Mobile

Nowy Zenfone ma widzieć to, czego inni nie są w stanie. Zanosi się na szalenie ciekawą premierę

TP
Tomasz Popielarczyk
5

Targi CES zbliżają się wielkimi krokami, a wraz z nimi nowe urządzenia i premiery. Wśród nich znajdzie się kolejna generacja Zenfone'ów - tanich lecz zaskakująco dobrych (jak na swoją półkę cenową) smartfonów, które w ubiegłym roku podbijały rynki azjatyckie. ASUS w intrygujący sposób właśnie ujawni...

Targi CES zbliżają się wielkimi krokami, a wraz z nimi nowe urządzenia i premiery. Wśród nich znajdzie się kolejna generacja Zenfone'ów - tanich lecz zaskakująco dobrych (jak na swoją półkę cenową) smartfonów, które w ubiegłym roku podbijały rynki azjatyckie. ASUS w intrygujący sposób właśnie ujawnił, czego możemy się spodziewać.

Zenfone'y okazały się bardzo udanym strzałem w dolnym segmencie cenowym. Na łamach AW testowałem jakiś czas temu pięciocalowy model, który wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Nie byłem jedyny, bo wiele branżowych serwisów również doceniło stosunek ceny do jakości oraz możliwości tych tajwańskich smartfonów.

Dokładnie rok po światowej premierze pierwszej generacji tych urządzeń, na targach CES mają się pojawić nowe modele. ASUS dał temu wyraz na swoim fanpage'u, publikując intrygujące, trwające zaledwie 10 sekund wideo. Jak się pewnie domyślacie, nie ujawniono na nim zbyt wielu informacji na temat nadchodzącej premiery. Krótka analiza pozwoliła jednak na wyciągnięcie ciekawych wniosków, które dość jednoznacznie sugerują, że nowy smartfon (nowe smartfony?) ASUS-a będą na wielu polach różnić się od poprzedników.

Bardzo wymowne jest już samo hasło "see what others can't see" (z ang. widzi, czego inni nie są w stanie zobaczyć). Można je zinterpretować jako znaczące udoskonalenia w module aparatu. Zestawiając to z pojawiającym się przez sekundę smartfonem na wideo, możemy wnioskować, że nadchodzące urządzenie będzie posiadać dwa obiektywy. Przypomina to trochę rozwiązanie użyte w HTC One M8.

Na tym jednak nie koniec. Tył smartfona wygląda bowiem tak, jakby był wyposażony w przyciski regulacji głośności. To natomiast rozwiązanie zaczerpnięte od LG, który od pewnego czasu stosuje je we właściwie wszystkich wprowadzanych na rynek słuchawkach. Fizyczne przyciski na tyle obudowy mają być wygodniejsze i pozwalać na pewniejszy chwyt smartfona. Czyżby ASUS wychodził z tego samego założenia?

Oczywiście to wszystko spekulacje i luźna interpretacja. Równie dobrze może się okazać, że ciemniejsza kropka na uchwyconej klatce z klipu wideo to czujnik laserowy, poniżej znajdują się dwa obiektywy, a nad nim dioda LED. Na ujawnienie prawdy nie przyjdzie nam na szczęście długo czekać, bo targi CES zaczynają się już na początku stycznia. Jedno jest pewne - ASUS ma coś interesującego do pokazania i nie bez powodu buduje napięcie przed przyszłoroczną premierą. Oby było tak dobre, jak obecne Zenfone'y.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

MobileasusZenfoneSmartfony