Mobile

Oculus i HTC Vive będą mogły tylko pomarzyć o popularności Google Cardboarda

TP
Tomasz Popielarczyk
4

W roku 2016 na rynku zadebiutują czołowe produkty związane z wirtualną rzeczywistością: Oculus, HTC Vive, PlayStation VR. Jednak już od ponad roku możemy korzystać z tej technologii właściwie za darmo – wystarczy smartfon z Androidem i Google Cardboard. Tekturowe okulary VR okazały się strzałem w dz...

W roku 2016 na rynku zadebiutują czołowe produkty związane z wirtualną rzeczywistością: Oculus, HTC Vive, PlayStation VR. Jednak już od ponad roku możemy korzystać z tej technologii właściwie za darmo – wystarczy smartfon z Androidem i Google Cardboard. Tekturowe okulary VR okazały się strzałem w dziesiątkę.

Cardboard to tekturowe gogle VR do samodzielnego złożenia. Po raz pierwszy zaprezentowano je na konferencji Google I/O w 2014 roku. Autorami pomysłu są David Coz i Damien Henry – pracownicy Google’a. Cardboard powstał w czasie przeznaczonym na własne projekty i inicjatywy.

Na swoim blogu Google chwali się, że te 19 miesięcy istnienia Cardboarda na rynku przełożyło się na aż ponad 5 mln użytkowników tego gadżetu. W tym czasie zainstalowali oni ponad 25 mln aplikacji do VR. Tych w sklepie Play jest już ogółem ponad tysiąc. Google wybrał najlepszą piątkę, którą możecie zobaczyć na grafice poniżej – większość z nich to gry.

Ale nie tylko ten typ treści jest popularny w wirtualnej rzeczywistości. W sumie użytkownicy Cardboardów odtworzyli w ten sposób już ponad 350 tys. godzin materiałów wideo, a za pomocą funkcji Cardboard Camera wykonano ponad 750 tys. zdjęć. Gogle były też wykorzystywane w edukacji, dzięki narzędziu Expeditions pozwalającemu na odbywanie wirtualnych podróży po najodleglejszych zakątkach świata.

Obecnie na świecie zaledwie 1 proc. komputerów osobistych spełnia wymagania gogli VR. Jeżeli ma nastąpić na tym polu jakakolwiek rewolucja, będzie ona szła najprawdopodobniej w parze pewnym ożywieniem na rynku PC. Na ile to jednak realne? Ilu użytkowników wymieni komputer dla Oculusa czy HTC Vive? I dlatego Cardboard jest tutaj tak bardzo atrakcyjną propozycją, bo kosztuje jakieś 20 złotych (orientacyjnie - są też i propozycje za 100 zł i więcej, a można też zainwestować kilka złotych, by skonstruować go samodzielnie) i wymaga jedynie telefonu.

Oczywiście, jakość obrazu nie będzie taka sama, a możliwości zostaną znacznie ograniczone. To jednak ciągle wirtualna rzeczywistość i to najważniejsze. Cardboard stanowi tym sposobem dla wielu osób swoisty wstęp do świata VR-u. Można go zatem również traktować jako narzędzie do promocji tejże technologii. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Na rynku pojawiło się wiele wariacji - w tym nawet wykonanych z plastiku. Jedną z nich - Happy VR - swego czasu opisywałem na łamach Antyweba i przyznaję, że byłem z niej całkiem zadowolony.

I właśnie branża mobilna może przynieść wirtualnej rzeczywistości więcej niż rozwój desktopowych rozwiązań. Jest bowiem o wiele bardziej dostępna dla zwykłego odbiorcy, a przy tym ciągle wywołuje efekt „wow!”. Bo chyba nikt nie łudzi się, że za kilka miesięcy klienci masowo będą zaopatrywać się w wyceniane na 600 dolarów Oculusy czy jeszcze droższe HTC Vive? A nawet jeśli ktoś marzy o tak drogim sprzęcie i jest fanem VR, najlepiej zrobi, gdy swoją przygodę rozpocznie właśnie od takiego prostego, kartonowego pudełka, które powinno mu przynieść masę frajdy.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu