Filmy

Spider-Man bije rekordy, a jego spin-off nie może powstać. Premiera Morbiusa ponownie opóźniona

KC
Kacper Cembrowski
8

Premiera Morbiusa po raz kolejny została przełożona. Spin-off Spider-Mana z Jaredem Leto w roli głównej zdaje się być największą ofiarą COVID-19 jeśli chodzi o popkulturę.

Morbius pierwotnie miał trafić na ekran w lipcu 2020 roku (tak, dokładnie - 1,5 roku temu). Sony ze względu na zamknięcie kin spowodowane sytuacją pandemiczną postanowiło przełożyć premierę, która została wyznaczona na marzec 2021 roku - decyzję odwołali w styczniu zeszłego roku, ponownie opóźniając swój film, tym razem na styczeń 2022. Cóż… znowu się nie udało.

Nowa data premiery została wyznaczona na 1 kwietnia. Na tym etapie przynajmniej, nie jest to żart na prima aprilis, chociaż nie możemy niczego być pewni - ciężko nie odnieść wrażenia, że zobaczenie Morbiusa w kinach zaczyna graniczyć z cudem.

Morbius jest ekranizacją komiksu Marvela. Za film odpowiada Sony, lecz całość będzie powiązana z Marvel Cinematic Universe. Fabuła skupia się na losach Michaela Morbiusa, biologa nagrodzonego Noblem, który zmaga się z rzadką chorobą krwi. Próbując uwolnić się od cierpienia, mężczyzna pewnego razu zamienia się w wampira. Bohater zaczyna toczyć wewnętrzną walkę między dawnymi wartościami a nową, demoniczną żądzą.

W filmie poza Jaredem Leto zobaczymy Micheala Keatona, Matta Smitha czy Jareda Harrisa. Za reżyserię odpowiedzialny jest Daniel Espinosa, który ma na swoim koncie takie filmy jak Life, Safe House czy System.

Chociaż produkcja na papierze ma wszelkie predyspozycje do zostania absolutnym hitem, to wszystko wskazuje na to, że powtórzy bardziej los Venoma niż Spider-Mana. Proces powstawania filmu nie napawa optymizmem. Jared Leto nie ma szczęścia do filmów opartych na komiksach - najpierw mierna rola Jokera (przez wielu uważana za najgorszą w historii) w Legionie Samobójców z uniwersum DC, a teraz takie przygody w Marvelu… Szkoda.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: