AMD

Nowe procesory i Radeon R9 285. Czy ten sezon będzie należał do AMD?

TP
Tomasz Popielarczyk
6

Po piątkowej premierze procesorów Haswell-E przeznaczonych przede wszystkim dla entuzjastów żądających nieskrępowanej niczym wydajności przyszła kolej na odpowiedź ze strony AMD. Seria E ma tu jednak zgoła odmienne zastosowanie i trafia w gusta przede wszystkim osób poszukujących rozsądnego stosunku...

Po piątkowej premierze procesorów Haswell-E przeznaczonych przede wszystkim dla entuzjastów żądających nieskrępowanej niczym wydajności przyszła kolej na odpowiedź ze strony AMD. Seria E ma tu jednak zgoła odmienne zastosowanie i trafia w gusta przede wszystkim osób poszukujących rozsądnego stosunku ceny do wydajności. Jej dopełnieniem są zupełnie nowe GPU - Radeon R9 285. Co to oznacza w praktyce?

AMD w minionych tygodniach rozhulało się na dobre. Jeszcze nie tak dawno pisałem o całkowicie nowej serii APU Kaveri, a dziś dowiadujemy się o kolejnych produktach, procesorach AMD FX-8370, FX-8370E oraz FX-8320E. Należą one do rodziny rodziny Vishera z ośmioma 32-nanometrowymi rdzeniami wykonanymi zgodnie z architekturą Piledriver. Taktowanie pierwszego z układów wynosi 4-4,3 GHz, a TDP sięga 125 W. Seria E to układy o obniżonym TDP do 95 W. Wszystkie je ma łączyć cena poniżej 200 dolarów. Prawdopodobnie z czasem .

Najważniejszą z nowości są jednak karty graficzne, Radeon R9 285 bazujące na architekturze Graphic Core Next w najnowszej wersji (trzecia generacja). Ma to przekładać się na poprawę wydajności i jakości renderowanego obrazu. Jak dużą? Na poglądowych wykresach producent mówi o skoku 26 proc. w porównaniu z GeForce GTX 760 od Nvidii w 3D Mark. W grach różnice te sprowadzają się do kilkunastu proc. na korzyść nowego produktu AMD.

Na rynek trafią wersje z 2 GB oraz 4 GB pamięci GDDR5. Cenę ustalono na ok. 949 zł. Model R9 285 ma być pomostem między topową serią R9 290 oraz nieco tańszą R9 280 (której cena w dolarach jest notabene taka sama, a więc możemy się spodziewać szybkiego zrównania stawek na rynku polskim). GPU zaoferuje wsparcie dla rozdzielczości 1440p w grach, obsługę DirectX 12, technologie FreeSync i AMD PowerTune, a także oczywiście Mantle będące jednym z najmocniej promowanych przez AMD rozwiązań w ostatnim czasie.

A skoro o Mantle mowa, implementacja standardu póki co przebiega powoli. Aktualnie na rynku znajdziemy jedynie cztery tytuły, które wykorzystują tę technologię: Battlefield 4, Thief, Sniper Elite III Afrika i Plants vs Zombies: Garden Warfare. Nadzieją dla AMD jest silnik Frostbite, w który wbudowano obsługę Mantle. Efekty te zobaczymy m.in. w Dragon Age: Inquisition, Battlefield: Hardline i Mirrors Edge 2. W rezultacie EA może stać się jednym z najważniejszych partnerów firmy. Nie można też zapominać o innych nadchodzących perełkach: Civilization: Beyond Earth oraz Star Citizen.

Gracze stanowią główny target dla AMD, czego rezultatem jest najnowsza "kosmiczna" edycja promocji Never Settle. W jej ramach przy zakupie nowych kart graficznych gracze będą mogli wybrać sobie trzy spośród 29 gier, które otrzymają w prezencie. Wśród nich znajdą się m.in. Alien: Isolation, Habitat, Space Run, a także specjalny dodatek do .

Nie da się ukryć, że całość wygląda bardzo atrakcyjnie - szczególnie z punktu widzenia zapalonego gracza. Czy inni użytkownicy nie mają czego szukać w ofercie AMD? Nie do końca, choć widać dobitnie, że desktopowa oferta firmy jest skrojona idealnie do zastosowań gamingowych - zarówno od strony technicznej jak i marketingowej. W połączeniu z obecnością w konsolach najnowszej generacji daje to AMD solidny fundament, na którym spokojnie może budować (a może raczej odbudowywać?) rynkową pozycję.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

procesoryAMDGPURadeon