Polska

Kobieca wersja Janosika to jeden z czterech nowych polskich projektów Netfliksa

Konrad Kozłowski
14

Netflix otwiera nie tylko nowe biuro, ale też nowy rozdział działalności w naszym kraju. Podsumowano dotychczasowe inwestycje i premiery, a podczas wizyty szefa firmy Reeda Hastingsa w Polsce zapowiedziano realizację nowych filmów i seriali.

To już druga wizyta Reeda Hastingsa w naszym kraju. Do pierwszej doszło przy okazji oficjalnego uruchomienia usługi nad Wisłą jesienią 2016 roku - do tamtego momentu serwis funkcjonował w globalnej wersji: z angielskim interfejsem i nie do końca przetłumaczoną ofertą. Na przestrzeni 8 lat Netflix zdążył nie tylko zająć pierwsze miejsce pod względem popularności na polskim rynku, ale zaangażował się w polski przemysł filmowy produkując/finansując 30 polskich filmów i seriali, a jak sama firma podsumowuje, dało to szansę stworzyć 3500 miejsc pracy przy produkcjach własnych, dla polskich aktorów, scenarzystów, reżyserów oraz ekip pracujących na planie i poza nim, które są podporą każdej produkcji.

Kobieca wersja Janosika to jeden z czterech nowych polskich projektów Netfliksa

Podczas wizyty podsumowano ostatnie hity, jak "Wielka woda" czy "Broad Peak", ale Netflix nie zamierza składać broni i będzie dalej walczyć o polskiego widza. O dotychczasowych projektach można powiedzieć wiele, w tym także to, że był to filmy i seriale momentami delikatnie kontrowersyjne lub pobudzające emocje u widzów. I to właśnie od twórców jednego z nich, "Sexify", wyjdzie nowy film przygodowy "Lady Janosik", który ma być nowoczesną interpretacją legendy. Główną bohaterką będzie krewka nastolatka, która spotka na swojej drodze bandę górali. Niestety, na tę chwilę nie wiemy, kto zagra główną rolę i nic więcej o tym projekcie, poza tym, że za reżyserię odpowiadać ma Kalina Alabrudzińska, za scenariusz Bartosz Sztybor, a za produkcję Jan Kwieciński.

Przed nami nowe projekty serialowe, które zaskoczą polską publiczność. Czujemy się wyróżnieni, że możemy pracować z najlepszymi twórcami w Polsce oraz, że mamy okazję wciąż zapraszać do współpracy kolejnych fantastycznych twórców, jak Maciej Pieprzyca, który po raz pierwszy będzie pracował z nami nad nowym serialem - Anna Nagler, dyrektor ds. seriali na Europę Środkowo-Wschodnią

Jan Holoubek na planie serialu Wielka Woda, fot. Robert Pałka

Powstaną też "Heweliusz" - serial od Jana Holoubka, "Idź przodem bracie" - serial Macieja Pieprzycy oraz dwie nowe części "Furiozy", które wyreżyseruje Cyprian T. Olencki. To pokazuje, że Netflix nadal będzie łączyć w swojej ofercie projekty mające zebrać jak największą liczbę widzów przed ekranami, ryzykowne tytuły oraz stawiać na najlepszych w branży nad Wisłą. "Furioza" dzierży średnią 6,8 na Filmwebie, co oznacza, że film całkiem nieźle poradził sobie w oczach widzów, ale sięgniecie po tak popularny i jednoznaczny tytuł oznacza tylko jedno: budowanie zasięgów. "Lady Janosik" ma sprawić, że polscy twórcy i talenty wyjdą poza strefę komfortu, co ma sprawić, że podąża tam za nimi widzowie, a powierzenie nowych seriali Maciejowi Pieprzycy (właśnie debiutuje jego "Kruk 3") oraz Janowi Holoubkowi (wcześniej zrobił "Rojst 97" i "Wielką wodę") pokazuje, że mają to być produkcje z wysokiej półki i ambicjami powalczyć na światowych rynkach.

Fakt, że mamy siedzibę w Warszawie, daje nam możliwość bycia jeszcze bliżej polskiej branży kreatywnej i pracy nad kolejnymi filmami, które przynoszą radość widzom i zwiększają różnorodność lokalnych produkcji - Łukasz Kłuskiewicz, dyrektor ds. filmów na Europę Środkowo-Wschodnią

400 mln złotych to tylko początek inwestycji Netfliksa w Polsce?

Reed Hastings, prezes Netflix, oraz Anna Nagler i Łukasz Kłuskiewicz z przedstawicielami polskiej branży filmowo-serialowej. Fot. Łukasz Ziętek Match and Spark

Reed Hastings nie ukrywa zadowolenia z tego, jak wygląda działalność jego firmy na naszym rynku, ale globalnie Netflix będzie mierzyć się z wieloma wyzwaniami na przestrzeni najbliższych miesięcy, ponieważ dojdzie do wielu znaczących zmian. Serwis planuje ograniczyć współdzielenie kont pomiędzy osobami, które nie zamieszkują razem pod jednym adresem oraz wprowadzi nową tańszą ofertę z reklamami. Ta nie będzie zawierać wszystkich treści, które są oferowane w katalogu klasycznym, więc użytkowników może czekać nie lada niespodzianka. W Polsce Netflix to nadal numer jeden, który regularnie zajmuje najwyższe miejsce w rankingu PBI/Gemiusa.

Cieszę się, że mogę znowu być w Polsce. Kiedy byłem tutaj w 2016 roku, dopiero lokalizowaliśmy Netflix na polskim rynku. Dzisiaj mamy już na koncie produkcję ponad 30 polskich filmów i seriali, w tym takie hity jak Wielka Woda i Broad Peak, które pokochały miliony widzów nad Wisłą i nie tylko. Chcemy dalej inwestować w Polsce i wspólnie łączyć siły z lokalną branżą kreatywną w pracy nad kolejnymi tytułami, tak aby polskie produkcje miał okazję poznać cały świat - Reed Hastings, prezes Netflix.

W sumie Netflix wydał już 400 mln złotych na polskie produkcje i jak widać nie jest to kwota, która w jakikolwiek sposób onieśmielałaby giganta. Przed nami cała masa polskich premier w następnych miesiącach i latach, a o szczegółach planów przeczytacie tutaj.

 

 

 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu