55

Minikomputer wielkości pendrive do kupienia za 74$. Poradzi sobie z Androidem 4.0 i filmami FullHD

Małe, energooszczędne i bezgłośne komputery to w zasadzie nowa nisza na rynku, której sam przyglądam się z zainteresowaniem. Internet i multimedia w formie cyfrowej spopularyzowały się na tyle, że komputer dedykowany tylko im ma rację bytu. Skończyły się czasy, kiedy komputer im był szybszy tym lepszy. Teraz liczą się również inne czynniki. Ciekawa propozycją może być kompletny komputer niewiele większy niż standardowa pamięć typu pendrive. Od […]

Małe, energooszczędne i bezgłośne komputery to w zasadzie nowa nisza na rynku, której sam przyglądam się z zainteresowaniem. Internet i multimedia w formie cyfrowej spopularyzowały się na tyle, że komputer dedykowany tylko im ma rację bytu. Skończyły się czasy, kiedy komputer im był szybszy tym lepszy. Teraz liczą się również inne czynniki. Ciekawa propozycją może być kompletny komputer niewiele większy niż standardowa pamięć typu pendrive.

Od dłuższego czasu poszukuje podobnego rozwiązania. Potrzebuje komputera, który będzie działał prawie non stop, sprosta multimediom i pozwoli korzystać z internetu. Działanie non stop w domowym zaciszu pociąga za sobą określone wymagania. Po pierwsze, komputer taki musi być bardzo energooszczędny. Już teraz przychodzą do mnie niemałe rachunki za prąd. Po drugie, musi być całkowicie bezgłośny, nie posiadać żadnych ruchomych elementów, nie tylko wiatraków, ale i napędu CD czy dysku twardego – działać jak telefon komórkowy. Przy okazji dobrze byłoby, żeby był niedrogi. Nie chcę wydać dużo pieniędzy na komputer, na którym wiele nie zrobię i dedykowany jest tylko określony zastosowaniom.

Powoli pojawia się coraz więcej rozwiązań tego typu. Jednak do tej pory były dla mnie albo zbyt ograniczone, albo zbyt kosztowne, żeby pozwolić sobie na zakup dla czystej fanaberii, teraz może się to zmienić. Serwis Arstechnica zamieścił ciekawą informację o miniaturowym komputerze wyposażonym w jedno rdzeniowy procesor ARM pracujący z częstotliwością 1,5 GHz bazujący na Cortex A8, karta graficzna to Mali 400, całość uzupełnia 512 MB RAM. Oprócz tego znajdziemy wyjście HDMI, pełnowymiarowe USB obsługujące urządzenia wejścia/wyjścia, micro USB, WiFi pracujące w standzie 802.11 b/g oraz gniazdo na kartę microSD.

Ten malutki komputerek bez problemu powinien poradzić sobie z Androidem 4.0 i odtwarzaniem multimediów w wysokiej rozdzielczości. Oprócz Androida możemy spróbować uruchomić na nim każdą dystrybucję Linuksa zgodną z architekturą ARM np. Ubuntu. Całość uzupełnia bardzo interesująca cena wynosząca 74$.

Z jednej strony MK802 , bo tak nazywa się mini komputerek, jest zdecydowanie bardziej przyjaznym i skończonym produktem dla niezaawansowanego użytkownika, niż Raspberry Pi, z drugiej jest tańszy niż wcześniej zaprezentowane rozwiązania konkurencyjne, np. FXI Cotton Candy, który dysponuje jednak mocniejszą specyfikacją.

Jedyna informacja jakiej mi brakuje, to sposób zasilania komputera. Czy będzie miał własny zasilacz i o jakich parametrach, czy jak Raspberry Pi może być zasilany z portu micro USB.

Z niecierpliwością czekam, aż tego rodzaju rozwiązania będzie można kupić od ręki w każdym sklepie komputerowym w Polsce. Oznaczałoby to znacznie łatwiejszy dostęp do komputerów, internetu i informacji.