Netflix

Netflix kupi sobie kino. W Hollywood. I bardzo dobrze zrobi

KK
Konrad Kozłowski
5

Kino należące do Netfliksa - czy to nie brzmi intrygująco? Gigant streamingowy przymierza się do takiej transakcji, ale nie uznawajmy tego za wstęp do rewolucji. Co to, to nie.

Jakiś czas temu przez media jak burza przeszła informacja na temat planów Netfliksa, które miałyby obejmować otwarcie sieci kin. Później te doniesienia zdementowano, a w międzyczasie Amazon wykonał kilka ruchów ku temu, by doprowadzić taki projekt do końca. Wydawało się, że Netflix pozostanie przy dotychczasowych działań, które skupiały się na dystrybucji online i współpracy z lokalnymi dystrybutorami w kwestii premier w kinach. Tymczasem na rynku domowym, w USA, pokazów kinowych nie brakowało, ale tym razem streamingowy gigant zaskoczył wszystkich. Netflix przymierza się do zakupu kina.

I to nie byle jakie, bo chodzi o Egyptian Theatre położone na Hollywood Boulevard. Kino powstało w latach 20. poprzedniego wieku i było miejscem wielu istotnych premier, a od lat 80. służy jako siedziba organizacji American Cinematheque. I to właśnie z tą organizacją Netflix będzie ściśle współpracował - czego można się więc spodziewać? Netflix dokonując takiego przejęcia zapewni sobie miejsce na premiery kinowe filmów, które później mają powalczyć o Oscary.

Podniesiona przez Stevena Spielberga kwestia narobiła sporo szumu i wyraźnie widać, że po wypadnięciu z festiwalu w Cannes, serwis nie zamierza odpuścić rywalizacji o inne statuetki. A nie ma bardziej prestiżowych nagród, niż właśnie Oscary, już nie ma, więc determinacja Netfliksa jest w pełni zrozumiała. Tym bardziej, że poprzednią galę serwis wspomina bardzo miło ze względu na sukces "Romy".

Polecamy: Netflix kontra przemysł filmowy - rozmawiamy z gwiazdami z Hollywood

Co ciekawe, według informacji Netflix miałby zarządzać repertuarem w dni robocze, okazjonalnie organizując premierę nowego filmu. Włodarze Egyptian Theatre pozostaliby niezależni pod względem kształtowania oferty na weekendy. Deadline donosi, że rozmowy cały trwają i osiągnięcie takiego rodzaju partnerstwa jest możliwe. Oczywiście nie ma co liczyć, że będzie to wstęp do  rewolucji i Netflix zacznie przejmować kina na całym świecie. To realizacja pewnego celu, a nie początek zmian.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: