42

Co z tego, że jest Android 4.0, skoro go nie ma?

Ice Cream Sandwich (ICS) to bardzo interesujący twór. Ta wersja systemu wprowadzona została przez inżynierów z Mountain View jeszcze w listopadzie ubiegłego roku. Od tego czasu Android 4.0 zdobył sobie… Tak naprawdę łatwo zgadnąć, że z jego wprowadzeniem Google ma spory problem. No właśnie, może przyjrzymy się temu zagadnieniu. Statystyki są moim zdaniem dość jasne. Wniosek rzuca […]

Ice Cream Sandwich (ICS) to bardzo interesujący twór. Ta wersja systemu wprowadzona została przez inżynierów z Mountain View jeszcze w listopadzie ubiegłego roku. Od tego czasu Android 4.0 zdobył sobie… Tak naprawdę łatwo zgadnąć, że z jego wprowadzeniem Google ma spory problem. No właśnie, może przyjrzymy się temu zagadnieniu.

Statystyki są moim zdaniem dość jasne. Wniosek rzuca się niemal od razu – ICS na razie słabo radzi sobie na rynku smartfonów. O ile aktualizacje Apple’a wprowadzane są bardzo szybko w smartfonach firmy, o ile Microsoft ogólnie zdał egzamin wprowadzając Windows Phone Mango, o tyle Google na tym polu nie daje rady.

Wedle najnowszych statystyk zamieszczonych na stronach Android Developers, ICS od listopada 2011 zdobył sobie – uwaga – 2,9 rynku na urządzeniach z systemem Google’a. Ogólnie wygląda to więc nieciekawie. Nieco lepiej, ale w sumie też słabo radzi sobie Honeycomb z 3,3%. Która wersja systemu jest obecnie najpopularniejsza na rynku? Gingerbread z 2010 roku (65,7%). Na drugim miejscu znalazł się Froyo z 23,1%, trzecie przypadło niemal antycznemej już wersji Eclair (6,0%).

Jak tu nie mówić o fragmentacji?

Jasne, to nie jest tylko wina Google’a. Winni są w dużej mierze producenci, którym bardziej zależy na wprowadzaniu coraz to nowszych modeli urządzeń na rynek, niż aktualizowaniu już dostępnych. Ale to Google moim zdaniem musi rozwiązać ten węzeł gordyjski, zanim będzie za późno.

To że już jest nie najlepiej wiadomo powszechnie. Na fragmentację narzekają deweloperzy, którzy borykają się z utrudnieniami podczas przygotowywania aplikacji na potrzeby Google Play. A dziś z odświeżonego e-sklepu ledwie 1 smartfon na 34 posiada najnowszą wersję systemu.

Fragmentacja wkurza również użytkowników. Na przykład mnie. Jeżeli nie jest się zaawansowanym użytkownikiem, dla którego instalacja Cyanogen Moda to bułka z masłem, najczęściej na aktualizację swojego telefonu nie ma co liczyć. Inna sprawa, że wiele osób po prostu nie wie, że kupione przez nich urządzenie może (i powinno) być aktualizowane.

Jeszcze w tym roku na rynku powinien pojawić się Android 5.0 Jelly Bean. Przypuszczam, że więcej na ten temat dowiemy się podczas tegorocznego spotkania I/O w San Francisco. Google z pewnością przygotuje szereg ciekawych zmian. Pytanie tylko, kto z nich tak naprawdę skorzysta? 2% użytkowników?