37

Niedługo na rynek trafi żarówka z grafenu

Tydzień dobiega końca, większość osób pewnie myśli już o świętach, ale warto poświęcić jeszcze chwilę na informację, która pojawiła się w mediach kilka dni temu – w Anglii zaprezentowano żarówkę z grafenu. I nie jest to prototyp, który nie wyjdzie z laboratorium przez najbliższe lata: za kilka miesięcy ma on trafić na rynek. Zaczyna się […]

Tydzień dobiega końca, większość osób pewnie myśli już o świętach, ale warto poświęcić jeszcze chwilę na informację, która pojawiła się w mediach kilka dni temu – w Anglii zaprezentowano żarówkę z grafenu. I nie jest to prototyp, który nie wyjdzie z laboratorium przez najbliższe lata: za kilka miesięcy ma on trafić na rynek. Zaczyna się komercjalizowanie odkrycia, które może zmienić sporo w naszym życiu. Nie tylko w gospodarce.

Grafen odkryto w roku 2004, kilka lat później ludzie stojący za tym osiągnięciem zostali uhonorowani Nagrodą Nobla. Odkrycia dokonano w Uniwersytecie w Manchesterze, tam też zaprezentowano niedawno grafenową żarówkę. Przy wspomnianej uczelni utworzono National Graphene Institute, który otrzymał spore dofinansowanie i cieszy się dużym zainteresowaniem firm z całego świata. Jednostka ma sprawić, by badania nad grafenem posuwały się do przodu i przynosiły wymierne korzyści.

Żarówka, w której zastosowano nowy materiał prawdopodobnie będzie kosztować 18 dolarów. Będzie pobierać mniej energii elektrycznej i świecić przez kilka lat. Tyle teoria, bo praktyczne aspekty wynalazku dopiero poznamy. Jednocześnie należy zakładać, że kolejne generacje żarówek będą coraz lepsze, mniej energochłonne i przede wszystkim tańsze. Trzeba mieć na uwadze, że mówimy o materiale, który odkryto niewiele ponad dekadę temu – to naprawdę nieodległe wydarzenie i szybko zabrano się za wykorzystywanie grafenu w komercyjny sposób.

Wspomniany produkt to dopiero początek: grafen może być wykorzystany w wielu sferach naszego życia. Jest bardzo wytrzymały, elastyczny, dobrze przewodzi energię elektryczną. W wielu przypadkach sprawdzi się lepiej niż metale szlachetne i półszlachetne albo krzem. Znajdzie zastosowanie w elektronice, medycynie (i to w przeróżnych formach), wojsku, branży kosmicznej, ochronie środowiska czy energetyce (chodzi m.in. o tworzenie akumulatorów nowej generacji). Opcji jest naprawdę dużo, a z każdym kwartałem powinno ich przybywać – rozpoczyna się wyścig o opanowanie technologii, która może wywrócić wiele sfer naszego życia do góry nogami.

W tym miejscu przypominają się starania Polaków o zakorzenienie się w tym biznesie. Chociaż materiał odkryto w Anglii, chociaż to tam wkłada się poważne pieniądze w rozwój przedsięwzięcia, to właśnie Polacy pojawiali się w dyskusjach dotyczących komercyjnego zastosowania grafenu. Wszystko za sprawą opracowywania technologii pozyskiwania taniego grafenu. Cały czas mam nadzieję, że sen o Polsce jako grafenowej potędze ziści się i nie będziemy za kilkanaście lat lamentować z powodu niewykorzystanej szansy. To chyba powinno być narodowe życzenie świąteczne…