27

Nie boicie się okularów Google?

Wyobraźcie sobie te możliwości. Przejęcie kontroli nad okularami które nosimy, możliwość dokładnego śledzenia co robimy, przejęcia naszych danych które wprowadzamy. Haker może mieć wszystko jeśli tylko uda mu się przełamać zabezpieczenia. Jedną dziurę już znaleziono, Google szybko zareagowało. Będą jednak kolejne próby i z pewnością będzie to atrakcyjny cel dla hakerów. W końcu mówimy tutaj […]

Wyobraźcie sobie te możliwości. Przejęcie kontroli nad okularami które nosimy, możliwość dokładnego śledzenia co robimy, przejęcia naszych danych które wprowadzamy. Haker może mieć wszystko jeśli tylko uda mu się przełamać zabezpieczenia. Jedną dziurę już znaleziono, Google szybko zareagowało. Będą jednak kolejne próby i z pewnością będzie to atrakcyjny cel dla hakerów. W końcu mówimy tutaj o znamy i lubianym Androidzie :)

Każda tego typu wpadka czy informacje o potencjalnych zagrożeniu będzie przerażać użytkowników tego gadżetu. Wystarczy przecież jedno kompromitujące zdjęcie aby zniszczyć komuś karierę, przejąć dostęp do konta bankowego itp.

To jest ryzyko jakiego wcześniej chyba nie było, pierwszy raz bowiem nosimy na głowie gadżet który potrafi nagrywać, fotografować i podsłuchać wszystko co się dookoła nas dzieje i na dodatek jest podłączony do internetu? Na pytanie czy warto je podjąć musi sobie odpowiedzieć każdy klient zainteresowany tym gadżetem. Oczywiście nie każdy będzie świadomy i szok nastąpi w momencie pierwszych artykułów w mediach gdzie opublikowano skandalizujące zdjęcia dzięki okularom.

Nie wiem czy mi się ostatnio włączył jakiś tryb „malkontenta” ale patrzę na ten innowacyjny wynalazek Google i widzę problem. Nie dostrzegam natomiast tych zalet. Założenie okularów przez człowiek nie noszącego ich na co dzień to problem, funkcjonalność na razie do mnie nie przemawia (ok, jest to coś nowego, ciekawe ale czy użytecznego na co dzień?), ryzyko przejęcia kamery którą mam na oczach mnie przeraża i na dodatek nie ma w aspekcie bezpieczeństwa za dużo zaufania do Androida (nawet jeśli to jest specjalnie na potrzeby skrojony kod).

Nie wspominam tutaj o PRISM którego wszyscy się wypierają (i chyba nikt dużym korporacjom w tej sprawie nie wierzy) ale wyobraźmy sobie sytuację w której Google dostaje oficjalny nakaz włączenia monitoringu danej osoby która ma okulary Google. Nakaz od prokuratury. Postawią się?

Ryzyko związane z bezpieczeństwem używania okularów Google będzie moim zdaniem niedługo dość gorącym tematem. Niestety każ∂a innowacja niesie ze sobą tego typu sytuację i trzeba się do tego przyzwyczaić a właściwie po prostu przygotować.

Zakładam więc, że w raz z rozwojem tego typu gadżetów większy nacisk trzeba położyć na edukację odnośnie prywatności i bezpieczeństwa. O ile bowiem do drugie jest często tematem różnego rodzaju szkoleń, dyskusji i jest tak naprawdę częścią rozwoju technologii to prywatność jest zagadnieniem ignorowanym bądź traktowanym z mniejszym priorytetem. Wiecie jednak jak to jest z tą edukacją, jest nudna a jeśli już coś musi nas do niej sprowokować to jakaś mała katastrofa, skandal, negatywny przykład.

Oczywiście używając okulary Google może w pewnym stopniu zaadoptować te same praktyki które dotyczą komputerów i telefonów. Nie łączyć się z otwartymi sieciami WIFI, pobierać oprogramowanie tylko z pewnych źródeł, aktualizować je, wyłączyć nie używane usługi itp. Wszystko to wiem i mimo to końcowy użytkownik często daje się nabrać na nawet najbardziej prostackie sztuczki…mając okulary Google konsekwencje mogą być jednak dużo „ciekawsze”

I tym optymistycznym akcentem chciałem zakończyć moje straszenie was.