18

Nowoczesny smartfon od Motoroli – sam zdecyduj o wyglądzie, specyfikacji i cenie

Po dwunastu miesiącach prac Motorola postanowiła podzielić się swoim projektem o nazwie Ara. Cel jest bardzo prosty – Ara ma zapoczątkować w świecie sprzętu to, co po osiągnął na rynku systemów operacyjnych Android. Słowo klucz to „otwartość”, za czym idzie swoboda i wielkie możliwości. Sama idea wydaje się być naprawdę intrygująca, lecz na ile możliwe […]

Po dwunastu miesiącach prac Motorola postanowiła podzielić się swoim projektem o nazwie Ara. Cel jest bardzo prosty – Ara ma zapoczątkować w świecie sprzętu to, co po osiągnął na rynku systemów operacyjnych Android. Słowo klucz to „otwartość”, za czym idzie swoboda i wielkie możliwości. Sama idea wydaje się być naprawdę intrygująca, lecz na ile możliwe jest że do dojdzie do jej zrealizowania? A co więcej, jakie są szanse na sukces?

Temat tego typu urządzeń przewijał się już kilkukrotnie, lecz Motorola będąca częścią Google może faktycznie spopularyzować takie rozwiązanie. Co dokładnie mówi więc o swoim projekcie? Celem jest stworzenie darmowej, otwartej platformy sprzętowej umożliwiającej konstruowanie smartfonów o dużych możliwościach modyfikacji. Powstać ma ekosystem dla firm trzecich, które będą mogły tworzyć własne podzespoły dla takich urządzeń, przez co klienci będą dysponowali ogromnym wyborem.

Przy okazji skrócony zostanie proces samego rozwijania nowych produktów, ponieważ to użytkownicy będą niejako składali tę „układankę” w całość. W przypadku pojawienia się nowej technologii dla na przykład procesorów, wejście ich na rynek nie powinno już zajmować tyle czasu i być uzależnionym od przygotowania pełnego produktu przez producenta.

ara2blogpost

Przyznam szczerze, że na papierze pomysł przedstawia się znakomicie. Sami moglibyśmy zdecydować o specyfikacji smartfona, co przecież teoretycznie oznacza, że moglibyśmy złożyć sobie telefon marzeń. Nie byłoby także potrzeby jednorazowej inwestycji, a ulepszanie urządzenia po prostu można by rozłożyć w czasie. Taki poziom personalizacji sprzętu pozwoliłby na przeznaczenie pieniędzy dokładnie na to, czego potrzebujemy. Są przecież osoby, które bardziej cenić sobie będą dodatkową baterię i kilka godzin dłuższej pracy smartfona od aparatu o kosmicznej rozdzielczości 20 czy 40 megapikseli.

Bardzo ważne jest także to, że moglibyśmy wtedy potraktować telefon niczym domowego peceta, najnormalniej w świecie wymieniając jedynie te podzespoły, które nie spełniają naszych oczekiwań lub są po prostu stare. Dołożenie drugiego gigabajta pamięci RAM nie powinno już stanowić problemu.

Przed nami jednak jeszcze długa droga zanim projekt Ara stanie się codziennością. Jestem też bardzo ciekaw tego jak inni producenci podejdą do tego rozwiązania – czy ktoś jeszcze zdecyduje się na coś podobnego?