13

Opera mówi „nie” reklamom Microsoftu Edge. Uczciwa zagrywka?

opera
Microsoft przez lata mógł cieszyć się pozycją lidera w wielu segmentach, co też skrzętnie wykorzystywał. Teraz jednak już nie są tak mocni i widać, że sama konkurencja stara się im odwdzięczać za stare praktyki.

Edge kontra reszta świata

Nie da się ukryć, że już początkowe promowanie przeglądarki Microsoft Edge przez Amerykanów w Windowsie 10 nie spodobało się wielu osobom. Było to jednak naturalne, skoro ta była preinstalowana i najczęściej służyła tylko i wyłącznie do pobrania jakiejś innej aplikacji do przeglądania sieci.

Finalnie Amerykanie zdecydowali się na zupełną zmianę podejścia. Wskutek porażki zdecydowano się zmienić silnik przeglądarki z EdgeHTML na Chromium, który to jest podwaliną również dla Chrome’a i Opery. Do tej pory wykorzystywali go tylko w przypadku Edge’a na telefony z Androidem. Moim zdaniem ta decyzja jest trafna i pozwoli firmie bardziej dynamicznie rozwijać swój produkt.

W ostatnim czasie użytkownik @PELock zdołał odkryć w kodzie źródłowym Opery w wersji 57.0.3098.116 fragment kodu, który służy podobno tylko do blokowanie reklam Microsoft Edge na stronach Microsoftu, takich jak te z pakietem Office, Xboxem, na głównej czy też nawet poświęconej samemu Edge’owi.

Oczywiście nikt samej sprawy nie będzie chciał potwierdzić, ponieważ takie zagrywki najlepiej jest możliwie, jak najdłużej utrzymywać w tajemnicy. W dodatku w końcu ktoś postanowił blokować Microsoft, który w przeszłości zaliczył kilka podobnych sytuacji, ale względem rywali, których próbował skutecznie wykluczyć z rynku. Z tego względu nikomu nie jest ich żal.

Oczywiście tego typu zagrywki są nieakceptowalne. Akurat Opera ma czym się pochwalić i moim zdaniem walka z Edge’m mija się z celem, a do tego tego zachowanie jest zdecydowanie nieuczciwe. Zapewne nikt też nie będzie niczego wymuszał na Operze, ale i tak powinni usunąć tą łatkę, która w zasadzie niewiele wnosi i pozostawia jedynie niesmak.

źródło: @PELock (Twitter)