40

Apple zrezygnuje z aluminium: iPhone ze szkła w 2017 roku. O tym rozmawia dzisiaj branża

Jakiego materiału Apple użyje tworząc obudowę iPhone'a? Dla jednych to mało istotny temat, dla innych naprawdę ważna rzecz. Na tyle ważna, że poświęcają sporo czasu na dyskusje dotyczące tego komponentu. Nawet, gdy chodzi o model, który pojawi się... jesienią 2017 roku. Niedawno pojawiły się kolejne plotki dotyczące tego urządzenia i znowu przykuły uwagę tłumów. Można to uznać za szaleństwo, ale czy rzeczywiście temat jest nieistotny? Przecież mówimy o perle w koronie wielkiej firmy, o produkcie, który podbił rynek.

Obudowa iPhone wykonana ze szkła, a nie z aluminium – to jedna z największych petard z pakietu plotek ogłoszonych przez analityka firmy KGI. Apple miałoby się zdecydować na całkowitą zmianę designu sprzętu, dorzuciłoby ekran AMOLED pokaźnych rozmiarów i postawiłoby na ładowanie bezprzewodowe. Możliwe? Jak to z plotkami bywa – wszystko jest możliwe. Warto mieć jednak na uwadze, że nie mówimy o smartfonie, który miałby się pojawić na rynku w tym roku: pogłoski dotyczą modelu z roku 2017. Dziwić powinien sam fakt omawiania tego sprzętu. Jego wizji.

Obudowa iPhone tematem dyskusji…

Sprawa intryguje mnie już od kilku lat: na długo przed premierą jakiegoś sprzętu pojawiają się pogłoski dotyczace podzespołów czy funkcji, czasem przyciągają uwagę tłumów. Interesują się tym media, analitycy, inwestorzy, potencjalni klienci. Dyskusjom nie ma końca, toczą się batalie zwolenników i przeciwników danego rozwiązania. A żeby było ciekawiej, omawia się np. produkt, który pojawi się za 6 czy 8 kwartałów – przed nim zobaczymy inny model. Uznaje się jednak, że na jego temat już wszystko wiadomo, więc nie ma sensu strzępić języka.

W przywołanym przypadku jest podobnie: doniesienia nie dotyczą urządzenie, które zobaczymy za pół roku, lecz jego następcy. Pierwsze „przecieki” obserwowaliśmy już jakiś czas temu, niebawem pewnie pojawią się kolejne, szum będzie się wzmagał. Zwłaszcza, że mowa o sporych zmianach: iPhone w całości wykonany ze szkła, żegnaj aluminium. Jest o czym rozmawiać.

To naprawdę tak istotne?

Dziwić może to, że ów szum dotyczy… telefonu. Owszem, to nowoczesny produkt, komputer, który można wsadzić do kieszeni, ale wciąż mowa o urządzeniu elektronicznym, do którego zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Przynajmniej do jego poprzedników, a wydaje się mało prawdopodobne, by w następca oznaczał rewolucję. Od Azji, przez Europę, po USA powtarzane są plotki dotyczące iPhone’a, który trafi na rynek za 1,5 roku. Na świecie dzieje się tyle ważnych rzeczy, a spora część uwagi skupia się na kawałku szkła (podobno) z elektroniką. Można dojść do wniosku, że coś tu jest nie tak, że tzw. „pierwszy świat” trochę się pogubił.

Halo, przecież to obudowa iPhone

A może do sprawy trzeba podejść inaczej? Może to nie jest tylko iPhone, lecz aż iPhone? Mówimy o jednym z najpopularniejszych produktów świata, ikonie popkultury, urządzeniu, dzięki któremu korporacja z Cupertino zarabia w każdym kwartale miliardy dolarów. Ten sprzęt zmienił branżę mobilną, cały sektor nowych technologii, a w efekcie i nasze życie. Tak, sprawę trzeba tu postawić jasno: mobilna rewolucja miała spory wpływ na rzeczywistość, a przybrała na sile m.in. za sprawą premiery z 2007 roku.

Obudowa iPhone może się wydawać śmiesznym tematem, zwłaszcza w poważnych rozmowach, lecz ta zmiana może mieć wpływ na biznes: na łańcuch dostawców, na poczynania konkurencji, na decyzje konsumentów. Sporo osób przekonuje, że to już nie to samo Apple, co pięć lat temu, ale firmy nie można skreślać – to gigant o wielkim wpływie. I nie powinno dziwić zainteresowanie jego sztandarowym produktem: ani tym z roku 2016, ani tym z 2017. Wbrew pozorom rezygnacja z aluminium i wprowadzenie szkła to duża rzecz. O ile oczywiście do zmiany dojdzie…