Apple

iPhony dominują listę najlepiej zarabiających smartfonów pierwszego kwartału 2021 roku

PW
Paweł Winiarski
80

Jeśli ktoś zastanawiał się, jak wygląda popularność iPhonów 12, to nie ma żadnych wątpliwości, że sprzęty sprzedają się świetnie. Androidy daleko w tyle.

Counterpoint przeprowadziło badania mające na celu stworzenie listy 10 najpopularniejszych smartfonów pierwszego kwartału 2021 roku, bazując na przychodzie, jaki wygenerowały. Dominacja Apple jest bezsprzeczna, pięć telefonów amerykańskiej firmy dało łącznie 38%, przy czym cztery pierwsze miejsca to iPhone 12 Pro Max, iPhone 12, iPhone 12 Pro oraz iPhone 11. W połowie stawki, przegrywając jedynie z Samsungiem Galaxy S21 Ultra 5G znalazł się dodatkowo iPhone 12 Mini, a zestawienie zamyka iPhone SE 2020. Patrząc na to, jakie smartfony znalazły się na liście, można śmiało powiedzieć, że chodzi o drogie flagowce.

Apple zdominowało również drugie zestawienie, tym razem bazujące na ilości sprzedanych egzemplarzy. Tu największą popularnością cieszy się iPhone 12, ale kolejne trzy miejsca również należą do smartfonów Apple - iPhone 12 Pro Max, 12 Pro oraz iPhone 11.

Na dalszych miejscach uplasowały się tanie smartfony od Xiaomi i Samsunga. I jeśli spojrzeć na wyniki Androidów, to najchętniej kupowanym smartfonem był Redmi 9A. To już bardzo niska półka cenowa - w oficjalnym polskim sklepie Xiaomi trzeba za niego zapłacić 399 złotych. Sprzęty cieszą się ogromną popularnością między innymi w Chinach i Indiach. Bardzo dobrze poradziły sobie również tanie Samsungi z serii A. Takiego A12 kupicie w Polsce za 799 złotych, choć przeglądając oferty sklepów, można upolować go nieco taniej.

Oczywiście tego typu badanie trudno traktować jako prawdę objawioną, bo jak sami wiecie, zestawień tego typu pojawia się w sieci sporo. Dobrze widać jednak, że mimo wyższej ceny, iPhony 12 cieszą się dużą popularnością i raczej nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się w najbliższym czasie zmienić. Nie wiem jak w Waszym otoczeniu, ale w moim zdecydowanie więcej osób zmienia w tej chwili Androidy na iPhony i zdarza mi się podpytywać, co stoi za takimi decyzjami. Najdroższe "jabłka" wciąż mają ekrany z odświeżaniem 60 Hz, gdzie w półce cenowej okoli 1000 złotych bez problemu znajdziemy już smartfony z Androidem i odświeżaniem 90 Hz, a za nieco więcej nawet 120 Hz. Jak jednak widać, odświeżanie ekranu nie jest dla użytkowników aż tak ważne. Część moich znajomych stwierdziła, że ma już dość tego chaosu na rynku Androidów, w sklepach jest za dużo smartfonów, jeden wygląda jak drugi, ciężko się w tym wszystkim połapać i wybrać najlepszy model. A po pół roku i tak pojawi się coś lepszego albo tańszego z podobnymi podzespołami i możliwościami. Patrząc, ile testowych smartfonów przeszło ostatnio przez moje ręce, w pewnym sensie to rozumiem. iPhone to jeden zakup i spokój na kilka lat, do tego dochodzi też ekosystem, który naprawdę łatwo docenić dokupując sobie jakieś AirPodsy i Apple Watcha.

źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: