17

Lepiej driftować na ekranie niż na parkingu pod Biedronką. Oto najlepsze gry wyścigowe w historii

Rynek gier jest niesamowity, bo każdy znajdzie tu coś dla siebie. Lubicie piłkę nożną? Mamy dwie rywalizujące ze sobą od lat serie. Chcecie postrzelać - takich gier też jest sporo. A może lubicie motoryzację i zapach palonych opon/benzyny (do wyboru). Segment gier wyścigowych ma się bardzo dobrze i przez lata wypuszczono wiele rewelacyjnych gier. Jakich? Przygotowaliśmy specjalne zestawienie.

Czy gra wyścigowa pomoże w prawdziwej jeździe autem? O tym dyskutuje się od lat i jednym z mocnych argumentów potwierdzających tę tezę jest seria Gran Turismo, której GT Academy pozwalało wyłaniać debiutujących kierowców, którzy swoje umiejętności wyniesione z wirtualnych torów przenosili potem na prawdziwe auta. Dużo też zależy od tego czy mówimy o symulacji, czy grze typowo zręcznościowej oraz od tego, czy gramy na padzie/klawiaturze, czy siedzimy wygodnie w kubełkowym fotelu, a zamiast klasycznego kontrolera ściskamy pokrytą skórą kierownicę. Jedno jest jednak pewne – niezależnie od tego jak gramy, wiele produkcji wyścigowych daje ogromną frajdę. Przygotowałem dla Was zestawienie najlepszych gier wyścigowych w historii – ale i dla rajdówek znalazło się miejsce.

Gran Turismo – początek kultowej serii gier wyścigowych

Pierwsza odsłona kultowej już dziś serii gier wyścigowych na konsole PlayStation. W 1997 roku trafiła do Japonii, w 1998 roku wylądowała w odtwarzaczach pierwszego PlayStation na pozostałych rynkach. Trzeba pamiętać, że to były zupełnie inne czasy, a konsolowe Gran Turismo było uważane za jeden z najbardziej realnych i zaawansowanych symulatorów. Mimo tego, że gra nie dawała takiego poczucia prędkości jak dużo bardziej zręcznościowa konkurencja, rozkochała w sobie graczy. Charakteryzowała się też niesamowitą, jak na swoje czasy, oprawą graficzną.

Zobacz też: Najlepsze gry na Xbox One

Burnout 3: Takedown – wszystkie chwyty dozwolone

Coś z zupełnie innej bajki niż Gran Turismo. Podczas gdy produkcja Polyphony Digital stawiała na symulację i wierne oddanie prawdziwych pojazdów, w Burnout 3: Takedown liczyła się prędkość, zręczność i…powodowanie wypadków. Była to trzecia odsłona popularnej już wtedy serii niesamowitych wyścigów i choć sam zamysł rozgrywki nie różnił się zbytnio od poprzednich odsłon, to dostaliśmy poprawioną grafikę, więcej detali, jak również imponujących rozmiarów listę pojazdów, których było aż 70, a jeździły aż po 40 trasach. Kapitalna „ścigałka”, gdzie spychanie pozostałych aut na barierki jest na porządku dziennym.

Warty uwagi Project Gotham Racing 2

Jeśli zamiast otwartych tras szukaliście wyścigów odbywających się na ulicach miast, nie było nic lepszego niż seria Project Gotham Racing, ze szczególnym uwzględnieniem Project Gotham Racing 2. PGR2 pamiętam głónie ze względu na fajny model zniszczeń oraz niesamowitą jak na swoje czasy oprawę graficzną. Bezapelacyjnie jedna znajlepszych gier samochodowych.

Zobacz też: Najlepsze gry dla dzieci

Forza Motorsport 3 – przełom w znanej serii gier wyścigowych

Teoretycznie każda kolejna Forza Motorsport jest lepsza od kolejnej, ale to FM3 była dla serii przełomowa. Tytuł na wyłączność dla Xboksa 360 dostał nowy silnik graficzny, który wytrzelił twórców (Turn 10) na listę najlepszych światowych producentów gier. A nie szczędzili w FM3 niczego – ponad 400 samochodów od kilkudziesięciu producentów robiło piorunujące wrażenie, czyniąc FM3 jedną z największych gier samochodowych w historii. Kluczowe dla serii były też opcje społecznościowe, które później się dla tego segmentu gier standardem. No i FM3 mogła śmiało rywalizować z serią Gran Turismo pod względem realizmu jazdy.

Zobacz też: Najlepsze gry 2018 roku

Need for Speed: Underground 2, czyli wietualni “Szybcy i wściekli”

Do dziś uważany za jeden z najlepszych Need for Speedów i niedościgniony wzór jeśli chodzi o gry samochodowe traktujące o tuningu i nielegalnych wyścigach. Tacy wirtualni Szybcy i Wściekli. Drag racing, drift racing, do tego bardzo rozbudowany i w sumie niezwykle ważny w grze tuning (zarówno mechaniczny jak i optyczny) nie był nigdy wcześniej i nigdy później tak dobrze zrobiony w żadnej innej grze, w tym w żadnym kolejnym Need for Speed. Może i 30 licencjonowanych aut nie robiło wrażenia, ale prawie nieograniczone możliwości ich zmiany już tak. Kapitalne wyścigi, niesamowicie wciągająca gra.

Forza Horizon 3 – największy poziom widowiskowości

Długo zastanawiałem się, czy zamiast FH3 nie umieścić nowszej Forza Horizon 4, w którą zagrywam się od jakiegoś czasu – czwórka to jednak po prostu ulepszona trójka i myślę, że to właśnie Forza Horizon 3 na dłużej zapisze się w pamięci graczy. Ponownie bierzemy udział w wykręconym festiwalu, gdzie na równi z autami liczą się umiejętności kierowców. Nie ma tu zbyt wiele symulacji (od tego jest seria Motorsport), jednak widowiskowość Horizon jest na najwyższym poziomie. Można grać samemu, jednak gra bardzo dużo zyskuje w zabawie wieloosobowej, pozwala też grać między Xboksem One a PC.

Sentymentalny Colin McRae Rally 2.0

Do Colina McRae Rally 2.0 mam szczególny sentyment, choć nigdy nie byłem fanem gier rajdowych. Wraz ze współlokatorami na studiach spędzaliśmy przy tym tytule dziesiątki godzin bijąc swoje rekordy i obgryzając paznokcie, gdy ktoś po wielu próbach pobił nasz czas. Ford Focus 2000, Mitsubishi Lancer Evo V, Subaru Impreza WRC, do tego trasy w Kenii i Finlandii. Choć tytuł ma już na karu sporo, nie potrafiłem znaleźć drugiej tak bardzo wciągającej i dającej tak wiele frajdy gry rajdowej.

Zobacz też: Najlepsze gry na PlayStation 3

Gran Turismo 4 – szczytowe osiągnięcie Polyphony Digital

Ponad 500 modeli aut, trasy na całym świecie (100), niezwykle dopracowane modele pojazdów, wymagający, ale i dający sporo frajdy z opanowania model symulacji. Gran Turismo 4 to niby tylko większy i bardziej dopracowany następca poprzednich części, jednak przez wiele osób uważany jest za szczytowe osiągnięcie Polyphony Digital i jedną z najlepszych gier na PlayStation 2. GT4 pamiętam również ze względu na niesamowitą jak na swoje czasy oprawę graficzną. Zdecydowanie jedna z najlepszych gier wyścigowych w historii.

Najlepszy symulator jazdy? W GTR 2!

Zawsze wybierałem zręcznościowe wyścigi, jednak trudno mi było oderwać się od GTR 2 szczególnie kiedy znajomy miał u siebie kierownicę. Tytuł ten wciąż uważany jest za jeden z najlepszych symulatorów jazdy, w którym mogliśmy znaleźć 140 aut i kilkadziesiąt świetnych tras. Kiedy sztuczna inteligencja przestawała już być wyzwaniem, gracze wskakiwali do trybów wieloosobowych, gdzie można było spotkać prawdziwych mistrzów kierownicy. Jeśli miałbym wskazać najlepszy symulator jazdy, byłby nim właśnie GTR 2.

Zobacz też: Przypominamy historię serii gier Need for Speed

Need for Speed, czyli początek najbardziej znanej gry wyścigowej

Doskonale pamiętam debiut serii Need for Speed, który poznałem na demie obecnym na jakiejś płycie z gazety kupionej w kiosku. Byłem oczarowany, szczególnie „fotorealistycznymi” kokpitami i niesamowitymi licencjonowanymi autami, które w dodatku dostały świetnie zrealizowane teledyski (choć jeszcze lepsze były w dwójce). Nikt nie zastanawiał się wtedy czy Viper prowadzi się tak jak w grze, bo szansa na przejechanie się takim autem była zerowa. Ale wskakując do Need for Speed czuliśmy się jak multimilionerzy, którzy mają cały garaż zastawiony najpiękniejszymi i najszybszymi autami sportowymi. Wydany w 1994 roku, niezwykle realistyczny jeśli chodzi o oprawę NFS był miłą odmianą od kanciastych, niezbyt urodziwych gier wyścigowych tamtych lat.

grafika