58

Brak Touch Bara, wyświetlacz mini-LED, port HDMI i czytnik kart pamięci. Takie mają być nowe MacBooki Pro

Wygląda na to, że nowe MacBooki czeka spore wizualne odświeżenie, zmniejszenie ramek i nowy wyświetlacz. Przydałoby się, szczególnie że przecież nowe chipy Apple M1 odmieniły komputery amerykańskiej firmy od środka.

Ekran mini-LED w MacBookach Pro 14 i 16

Wciąż nie są to niestety oficjalne informacje od Apple, ale one zawsze pojawiają się dopiero na oficjalnych konferencjach zapowiadających nowe sprzęty. Raport DigiTimes wskazuje jednak, że firma Radiant Opto-Electronics będzie dostarczać (na wyłączność) Apple podświetlenia mini-LED do MacBooków Pro 14. Mówi się również, że taki sam ekran miałby trafić do MacBooka Pro 16, choć oczywiście w większym rozmiarze.

Ekrany w nowych MacBookach Pro będą mieć również smuklejsze ramki, a same wyświetlacze większą jasność niż dotychczasowe modele. Na zmianie ekranu zyska również odwzorowanie kolorów. Dopisek „Pro” w nazwie komputera nabrałby wtedy większego znaczenia, szczególnie dla osób zajmujących się obróbką grafiki czy materiałów wideo. Nowy procesor Apple M1 sprawdza się bowiem w tym aspekcie świetnie, szczególnie jeśli ktoś korzysta z oprogramowania Apple.

Nowe komputery, które mają trafić na rynek już w drugim kwartale 2021 roku miałyby również otrzymać złącza MacSafe, które zniknęło z modeli Pro w 2016 roku.

Jeszcze bardziej zaskakujące jest to, że według przecieków nowe MacBooki Pro miałyby zostać pozbawione Touch Bara, wróciłby za to zarówno czytnik kart pamięci, jak również port HDMI. Zaskakujące, ale sensowne, dodanie takich złącz do modeli Pro jest moim zdaniem potrzebne, komputery stają się wtedy wygodniejsze w użyciu dla osób, które robią na nich coś więcej i nie chcą dokupować dodatkowych akcesoriów pozwalających na podłączenie zewnętrznego ekranu czy wpięcie karty pamięci z aparatu lub kamery.

Jeśli te doniesienia się potwierdzą, to trudno mówić jedynie o kosmetycznych zmianach czy ulepszeniach nowych komputerów Apple. Powrót do usuniętych złącz i zrezygnowanie z przymuszania użytkowników do kupowania zewnętrznych docków oznaczałby zmianę polityki firmy, która przecież przez ostatnie lata starała się nam wmówić, że musimy ograniczać fizyczne złącza, by kiedyś całkowicie z nich zrezygnować.

Jak zmiany w MacBookach Pro wpłyną na ceny komputerów?

Ceny aktualnych modeli 16-calowych MacBooków Pro zaczynają się od 12 tysięcy złotych, za najtańszy model MBP 13 należy natomiast zapłacić w sklepie Apple 6 699 złotych. Ceny komputerów Apple zwiększają się co jakiś czas, sam płaciłem w 2015 roku za swojego rMBP 13 „jedynie” 5 000 złotych, różnica w cenie jest więc znaczna. Ciężko mi uwierzyć, że zastosowanie nowych, lepszych ekranów nie wpłynie na cenę komputerów i bazowe 16-cali będzie kosztować tyle samo co aktualnie dostępny model. Pozostaje pytanie – jak duża będzie różnica i czy klienci będą ją w stanie zaakceptować? Plotek na temat nowych przenośnych komputerów Apple jest sporo i niektóre zapowiadają duże, inne małe zmiany. Może się też okazać, że nawet przeskok na nowy (lub nowy-stary) design Apple będzie przeprowadzać stopniowo, choćby po to żeby klienci nie przeżyli szoku cenowego i powoli przyzwyczajali się do wyższych kwot, jakie trzeba będzie za nowe komputery zapłacić.

źródło