2

Mobilna rozrywka. Dokąd zmierza? Jak szybko się rozwija? [Infografika]

Rynek gier mobilnych rośnie bardzo szybko i jest coraz bardziej opłacalny. Przekonała się o tym firma Rovio, której popularna gra Angry Birds została pobrana ponad 140 milinów razy, a darmowa wersja gry przynosi miesięczny zysk na poziomie miliona dolarów z samych reklam. Na dodatek przewidywania co do wzrostu rynku są jeszcze ciekawsze. W 2010 roku […]

Rynek gier mobilnych rośnie bardzo szybko i jest coraz bardziej opłacalny. Przekonała się o tym firma Rovio, której popularna gra Angry Birds została pobrana ponad 140 milinów razy, a darmowa wersja gry przynosi miesięczny zysk na poziomie miliona dolarów z samych reklam. Na dodatek przewidywania co do wzrostu rynku są jeszcze ciekawsze. W 2010 roku mobilna rozrywka warta była ok. 33 miliardy dolarów, w 2015 ma osiągnąć wartość 54 miliardów.

Jak widać, liczby są niemałe. Wydaje się, że dopiero niedawno został tak naprawdę odkryty rynek „casuali”, czyli osób grających dla rozrywki i zabawy, nie traktujących grania zbyt poważnie, nie traktujący tego jako hobby, bardziej jako zabicie czasu i chwilę relaksu.

Przełom tak naprawdę zaczął się od konsol stacjonarnych, czyli Nintendo Wii. Nintendo zaproponowało nowy rodzaj rozrywki w salonie, w której każdy może barć udział, bo opiera się na naturalnych gestach i ruchach, a nie opanowaniu całej masy kombinacji klawiszy. Otworzył się nowy rynek, na który nabrały ochoty również inne duże firmy, czyli Sony z Playstation Move i Microsoft wraz ze swoim Kinect. Producenci zrozumieli, że graczem może być każdy, również ciocia Ania i biznesmen potrzebujący relaksu po pracy.

Teraz nowy trend postępuje na smartphone’ach i tabletach. Również Ci, którzy nie mają czasu na rozrywkę przed swoim telewizorem, mogą zagrać w drodze do pracy, w czasie przerwy, czy czekając w kolejce. Niby tak było zawsze, od czasów węża w pierwszych Nokiach, ale tak naprawdę dopiero teraz mobilna rozrywka dla każdego dostała odpowiednią technologię. Obecne telefony z wyższej półki posiadają duży kolorowy wyświetlacz, interfejs dotykowy i szybkie podzespoły pozwalające generować odpowiednio złożoną grafikę, również trójwymiarową. Od teraz każdy, kto kupuje telefon, jednocześnie dostaje do reki przenośna konsolę do gry.

Wcześniej w tym miesiącu Grzegorz stawiał pytanie, czy smartfony wyprą przenośne konsole? Ja myślę, że przejmą znaczną część rynku tradycyjnych przenośnych konsol. W końcu konsola, to urządzanie przeznaczone do tylko jednej czynności, grania, a produkowanie urządzeń do tylko jednego zastosowania staje się przestarzałym podejściem, zwłaszcza w sektorze mobilnym. Kiedyś telefon, MP3 player, palmtop, aparat i konsola to były osobne urządzenia. Kto dziś używa tradycyjnego palmtopa, nie będącego telefonem? Konsole przenośne z pewnością, jeśli chcą przetrwać, muszą zostać sprofilowane pod hardcore’owych graczy, oferując więcej niż jakikolwiek telefon czy tablet. Natomiast ogromna większość wszystkich gier będzie powstawała na telefony i tablety bo to jest największy rynek.

Warto również wspomnieć, że coraz bardziej popularne staja się gry typu Freemium, czyli takie, które można pobrać i używać za darmo, a one generują przychód swoim twórcom korzystając z alternatywnych źródeł, np. reklamy lub wirtualnych dóbr możliwych do zakupienia wewnątrz gry.

Zapraszam do obejrzenia infografiki na temat mobilnej rozrywki:

Infografika jest autorstwa Geekaphone. Oryginał można znaleźć pod tym adresem.