6

Microsoft myśli, że potrafi odczytać emocje z Twojego zdjęcia

A to ciekawe. Microsoft stworzył narzędzie, dzięki któremu możliwe będzie odczytanie ze zdjęcia emocji. A zatem, jeżeli wrzucimy zdjęcie, na którym jesteśmy szczęśliwi, powinniśmy uzyskać informację o tym, że rzeczywiście jesteśmy radośni na tej i tej grafice. Po tym, jak Microsoft kombinował z HowOld, jestem nieco ostrożny, chociaż nie wydaje mi się, żeby akurat to […]

A to ciekawe. Microsoft stworzył narzędzie, dzięki któremu możliwe będzie odczytanie ze zdjęcia emocji. A zatem, jeżeli wrzucimy zdjęcie, na którym jesteśmy szczęśliwi, powinniśmy uzyskać informację o tym, że rzeczywiście jesteśmy radośni na tej i tej grafice. Po tym, jak Microsoft kombinował z HowOld, jestem nieco ostrożny, chociaż nie wydaje mi się, żeby akurat to działało źle w wykonaniu Microsoftu.

Po raz pierwszy o Project Oxford napisał The Verge, gdzie przeanalizowano zdjęcie „smutnego Keanu Reeves’a”. Co się okazało? Keanu wcale nie jest smutny, jego wyraz twarzy jest właściwie neutralny i nie można powiedzieć, by z jakiegokolwiek powodu popularny aktor był smutny. Tutaj oczywiście wyrokowała maszyna – Internauci i tak wiedzą swoje.

Dla sprawdzenia możliwości Project Oxford wrzuciłem swoje zdjęcie (to, które mam jako „profilowe” na Antywebie) celem sprawdzenia, jak mnie oceni maszyna. Akurat moment, w którym zrobiłem to zdjęcie pamiętam doskonale i wiem, że raczej smutny wtedy nie byłem. I co? Aplikacja spisała się na medal – według niej jestem na pewno szczęśliwy. W sumie to nie było trudne zadanie.

1506541_936149503130193_7081930739526284612_n

„Anger”: 0.0000151309332,
„Contempt”: 0.00183948711,
„Disgust”: 0.000005996108,
„Fear”: 0.00000317585318,
„Happiness”: 0.989761531,
„Neutral”: 0.00767954346,
„Sadness”: 0.0000275108523,
„Surprise”: 0.0006676479

W stosunku do możliwości aplikacji jestem nieco ostrożny – HowOld potrafił z małych dzieci robić starców, a predykcja w zależności od okoliczności zdjęcia – ważne były nawet cienie padające na twarz – potrafiła być bardzo, bardzo rozbieżną. Nie można powiedzieć, że Microsoft daje pod tym względem ciała – oczywiście rozwijanie takich technologii ma sens i w przyszłości może zaowocować świetnymi dodatkami choćby do naszych urządzeń mobilnych.