14

Festiwal kolorków i bezmyślności. Jak Google i Adobe zepsuło ikony

Odświeżone ikony aplikacji od Adobe, Google czy Messengera wzbudziły niemałe emocje, a użytkownicy pytają: kto podjął taką decyzję? Czy autorzy programów sami ich nie używają?

Gradient w nowej ikonie Messengera nie był dobrze odebrany

Aktualizacja aplikacji mobilnych to nie tylko nowe funkcje i odświeżony interfejs – ostatnie tygodnie pokazały, jak dużo może znaczyć zaktualizowana ikona. Możliwość zmiany ikony w Instagramie spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem i użytkownicy bardzo liczą na to, że opcja ta pozostanie w aplikacji na dłużej (komunikat Instagrama może sugerować, że to akcja ograniczona czasowo), natomiast integracja rozmów z tej aplikacji z Messengerem poskutkowała zmianą domyślnego motywu kolorystycznego w konwersacjach oraz zmianą ikony.

Google Mapy dla rowerzystów dokładniejsze. Warszawa udostępniła Google dane tras rowerowych

By przekonać się, co sądzą o niej (polscy) użytkownicy, wystarczy udać się do sekcji komentarzy wśród opinii na temat aplikacji. Messenger to dla mnie narzędzie do komunikacji i szczerze mówiąc nie zrobiło to na mnie wrażenia, bo nie zmieniło nic w mojej codzienności. Nieco inna sytuacja zachodzi w przypadku aplikacji Google i Adobe.

Problem z (łudząco podobnymi) ikonami aplikacji Adobe

Druga z wymienionych firm już jakiś czas temu rozpoczęła proces uaktualnienia swoich aplikacji i można go było obserwować głównie dzięki odmienionym ikonom poszczególnych programów. Zamiast charakterystycznej dla każdej z nich kolorystyki, Adobe postanowiło skorzystać z tej samej barwy tła, a także napisów (w ramach grup aplikacji fotograficznych, wideo, itd.), więc ikony różnią się tylko dwu- lub trzyliterowym oznaczeniem.

Adobe poszalało. Najważniejsze nowości ogłoszone na konferencji MAX 2020

Z jednej strony, trudno pomylić zestaw liter „Pr” i „Ru”, które odnoszą się kolejno do programów Premiere oraz Rush, ale codzienność pokazuje, że chęć szybkiego uruchomienia jednej z nich prowadzi do pomyłek i to częstszych niż moglibyśmy sądzić. Rozumiem chęć zunifikowania kwestii wizualnych, ale tak duża rozpiętość barw w ikonach Adobe od zawsze pozwalała je od siebie szybko odróżnić i najnowszy pomysł decydentów z tej firmy trudno uznać za właściwy.

Nowe ikony aplikacji Google – tak łatwo je pomylić

Gdyby tego było mało, podobną ścieżką podążyło Google, które chcąc uporządkować wygląd swojej licznej rodziny aplikacji nie tylko na Androidzie, ale też i na iOS-ie, wprowadziło spory galimatias. Użytkowników przyzwyczajonych do biało-czerwonych barw ikony aplikacji Gmaila, biało-niebieskich aplikacji Kalendarza czy żółto–zielono-niebieskiej ikony Dysku Google mógł spotkać niemały szok, gdy po aktualizacji większość ikon zaczęła być do siebie bardzo podobna.

Oczywiście każda z nich nadal zawiera charakterystyczny dla siebie kształt na białym tle, na przykład listu, pinezki lub kalendarza, ale wskutek korzystania z tego samego zestawu kolorów, dosyć łatwo jest je pomylić. W moim przypadku dużą rolę odgrywa pamięć mięśniowa, więc palec wędruje samoczynnie w konkretnym kierunku, bo uruchamianie aplikacji stało się pewnym nawykiem.

Świetne zmiany w aplikacji YouTube – te nowe gesty i przyciski były dawno potrzebne

Jeśli aplikacje przechowujemy obok siebie, na przykład w jednym folderze, to sytuacja może być nieco trudniejsza. Najlepiej przedstawił to autor wyżej zamieszczonego tweeta z grafiką, na której zderzyły wyobrażenie Google z perspektywą użytkownika. Oczywiście nowe ikony są konsekwencją sporego rebrandingu w Google, bo nowe loga usług pojawiły się w każdym innym miejscu, ale chyba nigdzie indziej nie spowodowało to takiego zamieszania (grafika wyżej i polecany artykuł Metro).

Kto zatwierdził ten festiwal kolorów w ikonach Google

Zastanawiające jest dla mnie to, że reakcja (części) użytkowników na nowe ikony jest dosyć spójna, a mimo wszystko te projekty przebrnęły przez zapewne wiele etapów akceptacji zmian i trafiły do nas. Na niektóre nowości i zmiany czekamy miesiącami lub latami, a tym razem nie było problemu, by jednocześnie (w przypadku Google) odświeżyć ikony wszystkich kluczowych aplikacji.

Mała zmiana w sklepie Microsoftu sprawi, że ten w końcu nabierze sensu?15

Taka sytuacja budzi też pewne pytania, na przykład, czy pracownicy Google czy Adobe korzystają z aplikacji, które sami tworzą, bo gdyby tak było, to chyba ktoś by się na czas zorientował, że są nazbyt do siebie podobne?