Filmy

Najlepsze horrory, które ukazały się w 2018 roku. Sprawdź je!

JS
Jakub Szczęsny
8

Uwielbiam się "bać". Może nie jest tak, że drżę przed każdą istotniejszą sceną naprawdę dobrego horroru, ale czerpię niemałą przyjemność z oglądania mocno pokręconych historii przedstawionych w tym gatunku kinematografii. Warto sobie jednak zadać pytanie: jakie są najlepsze horrory 2018 roku?

Istnieje niemało przesłanek za tym, aby oglądać horrory. Dla kobiet i nie tylko istotne będzie to, że... horrory spalają kalorie i nie jest to żaden mit. Naukowcy znaleźli związek między takim seansem, a wydatkowaniem energii: być może jest to świetny sposób na pogodzenie leniwego oglądania filmu ze... "sportem"?

Sprawdźcie nasze subiektywne zestawienie. Antyweb przedstawia Wam najlepsze horory 2018 roku:

Te horrory urzekły mnie, kolegów z redakcji lub krytyków i z pewnością zapewnią Wam sporo frajdy w trakcie długich, zimowych wieczorów. Jeżeli nie wiecie co obejrzeć, ze wskazaniem na produkcje, które ukazały się w tym roku - polecamy Wam nasze zestawienie. Nie będziecie zawiedzeni!

Winchester. Dom duchów - horror w gotyckim stylu

Nawet, jeżeli nie lubicie tak bardzo "oczywistych" horrorów, najpewniej świetnie wczujecie się w klimat wykreowany przez m. in. Helen Mirren, świetnie odgrywającą rolę Sarah Lockwood. Opowieść dotyczy losów możnej kobiety w średnim wieku, która obawia się duchów zmarłych osób - tych, które poniosły śmierć z powodu rodu Winchesterów. Same obawy nie są jednak najważniejsze: to, co robi Sarah powoduje poważne implikacje i w świecie realnym i w świecie... duchów właśnie.

Sarah postanawia zbudować ogromny, wystawny dom utrzymany w gotyckim stylu. Ten jest nie tylko "typowym lokum", ale i również twierdzą, w której miałyby zostać uwięzione duchy zagrażające rodzinie Winchesterów. Poza Sarah, do pewnego momentu nikt nie wierzy w teorie głoszone przez starzejącą się damę: dopiero po interwencji psychiatry i eskalacji nieprawdopodobnych zdarzeń okazuje się, że w istocie Sarah nie oszalała, a jej i całej rodzinie grozi niewyobrażalne niebezpieczeństwo.

Klimat tego dzieła przypomina mi nieco grę Layers of Fear, grę - horror, który został zrecenzowany na Antyweb przez Tomka. Po udanym seansie warto sprawdzić ten tytuł - co więcej, stworzony przez Polaków!

Prawda czy wyzwanie? - gra, która doprowadza do tragedii

Gdybym miał zagrać w taką grę - zawsze wybrałbym prawdę, niezależnie od tego jakie implikacje miałoby moje wyznanie. Zabawa, nierzadko przypominana w trakcie "popijaw" w świecie tego filmu przeradza się w krwawą jatkę: stawką jest nie tylko honor głównych bohaterów oraz ich dalsze losy w życiu prywatnym, ale i życie. Poszukując "niezobowiązującego" horroru warto sprawdzić ten tytuł: nie jest może tak "klasowy" jak poprzednik i trąca raczej zamerykanizowanymi filmami klasy B: niemniej można zaliczyć "Prawdę czy wyzwanie" do grona produkcji udanych.

Day of the Dead: Bloodline - czyli znowu zombie

Motyw krwiożerczych nieumarłych w dalszym ciągu jest chętnie eksploatowany przez twórców filmów - jest to całkiem zrozumiałe z uwagi na fakt, że połączenie horroru i apokaliptycznych okoliczności rzy odpowiednim wysiłku warunkuje kasowy sukces. Tutaj sprawa jest równie proste: grupa "nieprzemienionych" zostaje uwięziona w podziemnym schronie. Muszą zmierzyć się nie tylko z bardzo niebezpieczną sytuacją, ale również własnymi słabościami. Celem jest ocalenie świata przed agresywnymi zombie: natomiast sposobów na to nie ma zbyt wielu.

Niepoczytalna - jak uwolnić się od spisku?

Wyobraźcie sobie, że przez pomyłkę trafiacie do szpitala psychiatrycznego, choć jesteście absolutnie zdrowi. Lekarze pompują Was lekami i umieszczają wśród osób, które mają prawdziwe problemy natury mentalnej: Waszym celem jest udowodnienie światu, że jesteście absolutnie normalni. Pod tym względem nie różnicie się natomiast od innych pacjentów.

Główna bohaterka filmu musi zmierzyć się ze sobą i z niesprzyjającej jej środowiskiem, by uciec ze szpitala dla psychicznie chorych i udowodnić swoją poczytalność. Realizmu historii dodaje fakt, że do nagrania większości scen wykorzystano... telefon komórkowy. Widz w trakcie seansu będzie zadawać sobie pytanie: czy omyłkowe zamknięcie w ośrodku to jedynie imaginacja Swayer, czy też może grubszy spisek?

Ciche miejsce - czy umiesz zachować ciszę?

Wyobraź sobie świat, w którym aby przeżyć, musisz zachować absolutną ciszę. Ta oczywiście jest bardzo przyjemna, o ile nie mamy jej w nadmiarze. Tyle, że w przypadku "Cichego miejsca" jest ona przerażająca, choć niezbędna do przetrwania.

Rodzina Abbotów zmuszona jest komunikować się ze sobą w absolutnej ciszy - w przeciwnym wypadku wabione hałasem są przerażające potwory czyhające na ich życie. Operowanie brakiem dźwięków wzmaga nieco psychodeliczny charakter tego filmu, jest to więc film o niecodziennej, aczkolwiek pociągającej konwencji.

Sprawdź recenzję filmu "Ciche miejsce" na Antyweb

Anihilacja - strach to najmniejszy problem

Biolożka wyrusza na wyprawę w miejsce, gdzie nic nie jest oczywiste, a natura zdaje się być niezwykle brutalna. Uczestnicy ekspedycji giną, a środowisko jest skrajnie nieprzyjazne. Film świetnie trzyma w napięciu - nawet jak na "ostrożne połączenie science fiction z horrorem". Między innymi dzięki Natalie Portman takie połączenie wcale nie zawodzi widza. Wręcz przeciwnie, taka mieszanka zwyczajnie może się spodobać nie tylko wielbicielom horrorów.

The Ranger - czyli klasyczny, miły slasher

W jaki sposób "slasher" może być... miły? To najczęściej krwawa jatka ukierunkowana na ukazanie jak największej ilości posoki i wnętrzności. Nie jest inaczej z The Ranger, który doskonale wpasowuje się w szczególny gatunek horrorów: tam klimat nieustannej grozy łączy się bezpośrednio ze spektakularnym końcem nieszczęśników.

Miłośnicy cięższej muzyki uciekają przed policjantami do lasu - tam czeka ich jednak niemiła niespodzianka. Nad terenem panuje leśniczy, który ma tylko jedną żądzę: i to właśnie ta grupka staje się obiektem pozwalającym na jej zaspokojenie.

To zestawienie nie mogłoby się zakończyć bez Was. Jakie są Wasze ulubione horrory 2018 roku?

Jak zwykle, sekcję komentarzy pozostawiam Wam: w niej możecie polemizować z naszymi wyborami oraz zaprezentować swoje. Czekamy na Wasz odzew i oczywiście - życzymy udanego seansu!

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: