Netflix

Ta sama jakość filmów i seriali przy znacznie niższym bitrate na Netfliksie

TP
Tomasz Popielarczyk
25

Netflix regularnie usprawnia swoją, skądinąd świetną, technologię kompresji wideo, która ułatwia ludziom oglądanie filmów i seriali na urządzeniach mobilnych. Wraz z wdrożeniem trybu offline zaimplementowano też nowy sposób dekodowania.

Netflix wprowadza dwa nowe kodeki: AVCHi-Mobile and VP9-Mobile. Mają one znacząco wpływać na objętość serwowanych materiałów. Oznacza to zatem po prostu, że przy znacznie niższym bitrate otrzymamy wideo w tej samej jakości. Netflix będzie zatem działał szybciej i stanie się bardziej łaskawy dla naszego pakietu danych. Przy czym rozwiązanie to w szczególności jest wdrażane z myślą o nowej funkcji - trybie offline. Inżynierowie Netfliksa chcą, żeby pobieranie treści do pamięci urządzenia trwało krócej (a przy tym, aby zajmowały one mniej przestrzeni).

Dotąd Netflix dla wszystkich platform używał kodeków H.264/AVC. Na potrzeby pobierania wykorzystano jednak otwartoźródłowy VP9. To kodek opracowany przez Google'a, a jego podstawowym problemem jest to, że nie wszystkie urządzenia go obsługują. Nie mają z tym na pewno problemu Android oraz Chrome. Co innego iOS - z tego też powodu Netflix na iPhone'ach nie używa VP9 i tutaj do głosu dochodzi AVCHi-Mobile.

Różnice są jednak znaczące. Netflix tłumaczy, że w przypadku VP9 wideo o tej samej jakości jest o 36 proc. mniejsze. Jeśli natomiast chodzi o AVC, różnica wynosi 19 proc. Co ciekawe, twórcy podkreślają jednocześnie, że zależy im na oferowaniu materiałów w możliwe najwyższej jakości, do czego nowa technologia również może się przydać. W szczegółowy sposób różnice te są wyjaśnione na blogu serwisu, gdzie nawet zestawiono poszczególne metody kompresji ze sobą, przedstawiając ich efektywność na wykresach.

Generalnie o takich nowościach można pisać tylko w pozytywnym świetle. Trudno mi jednak dostrzec jakiekolwiek korzyści dla samego siebie, kiedy patrzę na te 30 GB pakietu internetowego, które już uzbierałem na swoim koncie prepaid. Doładowuję telefon każdego miesiąca po 30 złotych, co daje mi 6 GB. Niewykorzystane gigabajty przechodzą na kolejne miesiące przy zachowaniu stale aktywnego konta. Z LTE korzystam notorycznie. Dochodzi do sytuacji, w których nie włączam WiFi nawet do aktualizacji aplikacji na urządzeniu (robię to ręcznie). Jedyna korzyść płynąca z nowego mechanizmu kompresji Netfliksa to zatem mniej miejsca w pamięci urządzenia zajmowanego przez ściągnięte materiały. A może jestem wyjątkiem?


Niedawno uruchomiliśmy serwis z Pracą w IT! Gorąco zachęcamy do przejrzenia najnowszych ofert pracy oraz profili pracodawców.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

VoDNetflixwideoMobilekompresja