. Ofiara zawierzyła wirtualnej miłości i wpłaciła pieniądze, które oszustowi przydały się do… spłacenia długów oraz opuszczenia Turcji.

Wśród metod na uniknięcie tego typu oszustw podaje się m. in. ostrożność w trakcie podawania informacji o sobie. Bardzo często oszuści dogłębnie wertują profile w poszukiwaniu osób majętnych. To właśnie one stanowią cel ataków. Dodatkowo, inne informacje mogą posłużyć do oceny „naiwności” celu. Stąd też, zaleca się, by być bardzo oszczędnym w szczegóły bywając na takich portalach.

I oczywiście – warto też wstrzymać się przed wysłaniem pieniędzy nieznajomemu. A o tym – jak widać – zapomina naprawdę spora grupa osób. Skoro tylko w samej Wielkiej Brytanii doszło do oszustw na 39 milionów funtów, mamy do czynienia z potężnym zjawiskiem.


Niedawno uruchomiliśmy serwis z Pracą w IT! Gorąco zachęcamy do przejrzenia najnowszych ofert pracy oraz profili pracodawców