10

Nowa Opera na Androida zapowiada się wyśmienicie

Niezwykle pracowite miesiące inżynierów Opery przynoszą rezultaty. Przeglądarka cieszy się coraz większą popularnością i uznaniem - tak wynika z moich obserwacji. Wciąż jest pewne pole do poprawy, ale faktem jest, że sięgam po nią częściej niż wcześniej, i to nie tylko na desktopie. Zbliżająca się premiera nowej wersji dla Androida to bardzo dobra wiadomość, ponieważ najbardziej zauważalną zmianą jest nowy interfejs aplikacji.

A tego odświeżenia mobilna Opera bardzo potrzebuje. Niezmienny od dłuższego czasu wygląd przeglądarki mógł przyprawić niektóre osoby o podróż w czasie. Do przeszłości oczywiście. Nowy interfejs to przede wszystkim lekkość i szybszy dostęp do najczęściej używanych funkcji. Przeciwników wprowadzanych zmian, jak można to już zauwazyć, nie zabraknie, ale każda modyfikacja interfejsu wpływająca na zmiany przyzwyczajeń będzie będzie trudna w przyjęciu.

Najważniejszym elementem wciąż pozostaje jednak dolny pasek. To na nim umieszczone są większość skrótów. Cieszy mnie pojawienie się przycisku odpowiadającego za odświeżenie strony – skorzystanie z gestu „pociągnięcia w dół” nie zawsze jest wygodne, a zwykłe, pojedyncze tapnięcie w ekran załatwia sprawę. Poza tym możemy skorzystać z funkcji „wstecz”, przejścia na ekran domowy, otwarcia podglądu aktywnych kart i szybkiego dostępu do naszego konta Opera, gdzie znajdują się nasze zakładki, historia, strony offline, a także pobrane pliki.

W prawym górnym rogu znalazło się menu, gdzie umieszczono przełącznik od trybu oszczędzania transferu. Zaraz poniżej obecne są funkcje dodawania strony do zakładek, ekranu szybkiego wybierania, ekranu głównego oraz stron offline (wcześniej lista „do czytania”). Również tutaj znajdziemy opcję wyszukiwania na stronie oraz skrót do ustawień. Uwaga – pojawił się przycisk „dalej”!

Sam ekran główny, to teraz strumienie informacji w konkretnych kategoriach, jak rozrywka czy sport. Poza tym, zakładka „Kanał” to zbiór polecanych dla nas treści – połączenie pobranych plików i najpopularniejszych artykułów w sieci. Zaskoczyło mnie to i nie wiem, czy jest to właściwa ścieżka, ale o przydatności rozwiązania zdecydują użytkownicy i generowane przez nich statystyki. Możemy także utworzyć taki strumień według własnych upodobań określając interesującą nas tematykę, ale czy otwierając przeglądarkę oczekujemy przeglądu informacji, który otrzymamy w kliencie RSS, mediach społecznościowych i innych aplikacjach? Pomysł jest ciekawy, ale jego użyteczność również zostanie zweryfikowana przez użytkowników.

Jak na razie zmiany dosięgnęły wersji beta Opery, którą bez przeszkód pobierzecie z Google Play. Przez cały czas trwają prace nad kolejnymi wydaniami, więc możecie zgłaszacie swoje uwagi i błędy na bieżąco.