41

O matko, Androidowi 4.0 w końcu przybyło. Tempo wręcz zabójcze

Gdy po raz pierwszy gruchnęła wieść, że Google wydało Androida 4.0, zwanego Lodową Kanapką, użytkownicy na całym świecie zaczęli zacierać ręce. W końcu pojawił się system od Google, który będzie obsługiwał zarówno smartfony, jak i tablety. Jednak entuzjazmu nie podzieli producenci urządzeń, którzy bynajmniej nie palili się do aktualizacji. Rozpoczęła się wielka licytacja: które telefony […]

Gdy po raz pierwszy gruchnęła wieść, że Google wydało Androida 4.0, zwanego Lodową Kanapką, użytkownicy na całym świecie zaczęli zacierać ręce. W końcu pojawił się system od Google, który będzie obsługiwał zarówno smartfony, jak i tablety. Jednak entuzjazmu nie podzieli producenci urządzeń, którzy bynajmniej nie palili się do aktualizacji. Rozpoczęła się wielka licytacja: które telefony i tablety dostaną nowy system, a które skazane są na pozostanie bez wsparcia. Ruszyła również karuzela dat. Ale w końcu, po mękach, coś drgnęło w kwestii implementacji Androida 4.0, który zaczął zdobywać powoli większy udział w rynku.

Początki nowego systemu nie należały do najlepszych. Przez długi okres czasu Android 4.0 oscylował w okolicach 1% udziału w rynku. Jeszcze z początkiem kwietnia ten udział wynosił zaledwie 2,9%. Jednak wiosenne ciepłe wiatry przywiały w końcu serię aktualizacji popularnych urządzeń od największych producentów, zaczęły również pojawiać się już nowe sprzęty z preinstalowanym ICS i od kwietnia do czerwca najnowszy Android dokonał sporego skoku. Obecnie jego udział w rynku wynosi 6,7%.

Niecałe 7% urządzeń pod kontrolą ICS nie jest szczególnie dobrym wynikiem. Zwłaszcza, jeżeli porównany ten udział do wyników Androida 2.3.3 (i więcej), który ma 64,6%, czy Androida 2.2 który ma wciąż 19,1% udziału.

Choć dane te powstały na podstawie analizy wejść do Google Play i nie koniecznie muszą oddawać dokładnie realny stan, to jednak śledząc je z miesiąca na miesiąc widać jak na dłoni trend i tempo przyrostu urządzeń z Android 4.0 na pokładzie. Choć ewidentnie implementacja ICS przyśpieszyła, to jego udział wciąż jest niewielki i okupiony wieloma miesiącami wdrożeń. Można za tą sytuację winą obarczać producentów, ale Google po części też jest samo sobie winne. Nie, nie będę nawiązywał do fragmentacji i tego, że firma nic z tym nie robi, to oczywista oczywistość, klasyka cytując. Chodzi o sam sposób wypuszczenia nowego Androida przez Google: najpierw Nexus, a reszta nas nie obchodzi. Szczęśliwie w Google już dostrzeżono, że ta polityka nie pomaga w upowszechnianiu się systemu, i firma zamierza ściślej współpracować z producentami jeszcze przed wydaniem kolejnego systemu.

Nie zmienia to jednak faktu, że ICS dość wolno trafia na urządzenia i powoli kończy się etap aktualizacji dla starszych modeli, teraz swój udział w rynku Android 4.0 będzie już głównie wypracowywał sprzedażą nowych urządzeń. Ciekawe na ilu procentach stanie, nim pojawi się kolejna odsłona Androida i ile z obecnych telefonu i tabletów, które doczekały się w końcu wersji 4.0.3 dostanie najnowszy system, który może pojawić się jeszcze w tym roku?

Kto z Was doczekał się już Androida ICS na swoim urządzeniu? 

Fota